Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Początkujący
Posty: 657
Rejestracja: 2 lipca 2017
Reputacja: 255
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: wamak » środa, 9 października 2019, 21:19

amneziahaze pisze: środa, 9 października 2019, 21:11Z perspektywy naukowej absurd, a z perspektywy duchowej? Wiem, że można łatwo odlecieć na takiej płaszczyźnie, ale szczerze za nauką jest inna liga, jak również przed nią.

To jest właśnie sztuka, aby nie odlecieć interesując się tym. Wiem jedno: interesując się tylko suchą nauką i tym, co znane, czegoś brakuje, jest jałowo. Interesując się tylko gwiazdami i tematami, skąd pochodzimy, jest odlot. Droga środka to załatwia.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2762
Rejestracja: 27 maja 2017
Reputacja: 1357
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: Dovakhiin » środa, 9 października 2019, 22:21

@wamak akurat temat plaskiej ziemi to goracy temat, ktory zrzesza coraz wiecej ludzi. Tak, argumenty przemawiajace za PZ do mnie docieraja i wg mnie sa logiczne i owszem smialo sie ujawniam, bo to dla mnie zaden wstyd, a reszta niech mysli co chce nie obchodzi mnie szydera:) wyglad PZ i indoktrynacja odnosnie heliocentryzmu to imo kolejne wielkie klamstwo "systemu", nie oszukujmy sie.. NWO dziala i to jest fakt od dawien dawna.

Ps. Powtorze jeszcze raz.. tez smialem sie z tych wszystkich aspektow co poruszamy ale teraz jestem gdzie jestem i dobrze sie z tym czuje.

Początkujący
Posty: 657
Rejestracja: 2 lipca 2017
Reputacja: 255
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: wamak » środa, 9 października 2019, 22:38

Dovakhiin pisze: środa, 9 października 2019, 22:21Tak, argumenty przemawiajace za PZ do mnie docieraja

Do mnie nie docierają, ponieważ jestem geodetą i przy większych odległościach trzeba uwzględniać poprawki do krzywizny Ziemi, aby wyniki się zgadzały. Poza tym bez sensu jest aspekt oświetlania Zemi przez Słońce, w przypadku PZ. To się nie trzyma kupy. Płaską Ziemie można traktować co najwyżej, jako matrycę w wymiarze duchowym. Ziemia pod względem geometrii na zewnątrz jest dobrze zbadana.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2762
Rejestracja: 27 maja 2017
Reputacja: 1357
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: Dovakhiin » środa, 9 października 2019, 22:40

@wamak krzywizne ziemi? Prosze Cie.. sa widziane obiekty z dalekich odleglosci a wg wzoru na zakrzywienie powinne znajdowac sie grubo ponizej horyzontu.. sa doswiadczenia o tym :) no ale pewnie zaraz jakis oszolom co blyszczal na olimpiadach w szkole napisze ze refrakcja :mrgreen:

Początkujący
Posty: 657
Rejestracja: 2 lipca 2017
Reputacja: 255
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: wamak » środa, 9 października 2019, 22:45

Temat Płaskiej Ziemii służy, aby zniczczyć inne alternatywne myślenie. Proszę Cię, przeanailizuj dobrze problem choćby oświetlania Ziemi przez Słońce.
Poprawki do krzywizny Ziemi są potrzebne, jak rozchodzi się o milimetry na wysokość na setki metrów na odległość przy tachimetrii.

Dodano po 15 minutach 29 sekundach:
Dovakhiin pisze: środa, 9 października 2019, 22:40sa widziane obiekty z dalekich odleglosci a wg wzoru na zakrzywienie powinne znajdowac sie grubo ponizej horyzontu..

Jest jeszcze taki czynnik, że celowa się załamuje, choćby pod wpływem zmiany temperatury pomiędzy obcerwatorem i obiektem. Wystarczy pracujący silnik koparki pomiędzy niwelatorem i obiektem i wyniki są do bani. Jest masa czynników.

Początkujący
Posty: 299
Rejestracja: 14 lipca 2017
Reputacja: 207
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: adamu79 » środa, 9 października 2019, 23:12

@Dovakhiin
Brawa za odwagę i właściwie tylko za to. Jednak trzeba coś więcej poza symbolem ONZ czy optyczną fatamorganą. Ziemia (na morzach i oceanach) nie jest idealną sferą. Wygląda jak zbliżony do kuli kartofel (geoida), wynikający z silniejszego bądź słabszego ciążenia. To pięknie tłumaczy incydentalne przypadki nieznikającego okrętu po odpłynięciu 20 km od brzegu. Mimo całej sympatii to muszę stwierdzić, że tutaj łyknąłeś jak pelikan.
Ostatnio zmieniony środa, 9 października 2019, 23:19 przez adamu79, łącznie zmieniany 1 raz.

Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 10788
Rejestracja: 16 lutego 2013
Reputacja: 3397
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: Bit-els » środa, 9 października 2019, 23:12

@Dovakhiin wiesz jak starozytni Grecy obliczyli obwód kulistej ziemi? Tyczka, cień, ta sama godzina pomiaru, tylko inne miejsca plus podstawy trygonometrii i jest wynik. Poprawny! Grubo ponad 2 tys lat temu

Weteran
Posty: 9132
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 6832
Reputacja postu: 
22
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: ekonokomik » środa, 9 października 2019, 23:41

shinya56 pisze: środa, 9 października 2019, 17:14Jak ktoś opiera swoje życie wyłącznie na badaniach naukowych to jak poważnie rozmawiać z taką osobą ? Nic od siebie nie potrafi napisać tylko wrzuca jakieś wywody naukowe. Pseudo "autorytety" i "specjaliści", którzy się często trafiają to jest jakaś wyrocznia ?
W życiu liczy się praktyka. Teoria jest mało co warta jak przyjdzie co do czego w realnym życiu.

Harmony pisze: środa, 9 października 2019, 15:36 Cóż, ludzie dzielą się na tych, którym autorytety coś powiedziały i łykają wszystko jak pelikany, stosując się bezkrytycznie do ich rad oraz wierząc w nieomylność naszej cywilizacji.

Oraz są tacy, którym te rady nie pomogły i zaczęli słuchać własnego organizmu, a drogą dedukcji doszli do takich, a nie innych wniosków ;)
1. Badania naukowe, w tym przypadku medyczne, to nie jest teoria tylko właśnie praktyka. Najpierw zwierzęta, potem ludzie przyjmują lek i sprawdzane są ich wyniki w porównaniu do grupy kontrolnej, która przyjmowała placebo. Z tego co wiem to i tak wielkie uproszczenie. Testy PRAKTYCZNE trwają latami.

2. Mylicie zaufanie do nauki z zaufaniem do naukowców. Zapewne dlatego, że nie rozumiecie nauki. Odmawiacie więc "wiary" w magików i szarlatanów, jakimi widzicie naukowców. Problem jest w 99% w Was, nie w nich.

3. W nauce jest piękne właśnie to, że NIE jest nieomylna. Nieomylni są wyłącznie eksperci z youtuba :P Nauka za to jest weryfikowalna. Na każdego naukowca, który ogłosi swoją pracę czycha stado innych naukowców żądnych udowodnić mu, że się pomylił.

4. Skoro Wy jesteście takimi praktykami i nie "łykacie wszystkiego jak pelikany" to który z Was samodzielnie wpadł na pomysł, by szprycować się dużymi ilościami witaminy C? Czyj organizm Wam to podpowiedział i jak? I czemu spróbowaliście witaminy C, a nie np. rtęci albo arszeniku? :P
Czy może raczej przeczytaliście lub wysluchaliście gdzieś o leczeniu się witaminą C i zaufaliście "autorytetowi" z YT, kierując się czym? Chyba głównie tym, że nie był częścią lekarskiego spisku. :twisted:
Następnie Wasze organizmy, oczywiście wolne od efektu placebo, poczuły się znakomicie po tej kuracji, więc uznaliście, że tysiące naukowców z całego świata, sprawdzających od dekad witaminę C myliło się, a Wy samodzielnie (!) odkryliście prawdę.
Gratuluję "samodzielnego" myślenia!

5. Po raz kolejny pytam: dlaczego medycyna, a nie np. materiałoznawstwo? Dlaczego któryś z Was nie ogłosi, że "autorytety" naukowe i inżynierowie na ich usługach wciskają Wam banialuki, że zbrojony beton jest wytrzymały. Pewnie po to by go więcej sprzedać i dlatego że jest rakotwórczy. Ale Wy nie będziecie łykać tego jak pelikany i nawet nie sprawdzicie, tylko samodzielnie wymyślicie co może być lepsze do budowania wieżowców. Np. słoma wymieszana z gównem nosorożca. Brzmi bardzo naturalnie i mówił o tym pewien budowlaniec z Afryki zaszczuty przez "autorytety naukowe".
Dlaczego więc tylko medycyna i loty kosmiczne?

6. Ktoś mnie kiedyś zapytał, dlaczego naukowcy nie chcą badać zjawisk paranormalnych. Przecież jeśli one istnieją, to byłaby sensacja i odkrycie stulecia dla takiego naukowca. Powód jest prosty: co kilka lat podwaja się ilość wiedzy naukowej. Niestety od czasu wynalezienia Internetu, ilość głupich pomysłów i bzdurnych hipotez podwaja się jeszcze szybciej.
Mówiąc w skrócie: naukowców jest zbyt mało, a dyletantów, ignorantów, wariatów i oszustów wymyślających kolejne pseudonaukowe rewelacje zbyt wielu. :(
amneziahaze pisze: środa, 9 października 2019, 20:58A gdzie tu jest błąd, jeżeli doszliśmy do momentu w historii, gdzie ludzie fascynują się eksploracją świata i jego wzajemnym dzieleniem się, próbą rozwikływania aspektów naukowych na własną rękę. TO JEST ROZWÓJ oznaczający decentralizowanie również tych wszystkich etykiet naukowych.


Nie. To nie jest "rozwój przez decentralizacja etykiet naukowych" tylko uwstecznienie. Odejście od idei pozytywistycznych w stronę nowego średniowiecza.
Nauka jest obecnie otwarta dla wszystkich. Ludzie "fascynujący się eksploracją świata" mogą zostać naukowcami. Lub czytać książki popularnonaukowe by zrozumieć naukowców.
Innej drogi nie ma. Nie ma Nauki 2.0. Nie można zostać doktorem fizyki oglądając memy w Internecie. Nie można też w głosowaniu na forum zdecydować czy naukowa hipoteza jest prawdziwa.

Chcesz, nie mając wykształcenia ani wiedzy "rozwikłać problem naukowy na własną rękę"? Proszę bardzo. Każdemu wolno to robić. Ale proszę, zacznij np. od takich: https://pl.wikipedia.org/wiki/Problemy_milenijne a nie bierz się za medycynę czy technikę, szczególnie jeśli zamierzasz dzielić się swoimi odkryciami przez Internet.

Weteran
Posty: 9132
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 6832
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: ekonokomik » środa, 9 października 2019, 23:54

adamu79 pisze: środa, 9 października 2019, 23:12Ziemia (na morzach i oceanach) nie jest idealną sferą. Wygląda jak zbliżony do kuli kartofel (geoida), wynikający z silniejszego bądź słabszego ciążenia.


Tak, Ziemia jest geoidą. Ale odstępstwo od kształtu kuli jest w związku z tym tak niewielkie (około 200m, czyli 1/60000 promienia Ziemi), że gdyby Ziemia była wielkości globusa to nie zauważyłbyś ich gołym okiem. Nie znajdziesz tak idealnego kartofla :)

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3615
Rejestracja: 31 stycznia 2013
Reputacja: 1686
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: amneziahaze » czwartek, 10 października 2019, 00:05

ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:41Nie. To nie jest "rozwój przez decentralizacja etykiet naukowych" tylko uwstecznienie. Odejście od idei pozytywistycznych w stronę nowego średniowiecza.
Ta, jasne 20 lat temu były ciekawsze rozrywki.
ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:41Nie ma Nauki 2.0.

ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:41a nie bierz się za medycynę czy technikę, szczególnie jeśli zamierzasz dzielić się swoimi odkryciami przez Internet.
Na tym polega światowy progres, setki milionów ludzi udowadniają każdego dnia w internecie, że da się lepiej, ciekawiej, wydajniej, skuteczniej, taniej. Negacja tego jest po prostu niepoważna. :)

@ekonokomik Jest w treści przekazu zawarta odpowiedź.
Ostatnio zmieniony czwartek, 10 października 2019, 00:48 przez amneziahaze, łącznie zmieniany 2 razy.

Weteran
Posty: 9132
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 6832
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: ekonokomik » czwartek, 10 października 2019, 00:43

@amneziahaze Chyba nie nadążam co ma do tego Kaku?
Pisząc o Nauce 2.0 miałem na myśli analogię do Web 2.0, czyli serwisów z treścią generowaną przez internautów. W przypadku nauki to nie zadziała.

Weteran
Posty: 2709
Rejestracja: 6 stycznia 2018
Reputacja: 2822
Reputacja postu: 
3
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: Harmony » czwartek, 10 października 2019, 02:22

ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:41 to który z Was samodzielnie wpadł na pomysł, by szprycować się dużymi ilościami witaminy C? Czyj organizm Wam to podpowiedział i jak? I czemu spróbowaliście witaminy C, a nie np. rtęci albo arszeniku?
Czy może raczej przeczytaliście lub wysluchaliście gdzieś o leczeniu się witaminą C i zaufaliście "autorytetowi" z YT, kierując się czym? Chyba głównie tym, że nie był częścią lekarskiego spisku.
Następnie Wasze organizmy, oczywiście wolne od efektu placebo, poczuły się znakomicie po tej kuracji, więc uznaliście, że tysiące naukowców z całego świata, sprawdzających od dekad witaminę C myliło się, a Wy samodzielnie (!) odkryliście prawdę.
Gratuluję "samodzielnego" myślenia!
Słuchaj, powiem Ci tak o. Moja Mama dostała zalecenie od dietetyka, po uprzednich badaniach, żeby uzupełniać niedobór niektórych witamin w organiźmie, których dieta nie jest w stanie dostarczyć. O witaminie C wspomniał również dodatkowo, by spożywać ją często w określonej ilości (nie DUŻYMI ilościami jak to wspomniałeś, ale zdecydowanie większą zawartość niż wit. C z tabletki i zalec. dawka spoż. dzienn.) i faktycznie efekt taki, że zachorowania na przeziębienie i grypy znikły praktycznie do zera, w dodatku nie tylko w jej przypadku i jak widać nie potrzeba do tego szczepionki. Więc drogi kolego to nie jest wiedza z youtube, tylko wiedza wprost z organizmu. Kolejną kwestią jest dieta, która w "magiczny i nieznany sposób" (dla farmakologii) wyleczyła moją rodzicielkę z kilku chorób, z którymi zmagała się przez kilkanaście ostatnich lat i jadła tysiące tabletek, a warto dodać, że dietę tę wybrała właściwie tylko z powodu jednego schorzenia. Lekarze w szoku, nie dowierzają, a to wystarczy tylko zamiast wpieprzania chemii wprowadzić organizm do normalnego, naturalnego funkcjonowania. Prosty przykład, jak lekami walczy się z tarczycą. Faszeruje się nimi sztucznie organizm, aby tarczyca pracowała, zamiast zmusić ją do pracy w naturalny sposób. Daje się organizmowi rybę, zamiast wędki. W wyniku tego organizm zostaje niejednokrotnie na stałe uszkodzony zostając zmuszonym do przyjmowania leków, gdyż w żaden inny naturalny dla niego sposób nie jest w stanie zmusić tarczycę do prawidłowej pracy. Uzależnia się ludzi od leków tak jak od innych używek, musisz wziąć tableteczkę, żeby dobrze się poczuć, a teraz tableteczkę dostaniesz dosłownie na wszystko! Tyle w temacie. Nie chcesz, wierzyć nie musisz, nie zamierzam Cię do niczego przekonywać, wyniki badań mojej Mamy widziałem, tabletki jakie kiedyś brała i ile kasy na to szło też, ponadto codziennie widzę jak dobrze się czuje od ostatnich kilku lat.
;)

Początkujący
Posty: 493
Rejestracja: 23 grudnia 2018
Reputacja: 178
Reputacja postu: 
2
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: adiqq » czwartek, 10 października 2019, 05:45

ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:41Czy może raczej przeczytaliście lub wysluchaliście gdzieś o leczeniu się witaminą C i zaufaliście "autorytetowi" z YT, kierując się czym? Chyba głównie tym, że nie był częścią lekarskiego spisku.


Naprawdę dużo wiedzy sobie przyswoiłem i to bynajmniej nie z YT...zanim zdecydowałem się na eksperyment na sobie...i cały czas interesuję się tą tematyką i regularnie czytam co nowego się dzieje w temacie
moge polecić stronę https://www.dietdoctor.com/

Dodano po 2 minutach 29 sekundach:
Harmony pisze: czwartek, 10 października 2019, 02:22Słuchaj, powiem Ci tak o. Moja Mama dostała zalecenie od dietetyka, po uprzednich badaniach, żeby uzupełniać niedobór niektórych witamin w organiźmie, których dieta nie jest w stanie dostarczyć. O witaminie C wspomniał również dodatkowo, by spożywać ją często w określonej ilości (nie DUŻYMI ilościami jak to wspomniałeś, ale zdecydowanie większą zawartość niż wit. C z tabletki i zalec. dawka spoż. dzienn.) i faktycznie efekt taki, że zachorowania na przeziębienie i grypy znikły praktycznie do zera, w dodatku nie tylko w jej przypadku i jak widać nie potrzeba do tego szczepionki. Więc drogi kolego to nie jest wiedza z youtube, tylko wiedza wprost z organizmu. Kolejną kwestią jest dieta, która w "magiczny i nieznany sposób" (dla farmakologii) wyleczyła moją rodzicielkę z kilku chorób, z którymi zmagała się przez kilkanaście ostatnich lat i jadła tysiące tabletek, a warto dodać, że dietę tę wybrała właściwie tylko z powodu jednego schorzenia. Lekarze w szoku, nie dowierzają, a to wystarczy tylko zamiast wpieprzania chemii wprowadzić organizm do normalnego, naturalnego funkcjonowania. Prosty przykład, jak lekami walczy się z tarczycą. Faszeruje się nimi sztucznie organizm, aby tarczyca pracowała, zamiast zmusić ją do pracy w naturalny sposób. Daje się organizmowi rybę, zamiast wędki. W wyniku tego organizm zostaje niejednokrotnie na stałe uszkodzony zostając zmuszonym do przyjmowania leków, gdyż w żaden inny naturalny dla niego sposób nie jest w stanie zmusić tarczycę do prawidłowej pracy. Uzależnia się ludzi od leków tak jak od innych używek, musisz wziąć tableteczkę, żeby dobrze się poczuć, a teraz tableteczkę dostaniesz dosłownie na wszystko! Tyle w temacie. Nie chcesz, wierzyć nie musisz, nie zamierzam Cię do niczego przekonywać, wyniki badań mojej Mamy widziałem, tabletki jakie kiedyś brała i ile kasy na to szło też, ponadto codziennie widzę jak dobrze się czuje od ostatnich kilku lat.

Ja mam bardzo podobne doświadczenia. Mimo, że suplementów w postaci wit C praktycznie nie stosuję, to po przejściu na LC/LCHF/Keto/Paleo (zwał jak zwał, bardzo podobne to jest, różni się detalami) stan mojego zdrowia tak się poprawił, że zapomniałem co to choroby. Co do reszty odnośnie tabletek - to myślę bardzo podobnie...

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2762
Rejestracja: 27 maja 2017
Reputacja: 1357
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: Dovakhiin » czwartek, 10 października 2019, 07:41

Nalezy pamietac ze suplement suplementowi nierowny :) wit c w aptecec po 5 zl to zadna suplementacja :mrgreen: Dobry suplement z wit c za 100 szt zaczyna sie od 80 zl w gore :mrgreen:

Weteran
Posty: 9132
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 6832
Reputacja postu: 
10
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: ekonokomik » czwartek, 10 października 2019, 08:25

@Harmony @adiqq @Dovakhiin Jeśli próbujecie mnie przekonać, że dieta jest bardzo ważna dla zdrowia, to nie tylko ja się z Wami zgadzam, ale zapewne 100% lekarzy również :)
Po drugie, ja jeszcze nie widziałem choroby (może poza przeziębieniem) po wykryciu której lekarz nie zaleciłby diety.
(Tylko po co Wam suplementy, skoro zbilansowana, zdrowa dieta dostarcza wystarczające ilości składników? )

Nie jest też tajemnicą, że w drugiej połowie XX wieku, przy propagowaniu zdrowiej diety skupiono się zbyt mocno na szkodliwości tłuszczy, a za mało na cukrach. To był błąd, nauka nie jest nieomylna. Jest też bardzo prawdopodobne, że swój udział miał w tym lobbing zainteresowanej branży. To też się niestety zdarza. Mimo to, w dalszym ciągu nie znajduję lepszej alternatywy dla nauki i naukowców.

Nie sądzicie chyba również, że naukowcy nie analizują wpływu diety na poszczególne schorzenia. Gdyby tego nie robili to skąd byłyby zalecenia co do diety po wykryciu tych schorzeń? Niestety, sama dieta nie wystarczy by wyleczyć większość chorób. Jeśli nie wierzycie, to spróbujcie wyleczyć się dietą z bólu zęba :P

@Harmony cieszę się ze zdrowia Twojej Mamy, ale przytoczony przez Ciebie "dowód" niewiele nauce daje, bo jest jednostkowy i trudny do zweryfikowania (nie wiadomo np. jakie inne czynniki mogły wpłynąć na stan zdrowia). Nie jest jednak wykluczone, że któryś z badających Ją lekarzy zainteresował się "magicznym wyleczeniem" i przeprowadzi prawdziwe badania kliniczne. Tak też działa nauka. Niektórych odkryć dokonano przez przypadek.
Harmony pisze: czwartek, 10 października 2019, 02:22Nie chcesz, wierzyć nie musisz, nie zamierzam Cię do niczego przekonywać, wyniki badań mojej Mamy


To właśnie różnica: ja nie chcę w nic WIERZYC. Wolę oprzeć się na badaniach i dowodach.
A co do wyników badań: dziwne, że wierzysz w te wyniki swojej Mamy, potwierdzające jej zdrowie, a nie wierzysz w wyniki badań nowych leków, albo badań klinicznych.
Czy czasem nie jest tak, że wierzysz badaniom i nauce, jeśli potwierdza ona Twoje stanowisko i poglądy? 8-)
Dovakhiin pisze: czwartek, 10 października 2019, 07:41Nalezy pamietac ze suplement suplementowi nierowny wit c w aptecec po 5 zl to zadna suplementacja Dobry suplement z wit c za 100 szt zaczyna sie od 80 zl w gore


O... i tu dochodzimy do ciekawego wątku. Czyli wredne i pazerne koncerny bigfarma nie wyczuły pisma nosem i dalej sprzedają witaminę C po 5zł. a "alternatywni specjaliści" sprzedają "specjalną" jej wersję za 80zł i to już jest dla Ciebie ok?
A możesz się podzielić linkiem do takiego dobrego suplementu za 80zł. I czym się on różni od tego za 5zł oprócz ceny. Dziękuję.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 1055
Rejestracja: 5 stycznia 2018
Reputacja: 936
Reputacja postu: 
2
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: shinya56 » czwartek, 10 października 2019, 08:25

ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:411. Badania naukowe, w tym przypadku medyczne, to nie jest teoria tylko właśnie praktyka. Najpierw zwierzęta, potem ludzie przyjmują lek i sprawdzane są ich wyniki w porównaniu do grupy kontrolnej, która przyjmowała placebo. Z tego co wiem to i tak wielkie uproszczenie. Testy PRAKTYCZNE trwają latami.

To ja zrobiłem takie badania na sobie, które trwają do dzisiaj od 10 lat i wniosek jest taki, że to co piszą w książkach naukowych to ściema. Dokładnie cholesterol, witamina C. Nawet napisałem relacje, to sobie możesz przeczytać. Wszystko potwierdzone badaniami kontrolnymi.
Tyle w temacie.
ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:41Mylicie zaufanie do nauki z zaufaniem do naukowców. Zapewne dlatego, że nie rozumiecie nauki. Odmawiacie więc "wiary" w magików i szarlatanów, jakimi widzicie naukowców. Problem jest w 99% w Was, nie w nich.

Dokładnie dzisiejsze tak zwane autorytety są jak prostytutki dziennikarskie. To co się dzieje na świecie to jest jeden wielki przekręt, że trzeba uważać komu zaufać. Trzeba mieć swoje zdanie.
Ja przestałem ich słuchać i dobrze na tym wychodzę.
ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:41W nauce jest piękne właśnie to, że NIE jest nieomylna. Nieomylni są wyłącznie eksperci z youtuba Nauka za to jest weryfikowalna. Na każdego naukowca, który ogłosi swoją pracę czycha stado innych naukowców żądnych udowodnić mu, że się pomylił.

Ja to już zrobiłem i udowodniłem. Miliony osób na świecie to potwierdzą. Dostane nagrodę Nobla ?
ekonokomik pisze: środa, 9 października 2019, 23:41 Skoro Wy jesteście takimi praktykami i nie "łykacie wszystkiego jak pelikany" to który z Was samodzielnie wpadł na pomysł, by szprycować się dużymi ilościami witaminy C? Czyj organizm Wam to podpowiedział i jak? I czemu spróbowaliście witaminy C, a nie np. rtęci albo arszeniku?
Czy może raczej przeczytaliście lub wysluchaliście gdzieś o leczeniu się witaminą C i zaufaliście "autorytetowi" z YT, kierując się czym? Chyba głównie tym, że nie był częścią lekarskiego spisku.

Mamy jeszcze badania "niezależnych" naukowców.

Weteran
Posty: 9132
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 6832
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: ekonokomik » czwartek, 10 października 2019, 08:29

shinya56 pisze: czwartek, 10 października 2019, 08:24Dokładnie dzisiejsze tak zwane autorytety są jak prostytutki dziennikarskie.


Nie wiem czemu wciąż uparcie piszecie wszyscy o "autorytetach" naukowych. Nauka nie opiera się na autorytetach, tylko na dowodach i badaniach. Owszem, naukowcy są tylko ludzmi i nie są wolni od wad i uprzedzeń. Ale jeśli student napisze pracę, która będzie weryfikowalna i obali w niej tezę 10 profesorów, to jego wersja stanie się obowiązująca. Może to chwilę potrwać, może mieć pod górkę, ale w końcu tak się stanie.
shinya56 pisze: To co się dzieje na świecie to jest jeden wielki przekręt, że trzeba uważać komu zaufać. Trzeba mieć swoje zdanie.


Zawsze warto mieć swoje zdanie i uważać komu zaufać. Ale sposób w jaki to napisałeś kojarzy mi się silnie z foliową czapeczką na głowie ;)

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 1504
Rejestracja: 1 września 2015
Reputacja: 1079
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: pael » czwartek, 10 października 2019, 08:31

ekonokomik pisze: czwartek, 10 października 2019, 08:25O... i tu dochodzimy do ciekawego wątku. Czyli wredne i pazerne koncerny bigfarma nie wyczuły pisma nosem i dalej sprzedają witaminę C po 5zł. a "alternatywni specjaliści" sprzedają "specjalną" jej wersję za 80zł i to już jest dla Ciebie ok?
A możesz się podzielić linkiem do takiego dobrego suplementu za 80zł. I czym się on różni od tego za 5zł oprócz ceny. Dziękuję.


Najlepiej jakas analiza ktora zrobila jakas spolecznosc z porownaniem wit c z allegro z ta za 80zl+.

Dawno dawno temu userzy sfd/kfd wyczaili ze pare firm leci w kulki, byla zrzuta na sprawdzenie zawartosci bialka w WPC ile podaje producent a ile wyszlo na probie laboratoryjnej danej partii. Jedna z topowych marek miala odchylenie typu 30% ;-)

ps. trzymajcie kulture wypowiedzi, pare ostatnich stron zrobilo sie ciezkich do czytania

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 1055
Rejestracja: 5 stycznia 2018
Reputacja: 936
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: shinya56 » czwartek, 10 października 2019, 08:32

ekonokomik pisze: czwartek, 10 października 2019, 08:29Nie wiem czemu wciąż uparcie piszecie wszyscy o "autorytetach" naukowych.

Druga strona się na nich opiera.

@ekonokomik

Tak po za tym przeczytaj temat o lewackiej zarazie przynajmniej 30 ostatnich stron to zobaczysz dlaczego mamy takie, a nie inne podejście. To nie wzięło się samo z siebie.
Wtrącasz się do rozmowy, która toczy się od wielu tygodni, a nie wiesz jakie jest źródło konfliktu.

Weteran
Posty: 9132
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 6832
Reputacja postu: 
3
Napiwki za post: 0 BTC

Szaleństwo mitu Globalnego Ocieplenia

Postautor: ekonokomik » czwartek, 10 października 2019, 08:35

shinya56 pisze: czwartek, 10 października 2019, 08:27Ja to już zrobiłem i udowodniłem. Miliony osób na świecie to potwierdzą. Dostane nagrodę Nobla ?


Na razie niczego nie udowodniłeś, bo jednostkowy przypadek, choćby był cudem, nie jest dowodem. Potwierdzenie milionem lajków na fejsie też na niewiele się przyda :D

Ale jeśli Twoje badania spełniają warunki naukowości, są weryfikowalne i zostaną wielokrotnie potwierdzone przez niezależne badania różnych ośrodków naukowych, na statystycznie znaczącej grupie, dzięki czemu zostaną wyeliminowane wszystkie inne czynniki, które mogły wypłynąć na wyniki, to zapewne tak, dostaniesz Nobla.

Choć po prawdzie, zapewne dostaną go naukowcy, którzy przez najbliższe 5 lat wykonaliby opisaną przeze mnie wyżej robotę :) Ty zostałbyś z satysfakcją, że zainspirowałeś ich do tej pracy. I nie jest to żaden spisek czy niesprawiedliwość, tylko normalna kolej rzeczy. Bo to oni daliby ludzkości realną korzyść, gdy tymczasem Twoje "badania" na nic się nie przydadzą bez naukowego podejścia.

Wróć do „Hyde-Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: milar, OlafCrypto, RuckenFetard, shinya56 i 2 gości