Pleasek89 pisze: Ale nudzisz niesamowicie, już mi się nie chce wklejać twoich postów z 2017r. Jeżeli fundamentalnie nic się na rynku nie zmieniło a zmieniasz zdanie z jednego ekstremum do drugiego jedynie z powodu spadku ceny (tak, na rynku krypto jak i innych rynkach istnieje zarówno hossa jak i bessa) to wybacz, ale ciężko cię traktować poważnie. To rozumiem, że na giełdzie już się nie da zarobić, bo ludzie odkryli powtarzalność hossy/bessy?
Da się, ale moim zdaniem cykle koniunkturalne są kompletnie nieporównywalne do tego co dzieje się na BTC. Jest to błąd przesunięcia kategorialnego porównywać te dwie rzeczy i tyle. O ile o cykle koniunkturalne Ci chodzi. Bo co do hossy i bessy to nie znam żadnej teorii cykli, ani nawet przesłanki, że jak ktoś kupi w bessie to z pewnością zarobi, bo przecież przyjdzie hossa, bo mamy rzekomą teorię pt. powtarzalność hossy/bessy. O jakim zatem odkryciu dot. powtarzalności hossy/bessy mówisz? Jakieś źródło proszę.
Co do 2017 r. - w 2017 r. nie było mi jeszcze wiadomo, że sieć się tak zapcha na bańce i zeżre swój własny ogon. Tak jak pisałem tutaj i pewnie w okolicach 2017 roku - liczyłem na 30000-50000$ na BTC, na bańce. Niestety, to nie nastąpiło, bo sieć (horrendalne wysokości opłat i czasy transakcji), giełdy (blokada rejestracji) i wszystko się zapchało. BTC i branża zeżarła kawałek swojego własnego ogona i ukazał on jak dłoni, że nie nadaje się do niczego na większą skalę (co więcej - cenę i poziom tego ograniczenia w przybliżeniu znamy i są to okolice tych 20000$, może obecnie ciut więcej).
A jeśli chodzi o wykres:
Co do zmiany trendu miałem rację. Stawiałem, gdy tworzyłem ten wykres, że pójdziemy w górę, później zmieniłem zdanie, o czym pisałem wielokrotnie. W każdym razie trend się zmienił, jak dla mnie, tyle, że nie ze spadkowego na wzrostowy, a z wieloletniego-wzrostowego, na wieloletni lub kilkuletni spadkowy (w każdym razie wyszliśmy z trendu, który można pociągnąć od 2012 roku /lekko na siłę/, czyli, który zaczął się na kilku dolarach i, jeśli teraz zaczęła się korekta tych całych wzrostów, to sięgnie również kilku-kilkuset dolarów.). Poza tym, gdybyś nie patrzył na sam wykres, a przeczytał co tam napisałem, zauważyłbyś, że miałem sporo wątpliwości, nawet stawiając wówczas, chwilowo, na odbicie:
"Pozostaje zapytać, czy wsparcie, które obserwujemy od 6 lat, czyli tak naprawdę od początku dojrzałej, nieinkubacyjnej fazy bitcoina
przetrwa i w tej chwili? Wszak w 2013 roku
nie musiało się bronić, przed aż tak stromymi (dynamicznymi) spadkami, ale za to w 2011 zatrzymało przecież znacznie szybszą dewaluację ceny omawianej kryptowaluty. Można mówić i dywagować wiele, ale trendu, który nastąpił po 2 największych bańkach na bitcoinie, sądzę, że pominąć nie można."
Dla mnie po prostu nic nie jest takie oczywiste jak dla speców od cykli koniunkturalnych na BTC i mam trochę więcej wątpliwości w tym wszystkim.