
Titanic ETH zaczyna tonąć, ale jeszcze gra muzyka i może coś się uratuje. Dziecko DAO ciągnie statek-matkę na dno.
Kapitan Vitalik zamiast ładować ludzi do szalup, chyba chce darmowe lekcje nurkowania dla wszystkich by ratować - jak Jezus
zbłąkaną owieczkę DAO (bez obrazy dla Jezusa, ale analogia się narzuca).
W tym czasie statek wycieczkowy Lisk zbłąkał się w okolice trójkąta Bermudzkiego. Kapitan Kordek strzela sobie fotki
w Chinach by ludzie myśleli na btc talku, że Chińczyki napompują Liska jak LTC do 48 baksów.
Statek Lisk ma wyraźny brak steru i kierunku, ale na razie brak też dziur jak Titanic ETH, więc wszystko możliwe.
W tym czasie na wody wypływa po raz pierwszy radziecki bombowiec o wdzięcznej nazwie Waves.
Są kłopoty zanim nawet zdążono rozbić butelkę szampana o statek. Ludzie nie wiedzą, czy aby nie wycofać się z rejsu w kierunku
oddalonego Liska i nie oddać szybko biletów poniżej ich ceny. Kapitan Sasha insynuuje na twiterze, że są niepoważni.
Wszystkie oczy są zwrócone na Titanica ETH. Dziecko DAO jest pod wodą i nie chce za nic się wynurzyć z powrotem.
Nowy szef DAO odkręcił tylko małą, słabą śrubkę i woda zaczęła poważnie przenikać do środka.
DAO jest złączone z Titaniciem ETH bardzo solidnym łańcuchem i nie da rady go łatwo odczepić.
Co zrobi kapitan Vitalik

Tymczasem po powierzchni mórz i oceanów crypto wybrzmiewa cichy, prawie niesłyszalny śmiech kapitana Nemo, pana Satoshi Nakamoto.
Niezniszczalny największy statek świata, Bitcoin, ma się dobrze. Chwilowe problemy z oficerami na statku mają podobno zostać
dobrze rozwiązane. Ilość węzłów zostanie zwiększona. Szerokie wody i niekończące się zachody Słońca czekają.
Niektórzy kupili chyba za drogie bilety na rejs, ale niebawem biletów będzie 2 razy mniej, więc być może i tak trafili na okazje.
Satoshi Nakamoto pije 100 letnią whisky w ciszy w swoim prywatnym gabinecie do którego nikt oprócz niego nie ma wstępu.
W tym czasie Vitalik poci się mocno i antyperspiranty nie pomagają: "Ach te cholerne DAO! Gdybym to ja wiedział, gdybym wiedział...!".
