Jeżeli bitcoin kiedyś trafi do mas, to mining będzie mało istotny. Bitcoin ma umożliwiać szybkie, tanie, anonimowe przelewy a nie dawać prace kopaczom. To ostatnie to tylko dodatek. Jak pisałem zabranie możliwości miningu teraz było by niebezpieczne ale kiedyś nie zrobi już różnicy. Mówimy oczywiście o miningu dla wszystkich bo ktoś to musi robić i przypuszczam, że kiedyś to będą wyspecjalizowane firmy.
Rozkład jest równomierny na razie. ASICMINER już się pojawił, niech teraz pojawi się jeszcze kilka takich gigantów(a już o nich słychać na bitcointalk) rozkład się zmieni . Super farmy będą powstawać bo jeśli opłaca się to zwykłym kopaczom to tym bardziej wyspecjalizowanym firmom które produkcje i utrzymanie sprzętu mają za grosze. Centralizacja miningu raczej jest nieunikniona ale to długotrwały proces, efekty będzie widać pewnie za kilka lat.
Co do spadków mocy to tu pomoże częstsza zmiana trudności jak np w TRC. Na razie nie ma takiej potrzeby ale kiedyś może się okazać, że jednak będzie.
Wiem, że to wszystko nie brzmi kolorowo a przynajmniej nie dla kopaczy bo dla spekulantów i zwykłych użytkowników to bez różnicy. Wszystko się zmienia i rozwija, z pewnymi rzeczami trzeba się po prostu pogodzić a w najbliższym czasie (kilka/kilkanaście miesięcy) niestety z upadkiem GPU. Kopacze jeśli nie chcą stracić źródła zarobku niech myślą już o rozbudowie infrastruktury. Nie tylko na miningu można przecież zarabiać, bitcoin daje wiele możliwości
