JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 8589
Rejestracja: 16 lutego 2013
Reputacja: 1218
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: Bit-els » piątek, 9 marca 2018, 22:57

Fragment:
Full Decentralized (no date forecasted): The era of a truly decentralized economy. Blockchain would replace certain centralized models, infrastructure, and systems with a decentralized solution. This means completely peer-to-peer digital asset exchange and a legal framework for overseeing asset ownership and transfer using blockchain technology. In essence, blockchain and cryptocurrencies become so ingrained in daily life that they become as normal as the internet or smartphones today.

https://coincentral.com/blockchain-real ... ssion=true

Oczywiście przez gardło nie może im przejść słowo bitcoin. Co i tak nie zmienia tego, że waluty kryptograficzne zdobędą świat

Dodano po 29 minutach 32 sekundach:
Link do oryginału
https://www.jpmorgan.com/global/cib/mar ... -economics
Bitcoin for Polish Charity
https://bitmarket.pl/charity/
wesprzyj, propaguj

Polski operator płatności btc
https://inpay.pl/

Weteran
Posty: 7318
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 2305
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: ekonokomik » piątek, 9 marca 2018, 23:36

Bit-els pisze:Przejdź do cytowanego posta Oczywiście przez gardło nie może im przejść słowo bitcoin. Co i tak nie zmienia tego, że waluty kryptograficzne zdobędą świat


To oczywiste. O Bitcoinie nie ma co wspominać, bo to nie jest prawdziwa waluta i nie ma praktycznego zastosowania. Przecież od 9 lat praktycznie buksuje w miejscu jeśli chodzi o stosowanie. To taki eksperyment, który, choć genialny, dopiero otworzył drzwi do prawdziwego wykorzystania Blockchain.
Trzeba będzie wprowadzić tylko kilka poprawek.

Pierwszą będzie brak anonimowości. Terroryści, pedofilia, te sprawy... Wiadomo. Niewinny nie ma się czego bać ani wstydzić. Każdy portfel, z którego będziemy chcieli dokonać zakupu, czy przelewu będzie musiał być powiązany z naszym ID w centralnej bazie.

Drugą poprawką będzie możliwość cofnięcia transakcji. Ale jak to, cofnięcia? Przecież blockchain właśnie do tego służy, żeby nie można było
nic cofnąć! Oczywiście, to wspaniała cecha i zostanie wykorzystana. Nikt nie będzie mógł cofnąć transakcji, za wyjątkiem... uprawnionych organów. Przecież nikt nie chce, aby jego SKB* wykradzione przez hackera przepadły, prawda? To głupie i niesprawiedliwe. Więc w razie takiego zdarzenia pieniądze da się odzyskać. Albo gdyby się okazało, że ktoś chciał za pomocą SKB ukryć dochody przed Skarbówką.

Siłą rzeczy, po wprowadzeniu SKB, będzie można zdelegalizować stare, prehistoryczne kryptowaluty, które nie były bezpieczne i wspierały pedofilię i terroryzm. Tzn będzie wolno je posiadać, ale żadne firmy nie będą mogły ich przyjmować, czy nimi handlować. Będą miały wartość zabytkową, jak teraz przedwojenne, historyczne akcje. Zresztą mało kto będzie chciał je posiadać, bo nie były bezpieczne: zbyt łatwo hackerom udawało się je wykraść.

A propos hackerów: nowe kryptowaluty będą faktycznie w pełni zdecentralizowane. Każdy będzie mógł trzymać je na prywatnych portfelach, płacić nimi i wysyłać z portfela na drugi koniec świata (choć tu oczywiście będzie dyskretnie sprawdzane na poziomie samego protokołu, czy nie wysyła ich na jakiś podejrzany, niezarejestrowany w bazie adres potencjalnie należący do terrorystów). Słowem - pełna decentralizacja. W tym sensie SKB będzie przypominać gotówkę: każdy może sobie ją trzymać w domu, płacić gdzie chce i za co chce, banki nie są do niczego potrzebne. Oh, wait...
Ano właśnie. Bardzo szybko wyjdzie podobny problem jak z gotówką: tylko idiota będzie trzymać oszczędności rodziny na domowym komputerze czy paperwalecie kiedy hackerzy i bandyci tylko czekają aby je wykraść (lub zmusić właściciela do wydania). Banki przygotują szeroką i wygodną ofertę bezpiecznego przechowywania kryptowalut swoich klientów. Ba! Nawet wypłacą za to z 1%. Bo przecież głupio żeby te wszystkie coiny tak leżały w banku, kiedy mogą pracować dla swojego właściciela.

I wtedy już mniej więcej będziemy mogli powiedzieć, że mamy nowoczesną, świetnie funkcjonującą zdecentralizowaną formę płatności i przechowywania wartości opartą na blockchain.
Czyli JP Morgan napisał szczerą prawdę.

*) SKB - Super Kryptowaluta Bankowa

Oficjalny przedstawiciel projektu
Awatar użytkownika
Posty: 212
Rejestracja: 19 lutego 2018
Reputacja: 144
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: HODLER.TECH » sobota, 10 marca 2018, 12:56

Jak wiele trzeba zmienić żeby wszystko pozostało po staremu.
Pierwszy uniwersalny portfel sprzętowy z setkami obsługiwanych kryptowalut - https://hodler.tech
Grupa Telegram (grupa dla Polaków): http://t.me/HODLERTECHPL
:!: Zarabiaj 4% w ETH poprzez nasz system reflinków - http://tiny.pl/gktbx :!:

Weteran
Posty: 1195
Rejestracja: 21 marca 2014
Reputacja: 421
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: The Real McCoin » sobota, 10 marca 2018, 13:06

@ekonokomik, jeszcze zapomniałeś wspomnieć o poprawce, nad którą pracuje rav3n_pl, to znaczy, żeby waluta nie posiadała własnego kursu i związanych z tym baniek i spekulacji - musi być na sztywno połączona z dolarem.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2030
Rejestracja: 14 kwietnia 2016
Reputacja: 853
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: mecenas » sobota, 10 marca 2018, 13:09

The Real McCoin pisze:Przejdź do cytowanego posta zapomniałeś wspomnieć o poprawce, nad którą pracuje rav3n_pl, to znaczy, żeby waluta nie posiadała własnego kursu i związanych z tym baniek i spekulacji - musi być na sztywno połączona z dolarem.

Dodałbym jeszcze to, nad czym pracuje obecnie core btc: aby kryptowaluta przestała być kryptowalutą a tx wyszły z on_chain do off_chain. Wtedy można dopuścić do adopcji krypto i ogłosić rewolucję blockchainową.
Trading profesjonalny ➡️ www.BitMEX.com

Wygadany
Awatar użytkownika
Posty: 521
Rejestracja: 31 marca 2017
Reputacja: 535
Reputacja postu: 
6
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: akos » sobota, 10 marca 2018, 19:09

Ehh znów te czarnowidztwo eko... Jak tam, wycofałeś się już z krypto? (https://forum.bitcoin.pl/viewtopic.php?f=8&t=23716).

Spójrzmy dla równowagi na te deklaracje JPM z pozytywnej strony. Jeśli rozwój idei wolnej, zdecentralizowanej i demokratycznej waluty podpada pod schemat do którego @ekonokomik się odwołał w jednym z wcześniejszych wpisów czyli:

"Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz."

to jesteśmy na etapie walki, ale czy ton wypowiedzi JPM i zmiana stanowiska z "kryptowaluty to ZUO!!" na "blockchain zmieni świat finansów" nie wskazuje, że została wygrana jakaś mała runda w tym pojedynku bokserskim? Banki i rządy już sobie uświadomiły, że brutalnie ubić się tego zjawiska nie da, trzeba się zintegrować a to już jest imho wygrany punkt dla idei kryptowalut.

Owszem, racjonalnym jest podejrzewać, że teraz banksterka będzie kombinować jak by tu ten tort zagrabić dla siebie, więc do zwycięstwa jeszcze daleko, ale sam fakt, że zostali zmuszeni do zmiany strategii oznacza jak dla mnie wygranie co najmniej jednej rundy ;) Dalsza walka też z ich punktu widzenia nie wydaje się łatwa, bo:

  • nie istnieje na szczęście żaden rząd światowy, który jednym dekretem zrobiłby global ban na pozarządowe krypto
  • ubicie technologiczne (np. fail z lightning network) bitcoina nic nie zmieni, ze względu na to, że to open source, to zjawisko jest jak hydra z tysiącami głów, ktoś może wykonać ogromny wysiłek żeby zniszczyć jedną odnogę a natychmiast w jej miejsce pojawi się kilka nowych i silniejszych, ideę dużo trudniej zniszczyć niż jej konkretną implementację
  • duży międzynarodowy biznes mający pośredni wpływ na kształt prawa może się wyłamać i stosować to co jest lepsze a nie rządowe shitcoiny a za tym pójdą mniejsi mając przetarty szlak
  • ludzie może i są głupi, ale nie wszyscy i nie aż tak bardzo żeby żyć w świecie Orwellowskim mając pod nosem kryptografię, która ich przed tym broni...
  • ... a co za tym idzie nawet jeśli uda się global ban + rządowe krypto to wymiana "numizmatycznych" kryptowalut na jakimś darkmarkecie na oficjalne krypto może okazać się prostsza niż analogiczna wymiana na papierową gotówkę, więc strzał w stopę, utrata kontroli i wpływów z podatków, efekt jak prohibicja alkoholu czyli odwrotny do zamierzonego
  • łatwo sobie chlapnąć o możliwości "cofnięcia transakcji" będąc humanistą, ale jak byś to właściwie technicznie zrealizował w przypadku transakcji potwierdzonych bez... usuwania blockchaina z blockchaina lub centralizacji? krótko mówiąc to już nie byłaby kryptowaluta tylko jakieś mega gówno i ludzie musieliby być jeszcze głupsi niż mi się zdaje, żeby hurtowo się na to nabrać

ekonokomik pisze: Przecież od 9 lat praktycznie buksuje w miejscu jeśli chodzi o stosowanie.


Przecież to jest po prostu fałszem, w tym momencie gadasz niemal jak jakiś "ekspert" opłacony przez NBP i KNF :| Nie chce mi się nawet tego szczegółowo uzasadniać, ale byliśmy już świadkami dokonywania płatności za duże dostawy towaru przez firmy (https://dowbit.pl/transakcja-3-000-ton- ... bitcoinie/) a dziś możesz sobie na tym forum poczytać o zamówieniu żarcia na pyszne.pl No i pamiętaj też, że kryptowaluty to nie tylko bitcoin. Sam fakt, że zwiększył się o kilka rzędów wielkości zasięg osób, firm i instytucji zainteresowanych tematem świadczy o tym, że nie buksujemy w miejscu i to, że pewną konkretną walutą nie da się jeszcze zapłacić za bułkę nie jest argumentem na rzecz tezy przeciwnej, choćby dlatego, że forkiem tej waluty można już dziś zrobić tanio i szybko nawet drobny zakup.

Zacznij może od założenia portfela krypto (chyba, że coś się zmieniło i już nie trzymasz kasy wyłącznie na giełdach?), bo z tej perspektywy daytradera to faktycznie nic się nie zmieniło w ciągu 9 lat poza ceną...
In cryptography we trust

Weteran
Posty: 7318
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 2305
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: ekonokomik » sobota, 10 marca 2018, 20:07

@akos, pozwól, że odniosę się do kilku argumentów totalnie nietrafionych:

akos pisze:Przejdź do cytowanego posta nie istnieje na szczęście żaden rząd światowy, który jednym dekretem zrobiłby global ban na pozarządowe krypto


Oficjalnie nie, ja sam nie za bardzo wierzę też w jakieś tajne kluby czy masonerie rządzące światem z ukrycia. Ale poza "czarnymi owcami" typu Iran czy Korea Płn, cały SYSTEM światowych finansów działa jak jeden zintegrowany organizm. Ruchy są uzgadniane i synchronizowane. Oczywiście toczy się też wewnętrzna walka, ale wszystkim jej uczestnikom zależy aby system działał nadal.

akos pisze:Przejdź do cytowanego posta duży międzynarodowy biznes mający pośredni wpływ na kształt prawa może się wyłamać i stosować to co jest lepsze a nie rządowe shitcoiny a za tym pójdą mniejsi mając przetarty szlak


"duży międzynarodowy biznes" to jest właśnie nazwa rządu światowego. To oni trzymają sznurki na których wiszą politycy. Więc nie mogą się wyłamać sami ze swoich decyzji.

akos pisze:Przejdź do cytowanego posta ludzie może i są głupi, ale nie wszyscy i nie aż tak bardzo żeby żyć w świecie Orwellowskim mając pod nosem kryptografię, która ich przed tym broni...


Tak. I po ujawnieniu z narażeniem życia przez Snowdena, że NSA bez ograniczeń i NIELEGALNIE czyta prywatne dane użytkowników firm MS, FB, Google itd. ludzie masowo porzucili te usługi doprowadzając te firmy do bankructwa. 8-)

akos pisze:Przejdź do cytowanego posta ... a co za tym idzie nawet jeśli uda się global ban + rządowe krypto to wymiana "numizmatycznych" kryptowalut na jakimś darkmarkecie na oficjalne krypto może okazać się prostsza niż analogiczna wymiana na papierową gotówkę, więc strzał w stopę, utrata kontroli i wpływów z podatków, efekt jak prohibicja alkoholu czyli odwrotny do zamierzonego


Nie. Nielegalnego BTC czy BCH nie będzie używać tylu ludzi ilu w czasie prohibicji kupowało nielegalnie alkohol. Będzie go używać część osób korzystających obecnie z Tora czy innego darknetu. Ułamek procenta.

akos pisze:Przejdź do cytowanego posta łatwo sobie chlapnąć o możliwości "cofnięcia transakcji" będąc humanistą,


Jestem inżynierem i informatykiem z wieloletnim stażem w zawodzie ;)

akos pisze:ale jak byś to właściwie technicznie zrealizował w przypadku transakcji potwierdzonych bez... usuwania blockchaina z blockchaina lub centralizacji? krótko mówiąc to już nie byłaby kryptowaluta tylko jakieś mega gówno i ludzie musieliby być jeszcze głupsi niż mi się zdaje, żeby hurtowo się na to nabrać


Nie mam pojęcia jak to zrealizować, ale jestem pewny, że można to zrobić na poziomie protokołu zostawiając jakąś tylną furtkę.
Tak, to nie będzie już kryptowaluta i blockchain w naszym rozumieniu tego słowa.
Tyle, że to kompletnie nieważne. Ważne jak się coś nazwie. Każdą nazwę można przedefiniować powtarzając wystarczającą ilość razy w mediach. I tak, ludzie to kupią. Kwestia szybkości gotowania żaby.
Przykład: jedno państwo (przy wsparciu 5 innych) najeżdża na drugie bombardując i zajmując terytorium siłami lądowymi. Ginie 100tys. ludzi. Jeszcze 70 lat temu nazwalibyśmy to "wojną". Dziś wszyscy nazywają to "misją pokojową" bo przecież żadne z państw biorących udział w imprezie nie wypowiedziało wojny. Media używają wyłącznie zwrotu "misja" lub "interwencja".
Wszyscy to kupują. A nawet jeśli niektórzy nie kupują, to co? ;)

Dodano po 7 minutach 44 sekundach:
akos pisze:Przejdź do cytowanego posta Przecież to jest po prostu fałszem, w tym momencie gadasz niemal jak jakiś "ekspert" opłacony przez NBP i KNF


Ale załapałeś, że cały mój tekst był ironiczny, prawda? :)
Napisałem jak to wszystko zostanie przedstawione, jaki będzie proces przejścia od "złych, dzikich i nieprzydatnych kryptowalut" do "pożytecznych i bezpiecznych, zdecentralizowanych walut cyfrowych opartych na blockchain".
Inna sprawa, że jak na szybkość zmian w świecie cyfrowym, to BTC faktycznie baaardzo powoli się rozwija. W ciągu 9 lat powstawały i upadały cyfrowe wynalazki i imperia. Tymczasem BTC jest wciąż w "fazie początkowej" i czeka na zastosowania masowe.
W skrócie: 9 lat temu można było kupić pizzę za bodajże 10K BTC, a Ty dziwnym trafem dziś dajesz mi jako przykład rozwoju BTC, akurat to, że też mogę sobie kupić pizzę.
Czyli tak faktycznie to nie zmieniło się wiele poza ceną ;)

Dodano po 2 minutach 2 sekundach:
akos pisze:Przejdź do cytowanego posta Zacznij może od założenia portfela krypto (chyba, że coś się zmieniło i już nie trzymasz kasy wyłącznie na giełdach?),


Wycieczki osobiste są nie na miejscu. Czy posiadanie portfela zmieni mój światopogląd?

Wygadany
Awatar użytkownika
Posty: 521
Rejestracja: 31 marca 2017
Reputacja: 535
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: akos » sobota, 10 marca 2018, 21:23

ekonokomik pisze:
poza "czarnymi owcami" typu Iran czy Korea Płn, cały SYSTEM światowych finansów działa jak jeden zintegrowany organizm. Ruchy są uzgadniane i synchronizowane. Oczywiście toczy się też wewnętrzna walka, ale wszystkim jej uczestnikom zależy aby system działał nadal.



Czyżby? A np. biegunowo odmienne podejście Japonii i Chin do kryptowalut jak się wpisuje w tę tezę? Może Szwajcaria też jest "czarną owcą" w świecie finansów? :mrgreen: Argument naciągany jak guma w starych majtach, no wybacz, ale jak już tonem autorytetu stwierdzasz, że odniesiesz się do "totalnie nietrafionych" argumentów to nie zaimponowałeś mi swoja celnością ;)

ekonokomik pisze:"duży międzynarodowy biznes" to jest właśnie nazwa rządu światowego.


Oczywiście nie. Zarówno korporacje jak i poszczególne państwa mają różnorakie interesy i często konkurują ze sobą, co zresztą gołym okiem widać choć by na najbardziej interesującym nas przykładzie różnej polityki wobec kryptowalut.

ekonokomik pisze:Tak. I po ujawnieniu z narażeniem życia przez Snowdena, że NSA bez ograniczeń i NIELEGALNIE czyta prywatne dane użytkowników firm MS, FB, Google itd. ludzie masowo porzucili te usługi doprowadzając te firmy do bankructwa. 8-)


Jest jednak pewna różnica pomiędzy inwigilacją sweet fotek z wakacji a totalną kontrolą gotówki, nieprawdaż? Poza tym po wydarzeniach związanych ze Snowdenem świadomość problemu prywatności w sieci znacznie wzrosła, również w przypadku zwykłych użytkowników i drobnych firm. Rozwinął się rynek bezpiecznych skrzynek pocztowych (np. protonmail), komunikatorów p2p, usług vpn itd.

ekonokomik pisze:Nie. Nielegalnego BTC czy BCH nie będzie używać tylu ludzi ilu w czasie prohibicji kupowało nielegalnie alkohol. Będzie go używać część osób korzystających obecnie z Tora czy innego darknetu. Ułamek procenta.


Robiłeś ankietę na temat tych procentów używalności? Ja np. obecnie nie używam tora, ale prawdopodobnie zacznę gdy zrealizuje się taki scenariusz global bana (w co bardzo wątpię) i myślę, że nie będę w tym odosobniony.

ekonokomik pisze:Jestem inżynierem i informatykiem z wieloletnim stażem w zawodzie ;)


No to tym bardziej zadziwia mnie Twoja argumentacja.

ekonokomik pisze:Nie mam pojęcia jak to zrealizować, ale jestem pewny, że można to zrobić na poziomie protokołu zostawiając jakąś tylną furtkę.


Ale jaką konkretnie, bo ja nie widzę takiej możliwości? To ma być trafiony kontrargument na mój "totalnie nietrafiony"? Trochę słabo...

ekonokomik pisze:Tak, to nie będzie już kryptowaluta


No właśnie, będzie to gówno a nie kryptowaluta i tylko idioci tego nie załapią. Niestety jest ich wielu i to jest najpoważniejszy problem, ale pierwszy z brzegu scenariusz cypryjski, kryzys lub duża inflacja (zakładam, że rządowe gówno-coiny będą "drukowane" jak obecne fiaty) wyleczy z resztek złudzeń tych naiwniaków, którzy dadzą się nabrać na rządowo-bankową propagandę.

ekonokomik pisze:Tyle, że to kompletnie nieważne. Ważne jak się coś nazwie. Każdą nazwę można przedefiniować powtarzając wystarczającą ilość razy w mediach. I tak, ludzie to kupią. Kwestia szybkości gotowania żaby.


Owszem, jest to realne i poważne zagrożenie, ale liczę właśnie na to, że jest już trochę za późno na powolne gotowanie żaby a podkręcenie ognia sprawi, że żaba wyskoczy z garnka ;)

ekonokomik pisze:Przykład: jedno państwo (przy wsparciu 5 innych) najeżdża na drugie bombardując i zajmując terytorium siłami lądowymi. Ginie 100tys. ludzi. Jeszcze 70 lat temu nazwalibyśmy to "wojną". Dziś wszyscy nazywają to "misją pokojową" bo przecież żadne z państw biorących udział w imprezie nie wypowiedziało wojny. Media używają wyłącznie zwrotu "misja" lub "interwencja".
Wszyscy to kupują. A nawet jeśli niektórzy nie kupują, to co? ;)


Który konkretnie konflikt masz na myśli? Jakoś nie zauważyłem, żeby na wojnę w Syrii, na wschodzie Ukrainy, czy wojnę domową w Libii mówiono w większości mediów, że to "misja pokojowa". Manipulujesz co nieco, żeby nagiąć fakty do swojej tezy, że ogółowi ludzi można dowolnie długo i dowolnie łatwo wmawiać, że 2 + 2 = 5.


ekonokomik pisze:Ale załapałeś, że cały mój tekst był ironiczny, prawda? :)


Tak załapałem, że przedstawiasz sarkastycznie hipotetyczny punkt widzenia bankowo-rządowy co nie stoi w sprzeczności z tym, że posługujesz się w nim fałszywymi tezami na które zwracam uwagę.

ekonokomik pisze:Inna sprawa, że jak na szybkość zmian w świecie cyfrowym, to BTC faktycznie baaardzo powoli się rozwija. W ciągu 9 lat powstawały i upadały cyfrowe wynalazki i imperia. Tymczasem BTC jest wciąż w "fazie początkowej" i czeka na zastosowania masowe.


Bo to jest inicjatywa oddolna, która rozprzestrzenia się nieco inaczej niż przedsięwzięcie mające od startu wsparcie dużego kapitału. Nie powiedziałbym też, że jest w "fazie początkowej". Znów naciągasz fakty.

ekonokomik pisze:W skrócie: 9 lat temu można było kupić pizzę za bodajże 10K BTC, a Ty dziwnym trafem dziś dajesz mi jako przykład rozwoju BTC, akurat to, że też mogę sobie kupić pizzę.
Czyli tak faktycznie to nie zmieniło się wiele poza ceną ;)


No i wybiórcze wyciąganie tego co napisałem oraz naciąganie faktów po raz kolejny. Trochę męczy mnie dyskutowanie w ten sposób. Daj mi znać czy 9 lat temu ktoś kupił 3000 ton pszenicy za bitka jeśli znajdziesz taki przykład. Dobrze też wiesz, że eksperymentalny zakup pizzy to nie to samo co integracja z siecią restauracji działającą w wielu krajach. Dobrze też wiesz, że to 2 z brzegu wzięte przykłady. Dlatego właśnie napisałem, że nawet nie chce mi się tego szczegółowo argumentować, bo dla każdego kto jest obecny tu od jakiegoś czasu jest to po prostu oczywiste, że poziom wykorzystania wzrasta i co więcej tempo tego wzrostu przyspiesza.


ekonokomik pisze:Wycieczki osobiste są nie na miejscu. Czy posiadanie portfela zmieni mój światopogląd?


Jakie osobiste? Ja Ci po prostu sugeruję, że punkt widzenia by Ci się zmienił gdybyś stał się użytkownikiem krypto a nie wyłącznie spekulantem. Gdyby rynek składał się wyłącznie z osób takich jak Ty to faktycznie buksowalibyśmy w miejscu.
In cryptography we trust

Weteran
Posty: 7318
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 2305
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: ekonokomik » sobota, 10 marca 2018, 22:30

@akos, krótko:
- z tym "odmiennym podejściem" do kryptowalut niektórych krajów, to ja bym nie był takim optymistą. Korea też miała pozytywne podejście do czasu. Poczekaj aż wojna nabierze rozpędu. Wtedy się nagle może okazać, że większość cywilizowanych krajów zewrze szeregi. Zresztą co Ci przyjdzie z faktu, że w Japonii krypto będą legalne jak w Europie i USA będą zakazane?
- w przykładzie miałem na myśli "interwencję" USA w Iraku w 2003.
- co do akceptacji, to mam wrażenie, że do pewnego momentu rozwijały się ślamazarnie, a od czasu gdy koszty transakcji stały się absurdalne, wręcz zaczęły się kurczyć. Oczywiście jest szansa na przejęcie pałeczki przez BCH czy inne alty, ale wtedy znów cofamy się kawał drogi. Trzeba wyrobić nowe marki, zaufanie do nich itd...
- piszesz, że wzrasta zainteresowanie i poziom wykorzystania krypto. Ja, czytając uważnie komunikaty mainstreamu mam wrażenie, że bardzo wzrasta zainteresowanie technologią blockchain a nie kryptowalutami. Stąd pomijanie nazwy BTC w komunikatach, albo wręcz próby oddzielenia blockchain od kryptowowalut. Zainteresowanie mainstreamu (biznesu, banków) jest jasne: to pierwsze bierzemy, za drugie dziękujemy, zrobimy se własne jak będziemy chcieli. Zainteresowani kryptowalutami jako takimi są tylko coraz więksi spekulanci, często już ci instytucjonalni,
- posługuję się w niektórych punktach fałszywymi tezami, bo ONI też ich użyją. A ludzie to kupią. Głupsze rzeczy kupowali. I to już jest imho prawdziwa teza, i clue mojej wypowiedzi.

Wygadany
Awatar użytkownika
Posty: 521
Rejestracja: 31 marca 2017
Reputacja: 535
Reputacja postu: 
6
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: akos » niedziela, 11 marca 2018, 00:14

@ekonokomik

1. Ok, poczekam aż nabierze rozpędu, o ile nabierze :] W Korei skończyło się na straszeniu czy coś przegapiłem i poleciały jakieś srogie bany? Bo chyba tamtejsze giełdy (bithumb, korbit) działają i wypowiedzi ministra z końca stycznia potwierdzały, że tradingu nie zbanują. Przyznaję, że od tego czasu nie śledziłem tego rynku. Tak czy owak to ewentualne zwarcie szeregów w sytuacji różnorakich napięć dyplomatycznych oraz straszenia się wojnami handlowymi nie jest imho przesądzone. Może właśnie któryś z dużych graczy spróbuje użyć integracji z krypto do uzyskania ekonomicznej przewagi (np. zmniejszenie kosztu rozliczeń między firmami i/lub instytucjami) nad konkurentem? To może równie dobrze rozwinąć się w sytuację analogiczną do tej z początków adopcji wynalazku druku, który w Europie miał się dobrze a głupki w Imperium Osmańskim ze strachu przed nową technologią i utratą kontroli nad informacją wprowadziły bana (coś jak komuszki z Chin obecnie) strzelając sobie tym samym w stopę :) Różnie może być, możliwości rozwoju wydarzeń jest wiele.

2. Tak, w 2003 narracja "misji pokojowych" na terenach roponośnych jeszcze miała spory posłuch, ale obecnie mało kto traktuje to poważnie, więc jednak coś się powoli zmienia i wciskanie kitu jest przynajmniej trochę trudniejsze ;) Nadal strony współczesnych konfliktów się wybielają, ale w mediach pisze się jednak wprost o nich jako o wojnach a nie "wprowadzaniu demokracji".

3. To niestety prawda, konflikt dot. pojemności bloku i skalowalności przy jednoczesnej wciąż wiodącej roli BTC cofnął nas być może nawet o kilka lat.

4. Trzeba tu imho rozdzielić zainteresowanie banków, inwestorów instytucjonalnych i biznesów (np. handlu), bo każdy z tych obszarów ma różne interesy, niektóre wręcz stojące w konflikcie, np. bankom zależy na zachowaniu statusu zaufanej trzeciej strony w pośrednictwie finansowym i zarabianiu na tym zaś stronom transakcji handlowej wręcz przeciwnie. No i owszem, narracja banksterki jest taka jak piszesz, chętnie weźmiemy tech a marka, która go spopularyzowała najlepiej do kosza. Retoryka jednak przy tym używana jest żałosna. Mainstreamowi pismacy potrafią nieraz w jednym zdaniu napisać, że "bitcoin nie ma fundamentalnej wartości, ale blockchain to świetna technologia" tak jak by sam fakt oparcia o "świetną technologię" nie nadawał już jakiejś wartości. Może i kogoś przekonają takim gadaniem, ale jak duża to będzie liczba osób to zależy jedynie od tego jak wysoki jest odsetek idiotów wśród zainteresowanych tematem krypto.

5. Tak, ludzie kupują różne głupie rzeczy, tym łatwiej im mniej ich bezpośrednio dotykają negatywne skutki takich "zakupów", np. kit o "misjach pokojowych" można przełknąć gdy ta misja odbywa się tysiące kilometrów dalej, ale kit o dobrodziejstwie inflacji oraz totalnej kontroli własności prywatnej przez państwo już mniej, zwłaszcza w sytuacji kryzysu ekonomicznego. Wtedy nagle okazuje się, że nawet prosty robotnik potrafi liczyć swoje pieniądze i np. mieszkając w kraju takim jak Wenezuela nie ucieka w dolara ani tamtejsze rządowe pseudo krypto tylko jednak w te prawdziwe. Co ciekawe, zauważ, że pomimo, że tam jest w praktyce dyktatura, to jakoś watażka nie ma pomysłu na skutecznego bana BTC :) Chińczycy też mają problem, giełdy pozamykali, ale wyłapanie ludków handlujących za granicą już takie proste nie jest. Jak na razie to jedynie utracili kontrolę nad czymś w czym mogli przewodzić i czerpać z tego zyski. Dobra robota... oparta na logice wspomnianego osmańskiego sułtana ;)

BTW, rozumiem że bawisz się trochę w adwokata diabła i przedstawiasz argumenty jakich użyją hipotetyczni "ONI" (prawdziwe lub fałszywe) jak już "zewrą szeregi", ale w tej sytuacji z zasady wygrywasz dyskusję, bo

- albo jakaś z Twoich tez co do zagrożeń rozwoju i adopcji krypto jest zasadna, wtedy w jednym kroku masz rację
- albo gdy ja wykażę, że jest fałszywa, wtedy powiesz, że ludzie i tak kupią ściemę :)

Czyli sytuacja win-win, dyskusja z założenia wygrana, bo jej przedmiotem jest stanowisko będące z grubsza tautologią ;)


Na koniec jeszcze dorzucę kilka słów na temat owych "ONYCH" mających zewrzeć szeregi. Zauważ, że nie ma jednolitej postawy wobec krypto nie tylko na poziomie państw, ale również wewnątrz poszczególnych krajów. Wśród ludzi, którzy zajmują / zajmowali ważne stanowiska zdania są podzielone, np. interesujące pozytywne zaskoczenie, były doradca Trumpa Steve Bannon i jego opinia nie tylko na temat krypto, ale i banków centralnych: http://bitcoin.pl/wiadomosci/ciekawostk ... to-wolnosc

Jednym z ważniejszych wydarzeń ostatnich tygodni, które powinniśmy tu uwzględnić jest też debata w senacie USA, o której jak sądzę słyszałeś a której konkluzja powinna przynajmniej w jakimś stopniu złagodzić Twoje obawy jakie wyraziłeś już na jesieni: https://bithub.pl/informacja-prasowa/se ... ie-debaty/ Nie tylko daleko od banów, ale wręcz pozytywnie w kwestii ew. regulacji i obaw co do przeregulowania rynku mogącego przyblokować rozwój technologii. Najbardziej sceptyczny był SEC (odpowiednik naszego KNF), ale pozostałe głosy w dyskusji neutralne bądź pozytywne zaś konkluzja raczej optymistyczna. To zupełnie inne podejście niż chińskie i mocny argument za tym, że do "zwarcia szeregów", global banów i krypto wojny w najbliższym czasie raczej nie dojdzie.


Naszła mnie jeszcze taka refleksja ekonomiczno - filozoficzna, że gdy spojrzy się na rozwój pieniądza nie na przestrzeni ostatni lat, ale wieków, to widać, że obecny system bankowy to raptem kilkadziesiąt lat i kto wie czy za kolejnych kilkadziesiąt - kilkaset nie będzie wspominany jako chwilowa anomalia lub wręcz patologia, która została uzdrowiona przez naturalny krok w ewolucji pieniądza oparty na rozwoju internetu i kryptografii, pozwalający pieniądzowi na zachowanie cechy prostej i wygodnej gotówki oraz jednocześnie cechy bezpiecznego i umożliwiającego transfery na dowolną odległość pieniądza elektronicznego.

Na osi czasu w skrócie wygląda to tak:

handel wymienny -> złoto, srebro itd. -> złote monety -> pierwsze w historii "luzowanie ilościowe" w Imperium Romanum poprzez zmniejszanie ilości cennego kruszcu w monetach (w efekcie upadek ekonomiczny Rzymu) -> pieniądz papierowy z parytetem złota -> zniesienie parytetu, pieniądz "toaletowy" -> rozwój elektroniki, pieniądz, który można "dodrukować" w dowolnej ilości jednym kliknięciem (patologia narasta)

Ten ostatni krok to raptem kilkadziesiąt lat w wielowiekowej historii i tu na białym koniu wjeżdża zdecentralizowany, wolny, deflacyjny, ponadnarodowy i niepodrabialny pieniądz, który de facto przywraca pierwotną funkcję środka wymiennego jaką miała złota moneta wieki temu, ale w nowoczesnej i ulepszonej postaci :) Trudno będzie taki wynalazek zastąpić rządowym shitcoinem posiadającym wszystkie cechy pieniądza patologicznego (plus nowe umożliwiające totalitarną kontrolę) i wmówić wszystkim, że to gówno to jest właśnie nowe "złoto".

Z perspektywy dekad może się nam wydawać, że obecna sytuacja (ten ostatni krok w ewolucji) to stan naturalny, bo w tym bagnie się urodziliśmy, ale z dalszej wielowiekowej odległości być może za jakiś czas będzie się mówiło o tym jak o chwilowej globalnej lichwie, z której świat finansów targany kryzysami i machlojami został sprawnie w ciągu 20-40 lat wyleczony.
In cryptography we trust

Orator
Awatar użytkownika
Posty: 847
Rejestracja: 16 grudnia 2015
Reputacja: 511
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: Kluka » poniedziałek, 12 marca 2018, 09:58

Spoiler:
Bit-els pisze:Przejdź do cytowanego posta Fragment:
Full Decentralized (no date forecasted): The era of a truly decentralized economy. Blockchain would replace certain centralized models, infrastructure, and systems with a decentralized solution. This means completely peer-to-peer digital asset exchange and a legal framework for overseeing asset ownership and transfer using blockchain technology. In essence, blockchain and cryptocurrencies become so ingrained in daily life that they become as normal as the internet or smartphones today.

https://coincentral.com/blockchain-real ... ssion=true

Oczywiście przez gardło nie może im przejść słowo bitcoin. Co i tak nie zmienia tego, że waluty kryptograficzne zdobędą świat

Dodano po 29 minutach 32 sekundach:
Link do oryginału
https://www.jpmorgan.com/global/cib/mar ... -economics


Czyli potwierdza to o czym my wiemy od dawna :roll: bystrzaki :lol: Pozatym zaden bank nie musi nam nic potwierdzac.

The Real McCoin pisze:Przejdź do cytowanego posta @ekonokomik, jeszcze zapomniałeś wspomnieć o poprawce, nad którą pracuje rav3n_pl, to znaczy, żeby waluta nie posiadała własnego kursu i związanych z tym baniek i spekulacji - musi być na sztywno połączona z dolarem.


To on juz nie ma k**** nad czym pracowac? Moglby wykorzystac swoje zdolnosci do zacniejszych celow, chyba ze nie zalezy mu zeby jego dzieci zyly w innym, leszym swiecie.
„Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz” ~ Mahatma Gandhi

Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 15 maja 2018
Reputacja: 0
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

JPMorgan potwierdza rewolucyjność koncepcji blockchaina

Postautor: Marcino » wtorek, 15 maja 2018, 11:07

JPM i inne banki już od dawna się temu przyglądają. Kolejny potężny rynek do zarobku.
Nie wiemy, który bank w co inwestuje. Tak jak kiedyś z pożyczkami pozabankowymi. Nie wiem czy wiecie ale w kilku dużych (również w Polsce) firmach pożyczkowych największymi inwestorami są właśnie banki inwestycyjne :)

Wróć do „Ciekawostki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości