Holandia to samo, codziennie w głównych gazetach jest trąbienie, że bitcoin spadł, bitcoin urósł, że ktoś się dorobił masy pieniędzy i są wywiady z takimi ziomkami w TV, raz był to temat wieczornego programu dyskusyjnego (nie wiem jak to się nazywa, takie szkło kontaktowe z większą ilością uczestników). W Belgii jest podobnie ale nasilenie jest trochę mniejsze, Niemcy chyba też ale ich newsy średnio śledzę.
Warto tez nadmienić, że do tej pory w NL (teraz zmienili naliczanie, ale nie tylko BTC) podatek od BTC/krypto wynosił tam w praktyce jakieś 0,1% albo i mniej, a w przypadku niezapłacenia go i wykrycia tego (wątpliwe) kara to 75-300% podatku czyli dalej tak naprawdę nic. I oczywiście nikt nie będzie za coś takiego ścigany po sądach ani dostanie żadnych zawiasów choćby się to powtarzało co roku. A wszystkie te informacje są do znalezienia na stronie ichniego urzędu podatkowego i są opisane w 3 zdaniach.
Da się? Da się. Tylko Polska oczywiście musi się popisać swoją, nazywajmy rzeczy po imieniu, chujowością prowadzącą do banków blokujących konta giełd/kantorów kryptowalut albo firm z nimi powiązanych. Jeszcze do tego te teksty, że Bitcoin może być kolejnym Ambergold. Czemu nie kolejnym frankiem? Ach no tak, bo państwo wreszcie dochodzi do wniosku, że nie powinno się sponsorować ludzi za ich własny debilizm. Chociaż tyle. Btw, dwa dni temu Mbank powtórzył dokonania BZ WBK (
https://businessinsider.com.pl/finanse/ ... mi/0twycmk)