O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Regulamin forum
1. Dział tylko do odczytu dla żółtodziobów
Wygadany
Posty: 611
Rejestracja: 6 lutego 2012
Reputacja: 102
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: McGravier » czwartek, 10 lipca 2014, 21:22

Accelerated Crash Course (ACC) 2014

film polecony przez twórcę
The Biggest Scam In The History Of Mankind - Hidden Secrets of Money

Osobiście nie zgadzam się z autorem w kwestii kryzysu związanego z wyczerpaniem ropy - w końcu za rogiem jest energia słoneczna/nuklearna/fuzyjna. Niemniej przedstawione argumenty mocno wskazują, że wzrost na dłuższą metę jest nie do utrzymania i musi nastąpić zahamowanie związane z dostępnością zasobów naturalnych. Zmiksować to z wieczną ucieczką "do przodu" przed długami i mamy mieszankę wybuchową... Gorąco polecam.

Weteran
Posty: 3966
Rejestracja: 15 lutego 2014
Reputacja: 428
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: Chancellor » piątek, 11 lipca 2014, 08:40

Jeżeli chodzi o energię termojądrową (gorąca fuzja), to jeszcze sobie poczekamy, pierwsze badawcze urządzenie w Europie buduje się i buduje, amerykański laserowy inicjator reakcji nie dał jakichś spektakularnych wyników. Natomiast tak zwana zimna fuzja, cóż, jak dla mnie na razie pozostaje w sferze fantastyki naukowej i niestety pseudonaukowych afer.

Weteran
Posty: 1360
Rejestracja: 5 lutego 2013
Reputacja: 646
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: zbiges » piątek, 11 lipca 2014, 13:24

Ehh @Chancellor proszę o więcej optymizmu i nadziei. :) Zaglądałeś na http://www.e-catworld.com (wklejałem tu już linka wcześniej)
Gorąca fuzja, owszem, wygląda na największy scam w historii ludzkości, choć jest naukowa udowodniona.
Mnie jest trudniej uwierzyć w fakt, że przez 50 lat nie znaleziono metody pozyskiwania energii ze znanego doskonale procesu, wydając na to setki miliardów $, niż w to, że zimna fuzja (lub raczej LENR) jest możliwa.
Prawda istnieje!
Problem w tym, że ja jej nie znam :(
Nie znam jej, choć przez całe życie staram się do niej dotrzeć.
Jeśli więc chcesz skorzystać np z moich prognoz prawdopodobnego ruchu ceny, to musisz to zrobić na własną odpowiedzialność.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3439
Rejestracja: 4 sierpnia 2011
Reputacja: 479
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0.0001 BTC
Napiwki: 1AqwNEzAp5GE46jebmZYqvq3tXt19iChJN

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: powered » piątek, 11 lipca 2014, 14:45

Energia ze źródeł kopalnych jest najtańszą energią jaką obecnie mamy. W szczególności w transporcie gdzie trzeba ją wieźć ze sobą (dużo energii zawartej w małej masie) w dodatku prawie połowa tej energii marnowana jest na generowanie ciepła to i tak się opłaca, no i jest nadzieja że to co się marnuje na ciepło będzie można tanio odzyskać, co stanowi dobrą alternatywę na przyszłość w porównaniu z energią ze źródeł odnawialnych, która tylko pozornie jest tania jeżeli chodzi o wykorzystanie jej w transporcie.

Co do wyczerpania źródeł kopalnych, to nie będzie tak że w pewnym momencie się wyczerpią i nastąpi koniec świata. Pozyskiwanie ich będzie co raz to droższe i co raz trudniejsze i będzie wymagać co raz to więcej włożonej energii - a ten proces trwa cały czas, na początku można było wiaderkiem czerpać ropę - teraz już jest to trudniejsze i będzie coraz trudniejsze. Firmy naftowe nawet powrócą spowrotem do miejsc, które obecnie uznaje się za wyczerpane, ponieważ kilkadziesiąt lat temu z tego miejsca wydobywało się to co było najprostsze i najtańsze w wydobyciu a reszta została porzucona. Podobnie jest w polskim górnictwie węgla, wydobywa się to co najtaniej wykopać a reszta zostaje - można powiedzieć dla następnych pokoleń :)

Wzrastające koszty wydobycia tej obecnie taniej energii ze źródeł kopalnianych zmuszą stopniowo do pozyskiwania energii z innych źródeł, będzie to normalny stopniowy proces w postępie technologicznym, bez żadnych kryzysów spowodowanych z nagłym wyczerpaniem się czegoś.

Dyskutant
Awatar użytkownika
Posty: 162
Rejestracja: 8 maja 2014
Reputacja: 0
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: PalmerEldritch » piątek, 11 lipca 2014, 15:26

Wzrastające koszty wydobycia tej obecnie taniej energii ze źródeł kopalnianych zmuszą stopniowo do pozyskiwania energii z innych źródeł, będzie to normalny stopniowy proces w postępie technologicznym, bez żadnych kryzysów spowodowanych z nagłym wyczerpaniem się czegoś.
Myślę podobnie, jest to spowodowane wieloma czynnikami: m.in. ekonomicznymi, politycznymi czy też charakterem samego postępu technologicznego. To jest wszystko proces, więc ewolucja, a nie rewolucja.

Wygadany
Posty: 611
Rejestracja: 6 lutego 2012
Reputacja: 102
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: McGravier » piątek, 11 lipca 2014, 18:18

Chancellor pisze:Jeżeli chodzi o energię termojądrową (gorąca fuzja), to jeszcze sobie poczekamy, pierwsze badawcze urządzenie w Europie buduje się i buduje, amerykański laserowy inicjator reakcji nie dał jakichś spektakularnych wyników. Natomiast tak zwana zimna fuzja, cóż, jak dla mnie na razie pozostaje w sferze fantastyki naukowej i niestety pseudonaukowych afer.
Jest jeszcze projekt Polywell finansowany obecnie przez marynarkę stanów zjednoczonych, wydaje się być obiecujący, ale wiecznie cierpi na niskie finansowanie. Ponadto wyniki badań są wypuszczane z opóźnieniem (wojsko/marynarka, tajne/poufne). Tego typu reaktor najlepiej działałby na Hel3, ale tego izotopu nie ma na ziemi - może powstawać jako produkt uboczny fuzji wodoru w ITER ale na to sobie jeszcze długo poczekamy,

Weteran
Posty: 1360
Rejestracja: 5 lutego 2013
Reputacja: 646
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: zbiges » piątek, 11 lipca 2014, 18:38

@powered
@PalmerEldritch
Panowie, Wy chyba z jakiegoś układu paliwowo-bankowo-politycznego jesteście?
Piszę to, bo nie podejrzewam Was o aż tak dużą ciasnotę intelektualną.

Piszecie, że ewolucja nie rewolucja. No, nie wiem. To chyba zależy od definicji tych dwóch słów. Te definicje są dosyć niejasne (ilościowe nie jakościowe) napisałbym.
Być może dlatego Was nie rozumiem. Gdyby odróżniać rewolucję od ewolucji tylko poprzez pryzmat czasu to zgoda macie rację. Z tym, że dla mnie różnica czasowa nie jest zasadniczą różnicą pomiędzy rewolucją a ewolucją.
powered pisze:Energia ze źródeł kopalnych jest najtańszą energią jaką obecnie mamy. W szczególności w transporcie gdzie trzeba ją wieźć ze sobą...
Owszem tak. Tylko, że kolego piszesz o czasie teraźniejszym (w zasadzie to nawet przeszłym). Jutro jednak sytuacja może się diametralnie zmienić.
Jak do tego będzie się miała Twoja ewolucja?
Załóżmy proszę, że jutro ktoś wymyśli przenośne urządzenie, które będzie 10 razy bardziej wydajne niż silnik spalinowy (biorąc pod uwagę cenę zużywanej energii) Załóżmy dodatkowo, że energia pochodząca z tego urządzenia będzie czysta (nie tak jak ta z ropy naftowej) To jest niemożliwe? No cóż moim zdaniem to jest całkowicie możliwe. Wątpić w to mogą (moim zdaniem) jedynie ludzie kurczowo trzymający się istniejących paradygmatów.

Pytanie: Co może powstrzymać rewolucje technologiczną w takim wypadku? Moim zdaniem tylko uwarunkowania polityczne mogą taką rewolucje powstrzymać czy raczej opóźnić. No ale takiej hipotetycznej sytuacji nie nazwałbym ewolucją. To byłoby (być może już jest) zwykłe chamstwo i pazerność określonej grupy ludzi. Z ewolucją to nie ma nic wspólnego.

Czy np telefony przewodowe wyczerpały swoją użyteczność? Czy może nagle przestały działać z powodu braku prądu? Nie!! Są po prostu mniej użyteczne i droższe od bezprzewodowych i dlatego odeszły w przeszłość. (Nie było politycznych przeciwwskazań) Podobnie będzie z ropą i silnikiem spalinowym. Tyle że tutaj będzie trzeba pokonać dodatkową polityczną barierę. Jednak w momencie gdy ona pęknie nastąpi rewolucja podobnie jak to miało miejsce z telefonami.

No ale może to tylko kwestia przyjętych definicji :D
Zajrzyjcie do tego linka dwa wpisy wyżej. ;)
Prawda istnieje!
Problem w tym, że ja jej nie znam :(
Nie znam jej, choć przez całe życie staram się do niej dotrzeć.
Jeśli więc chcesz skorzystać np z moich prognoz prawdopodobnego ruchu ceny, to musisz to zrobić na własną odpowiedzialność.

Rozmowny
Posty: 111
Rejestracja: 8 kwietnia 2013
Reputacja: 8
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: Adun » piątek, 11 lipca 2014, 21:08

https://www.youtube.com/watch?v=LHD4U2q_p4c

Nic się nie kończy, jako że nie znamy obiektywnej ilości surowców naturalnych, a technologia pozwala na coraz lepsze odnajdywanie nowych ich pokładów.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3439
Rejestracja: 4 sierpnia 2011
Reputacja: 479
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC
Napiwki: 1AqwNEzAp5GE46jebmZYqvq3tXt19iChJN

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: powered » piątek, 11 lipca 2014, 23:13

zbiges pisze:
powered pisze:Energia ze źródeł kopalnych jest najtańszą energią jaką obecnie mamy. W szczególności w transporcie gdzie trzeba ją wieźć ze sobą...
Owszem tak. Tylko, że kolego piszesz o czasie teraźniejszym (w zasadzie to nawet przeszłym). Jutro jednak sytuacja może się diametralnie zmienić.
Bardzo lubię tematy typu: wyczerpujące się zasoby naturalne, alternatywne źródła energii, globalne zmiany klimatyczne itp. i doglądnąłem chyba wszystkie filmy na ten temat, ale potrafię odróżnić prawdę od bajek, staram się również dowiedzieć kto jest autorem i jaki ma w tym interes a szczególnie gdy ten ktoś straszy jaka będzie najbliższa przyszłość i ogłasza nagłe zmiany które nadejdą już jutro - to ma działać na społeczeństwo które nie posiada odpowiedniej wiedzy. Nie można wierzyć we wszystko a zwłaszcza gdy samemu nie rozumie się pewnych zależności.
zbiges pisze: Załóżmy proszę, że jutro ktoś wymyśli przenośne urządzenie, które będzie 10 razy bardziej wydajne niż silnik spalinowy (biorąc pod uwagę cenę zużywanej energii)
Konkretnie co to znaczy ponieważ tego zdanie nie rozumiem?
Jeżeli chodzi o wykorzystanie energii zawartej w paliwie, to obecne silniki spalinowe mają sprawność około 40% więc nie może powstać urządzenie które będzie mieć sprawność 10x większą od silnika spalinowego, tylko co najwyżej 2.5x większą.
Biorąc pod uwagę cenę zużytej energii (tutaj trudno mi zrozumieć co miałeś na myśli) to w Wenezueli mają silniki 50x wydajniejsze od naszych :) tam cena paliwa to około 0,1 zł za litr.
zbiges pisze: Załóżmy dodatkowo, że energia pochodząca z tego urządzenia będzie czysta (nie tak jak ta z ropy naftowej) To jest niemożliwe? No cóż moim zdaniem to jest całkowicie możliwe. Wątpić w to mogą (moim zdaniem) jedynie ludzie kurczowo trzymający się istniejących paradygmatów.
Co według Ciebie oznacza czysta energia? Jeżeli taka która nie emituje "gazów cieplarnianych" to podejrzewam że uległeś propagandzie. Dla mnie czysta energia to taka która nie zagraża ludzkości, jej produkcja i późniejsze spalanie lub przemiana ale również produkcja urządzeń działających z tym rodzajem energii nie zdegraduje życia na ziemi. Np.: oświetlenie mieszkania zwykłą żarówką, która pobiera energię ze spalania paliw kopalnych jest "czystszym rozwiązaniem" niż oświetlenie żarówką energooszczędną zasilaną z baterii słonecznych.

Obecnie mamy dar od Ziemi w postaci (można powiedzieć darmowych) paliw które tworzyły się miliony lat, które zawierają w małej masie dużo energii. Człowiek z pozostałych pierwiastków dostępnych na ziemi obecnie nie jest w stanie stworzyć coś lepszego, główną przeszkodą jest to ze podczas produkcji musi zużyć dużo innej energii. Na razie rozsądnym rozwiązaniem jest zużywanie dużo większej ilości energii pochodzącej z "odnawialnych źródeł" po to aby stworzyć jakieś paliwo lub zgromadzić energię w małej masie, ale to wszystko kosztem zużycia podczas produkcji większej ilości energii niż potem można z tego paliwa odzyskać. A czerpanie energii z odnawialnych źródeł wiąże się z tym że te instalacje zajmują ogromne powierzchnie to też stawia pewne granice w przyszłości.

Nadzieja jest w tym że wynajdziemy nieznany dotąd pierwiastek, z którego można uwolnić dużo energii, nawet taki który będzie się opłacało sprowadzać z innej planety.

wev
Dyskutant
Awatar użytkownika
Posty: 207
Rejestracja: 7 maja 2013
Reputacja: 0
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: wev » sobota, 12 lipca 2014, 00:44

powered pisze:Nadzieja jest w tym że wynajdziemy nieznany dotąd pierwiastek, z którego można uwolnić dużo energii, nawet taki który będzie się opłacało sprowadzać z innej planety.
Z każdego pierwiastka można uwalniać ogromne ilości energii. Na tym polegają reakcje fuzji i rozszczepiania pierwiastków. Jedynym ograniczeniem jest technologia.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3439
Rejestracja: 4 sierpnia 2011
Reputacja: 479
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC
Napiwki: 1AqwNEzAp5GE46jebmZYqvq3tXt19iChJN

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: powered » sobota, 12 lipca 2014, 03:10

To co napisałeś wyżej brzmi jakby reakcja fuzji lub rozszczepiania była cudownym sposobem do wyciągania energii z wszystkiego co nas otacza.
Z każdego pierwiastka można uwolnić energię ale pod warunkiem że została tam wcześniej zgromadzona w jakimś procesie. I nie koniecznie musi to być fuzja czy rozczepianie.
Chyba na każdym pierwiastku da się przeprowadzić fuzję lub rozczepianie ale do wywołania tej reakcji potrzeba włożyć ogromną ilość energii i jak wyżej nie każdy pierwiastek w naszych ziemskich warunkach posiada na tyle energii która pozwoli na samowystarczalne przeprowadzenie takiej reakcji i jeszcze odda tą energię w postaci ciepła. Takich pierwiastków mamy bardzo mało (np. izotop 235 uranu) które również należą do paliw nieodnawialnych czyli kiedyś się skończą i również energia którą posiadają została w nich gromadzona przez miliony lat.

Tak w ogóle jeżeli nie ograniczamy się tylko do naszego ziemskiego środowiska to pojęcie czy coś posiada energię lub nie staje się pojęciem względnym, ponieważ jakiś pierwiastek, z którego w naszych warunkach nie da się uwolnić energii (mówimy nie posiada energii) a gdy go przeniesiemy powiedzmy na inną planetę to może okazać się że zawiera dużo energii którą dopiero tam można wykorzystać np. uwalniając w procesie chemicznym w reakcji z jakimś nowym pierwiastkiem lub nawet samo to że może posiadać dużą różnicę temperatury lub ciśnienia w porównaniu z nowym otaczającym środowiskiem w jakim się znalazł.

wev
Dyskutant
Awatar użytkownika
Posty: 207
Rejestracja: 7 maja 2013
Reputacja: 0
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: wev » sobota, 12 lipca 2014, 09:36

powered pisze:Z każdego pierwiastka można uwolnić energię ale pod warunkiem że została tam wcześniej zgromadzona w jakimś procesie.
Właśnie w każdym pierwiastku jest zgromadzona energia w postaci energii jądrowej. Z tego powodu jądro się nie rozpada pomimo, że składa się z dodatnich protonów. I np w przypadku rozpadu uranu powstają dwa inne pierwiastku, których sum mas jest mniejsza od uranu. Właśnie ta różnica mas jest źródłem energii. Na słońcu w ciągu sekundy na energię "zamieniane" jest 4mln ton w reakcjach jądrowych. Gdyby udało się przeprowadzić syntezę jądrową deuteru i trytu (które występują na ziemi powszechnie) mielibyśmy praktycznie rozwiązany problem energetyki.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3439
Rejestracja: 4 sierpnia 2011
Reputacja: 479
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC
Napiwki: 1AqwNEzAp5GE46jebmZYqvq3tXt19iChJN

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: powered » sobota, 12 lipca 2014, 11:10

Pojęcie energia ma szerokie znaczenie, to że coś posiada energię (mówimy że ma energię w jakiejś tam postaci) oznacza że w pewnych warunkach może uwolnić tą energię czyli przekazać ją do drugiego ciała, no i ogromne znaczenie ma właśnie środowisko w jakim się znajduje czego nie bierzesz pod uwagę.

Można by powiedzieć że powietrze zamknięte w słoiku posiada ogromną ilość energii a to my ludzie nie posiadamy techniki aby tą energię uwolnić. Ale w naszym środowisku ta energia w tym słoiku jest bezużyteczna ponieważ ma taką samą temperaturę jak otoczenie, ma takie samo ciśnienie jak otoczenie, nie wejdzie w reakcję z powietrzem z otoczenia itd... Aby wymusić przekazanie energii z tego słoika na zewnątrz do innego ciała to musimy włożyć w ten proces inną energię, więc co nam to daje jak bilans energii będzie taki sam a jeszcze trochę ucieknie niewykorzystanej energii w postaci strat?

Tak samo jest z rozpadem czy łączeniem jąder atomu - oczywiście w tym procesie oddają dużo energii w postaci ciepła. Ale aby ten proces zadziałał musi przebiegać w bardzo wysokiej temperaturze i ciśnieniu, w przeważającej liczbie pierwiastków tą energię najpierw musimy tam dostarczyć aby w ogóle przeprowadzić ten proces, a więc nic na tym nie zyskamy, ilość wprowadzonej energii będzie się równać ilości uwolnionej energii. Tylko nieliczne pierwiastki posiadają takie właściwości (mają już zgromadzoną energię w zestawieniu ze środowiskiem w jakim się znajdują) że potrafią bez większego wkładu energii z zewnątrz przeprowadzić taki proces w którym "dadzą nam" energię w postaci ciepła.

Weteran
Posty: 1360
Rejestracja: 5 lutego 2013
Reputacja: 646
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: zbiges » sobota, 12 lipca 2014, 12:10

powered pisze:...Bardzo lubię tematy typu: wyczerpujące się zasoby naturalne, alternatywne źródła energii, globalne zmiany klimatyczne itp. i doglądnąłem chyba wszystkie filmy na ten temat, ale potrafię odróżnić prawdę od bajek, staram się również dowiedzieć kto jest autorem i jaki ma w tym interes a szczególnie gdy ten ktoś straszy jaka będzie najbliższa przyszłość i ogłasza nagłe zmiany które nadejdą już jutro - to ma działać na społeczeństwo które nie posiada odpowiedniej wiedzy. Nie można wierzyć we wszystko a zwłaszcza gdy samemu nie rozumie się pewnych zależności...
No to mnie rozgryzłeś kolego. Jedna rzecz w tym cytacie jest prawdą: Nie rozumiem (raczej nie znam) wielu różnych zależności. Odróżniam się tym od Ciebie bo potrafię się do tego przyznać. A Ty bogu potrafisz "odróżnić prawdę od bajek", no gratuluję!! Znasz też pewnie przyszłość (a'propos jaka będzie cena btc za miesiąc?)

No dobra. Jeszcze raz spróbuję dyskusji (bo szanuję wszystkich i Ciebie również mimo że uważasz się za boga, co jest trochę chyba naciągane :D )
Proszę napisz: Naprawdę znasz wszystkie prawa fizyki? Te nie odkryte jeszcze, też? Odwołuję się teraz do Twojej szerokiej wiedzy (proszę podziel się nią ze mną maluczkim)

Co wiesz np na temat LENR? (low energy nuclear reactions) Gdybyś przypadkiem (w co oczywiście, nie wierzę) nie znał skrótu, to masz pod ręką wujka google.

Wracając do cytatu. Ja nikogo nie straszę, a jeśli już dopatrzyłeś się tego w moim wpisie, to obawiać się nowej technologii mogą jedynie wielkie koncerny naftowe, Rosja i Arabowie, czyli, moim zdaniem, największa swołocz na ziemi. Dla zwykłych uczciwych ludzi to może być wybawieniem z ich największych kłopotów.

Chciałbym, żebyś dobrze mnie zrozumiał. Ja nie jestem żadnym prorokiem i nie zapowiadam nowej ery. Mam jednak dużą nadzieję, że ta nowa era niedługo nastąpi.

Jeszcze coś. Użyte przeze mnie słowo: "jutro" jest prostą przenośnią i myślę, że doskonale to rozumiesz. Wolisz jednak udawać greka :( Nie lubię ludzi, którzy nie są uczciwi w dyskusji.

Ziemia jest ponad miarę zanieczyszczona. Większość tych zanieczyszczeń pochodzi ze sposobu pozyskiwania energii przez człowieka. Czy są to tzw gazy cieplarniane czy inne gówno nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Istnienie opłacanej sowicie działalności ekoterrorystów nie jest dowodem na to, że ziemia jest czysta.
No i ten dziecinny przykład z żarówką :) Uważasz, że nie wiem skąd się bierze prąd?!!! No tak zapomniałem, Ty przecież jesteś bogiem a reszta (i ja też) to debile i ćwoki.
Masz napisane pod nickiem "wyrocznia" Czy przypadkiem nie za bardzo w to uwierzyłeś?

Kwestia wynalazku opisanego pod linkiem, który podałem dwa wpisy wyżej, powinna rozstrzygnąć się w ciągu kilku miesięcy. Nie ma sensu więc spierać się o to. Po prostu zaczekajmy i zobaczymy wtedy kto miał rację.

@powered Proszę wybacz, że tak pojechałem sobie po Tobie. Bardzo nie lubię ludzi, którzy uważają się za nieomylnych (potrafiących dokładnie wskazać prawdę) a uważających resztę za głupszych od siebie. Moim zdaniem sam się ośmieszyłeś.
Prawda istnieje!
Problem w tym, że ja jej nie znam :(
Nie znam jej, choć przez całe życie staram się do niej dotrzeć.
Jeśli więc chcesz skorzystać np z moich prognoz prawdopodobnego ruchu ceny, to musisz to zrobić na własną odpowiedzialność.

wev
Dyskutant
Awatar użytkownika
Posty: 207
Rejestracja: 7 maja 2013
Reputacja: 0
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: wev » sobota, 12 lipca 2014, 12:28

@powered Masz rację w tym co napisałeś. Jednak energia atomowa jest jak najbardziej realna i opłacalna. Potrzeba tylko trochę czasu, badań i pieniędzy.

Co do filmu, również uważam, że łączenie wzrostu gospodarczego tylko z ropą nie jest przekonywujące. Ale być może zmiany są na tyle szybkie, że nie wymyślimy nic lepszego przed kryzysem przez duże K.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3439
Rejestracja: 4 sierpnia 2011
Reputacja: 479
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC
Napiwki: 1AqwNEzAp5GE46jebmZYqvq3tXt19iChJN

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: powered » sobota, 12 lipca 2014, 15:08

@zbiges chyba trochę źle to odebrałeś, ja nie uważam że to Ty straszysz innych, tylko że niektóre filmy są właśnie w ten sposób zrobione, chyba że jesteś autorem takiego filmu ? :)
Co do LERN, trwają badania nad tą fuzją i jak na razie nic z nich nie wynika jak i również nikt nie przedstawił teorii działania, która by nie była sprzeczna z zasadą zachowania energii. A wynalazca E-Cat ma na swoim koncie już kilka oszustw w przeszłości.
Przykład z żarówką, jeżeli tego nie rozumiesz i ograniczasz się tylko do ilości zużytego prądu przez samą żarówkę to Cię rozumiem. Ale jak byś wziął pod uwagę cały proces produkcji takiej żarówki i baterii słonecznej, ile energii trzeba zużyć podczas samej produkcji, ile syfu przy samej produkcji jest generowane, jaką ma żywotność taki system, ile energii trzeba przeznaczyć aby to potem zutylizować i ile następnego syfu i tak po tym zostaje, to już nie byłoby to takie kolorowe jak zielone opakowanie tej żarówki - można dojść do wniosku że przy obecnej technologii człowiek jest jeszcze za głupi że zdecydował się na takie posunięcie, kosztem pozornego zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych skraca życie swoich dzieci. Słowo pozornego nie użyłem bez powodu. Jakby cała energia zużyta do produkcji a potem do utylizacji byłaby czerpana z energii odnawialnej, wtedy nie użyłbym tego słowa.
Ja nie jestem przeciwny rozwojowi techniki, przykład z żarówka można tak odebrać, ja nie lubię jak ktoś okłamuje ludzi, a robi to tylko dla własnych zysków.

Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać, staram się tylko aby inni sami zaczęli myśleć i sami doszli do konkretnych wniosków, aby nie czerpali "wiedzy" od pseudo naukowców i proroków przyszłości nie mających nawet podstawowej wiedzy z dziedziny fizyki.
Jak chcesz prowadzić rozmowę na zasadzie przekonywania się "kto ma rację" to źle trafiłeś.

Weteran
Posty: 1360
Rejestracja: 5 lutego 2013
Reputacja: 646
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: zbiges » sobota, 12 lipca 2014, 17:40

@powered
Być może rzeczywiście źle Cię zrozumiałem. Przepraszam.
Pełne zrozumienie drugiej osoby jest bardzo trudne a w dodatku język pisany to podobno tylko 30% przekazu możliwego przy rozmowie twarzą w twarz.
Tym bardziej ważne jest to co i jak się pisze w dyskusji. Sam też niestety ulegam skrzywieniu o które posądzam Ciebie i innych, czyli bezprawnemu uogólnianiu poglądów innych dyskutantów. :( Bardzo trudno jest traktować każdą osobę, z którą wchodzi się w dyskusję, indywidualnie. Nie mniej jednak każda taka osoba zasługuje na to i ma do tego prawo, żeby nie wciskać jej z byle powodu (najczęściej z niezrozumienia intencji) mainstreemowych poglądów czy zwykłej głupoty. Jeszcze raz przepraszam.

Rozwój LENR dosyć pobieżnie obserwuję od trzech lat prawie i wiążę z tym skrótem duże nadzieje, właśnie dlatego, że nikt na razie nie jest w stanie dokładnie opisać co to jest :)
Jednak przypadki uzyskania "nadmiarowego" ciepła są w tej chwili już bardzo powszechne. To już nie są czasy Stanleya i Pondsa. Ci dwaj naukowcy (którym mainstreemowa nauka zniszczyła kariery) nie są dziś już nazywani oszołomami. Dziś bardzo poważne instytucje zajmują się tym zjawiskiem. Pomiary gęstości tej energii wskazują na wynik o rząd wielkości większy niż wszystkie znane fizyczne i chemiczne zjawiska energetyczne. Stąd wzięło się słowo "nuclear" w skrócie LENR. Pisząc o cenie energii nie miałem na myśli różnicy w cenie benzyny w Kuwejcie i w Polsce. Twoja ropa wcale nie posiada jakiejś dużej gęstości energii. No owszem ma trochę większą od spalania drewna :D

Rossi był skazany za oszustwo. Nie wydaje mi się jednak, że tym razem też oszukuje. Ma ponad 60 lat i miał do tej pory wiele możliwości spieniężenia swojego "oszustwa" ale nie zrobił tego. Masz pomysł dlaczego? Moim zdaniem stosując uproszczenie: Oszust zawsze będzie oszustem, ograniczasz sam siebie.

Pozdrawiam Cię.
Prawda istnieje!
Problem w tym, że ja jej nie znam :(
Nie znam jej, choć przez całe życie staram się do niej dotrzeć.
Jeśli więc chcesz skorzystać np z moich prognoz prawdopodobnego ruchu ceny, to musisz to zrobić na własną odpowiedzialność.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 1780
Rejestracja: 3 kwietnia 2013
Reputacja: 0
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: Nuke » sobota, 12 lipca 2014, 23:23

Tak was czytam i postanowiłem sprowadzić dyskusji na właściwe tory.
Ale najpierw wszyscy Ci co uważają się za geniuszy fizyki mają od mnie duży opierdol, oraz zachęcam do do lektory szkolnych podręczników do fizyki ( mam nadzieję, że jeszcze coś w nich piszą)

A teraz nakierowanie.
Jeśli dyskutujecie o energii z pierwiastków to trzeba myśleć o konkretnym wzorze.
E=mc^2
Gdyby co po niektórzy uczyli się w szkole, a nie .... . To by nie wypisywali herezje, na forach.
Przypomnę tylko, że jest różnica pomiędzy sumą mas jąder przed fuzją i po. I właśnie stąd wynika energia.
Jest to zasadnicze, ponieważ oznacza to, że energie można pozyskiwać z wszystkiego co ma masę.

Co do LENR to obserwuje z zainteresowaniem, ale wypowiadać się nie będę.
Jedyna darmowa infolinia bitcoin

Mądrzy ludzie mówią, ponieważ mają coś do powiedzenia, głupi - ponieważ muszą coś powiedzieć.
Kup/sprzedaj Bitcoin przy pomocy localbitcoins
Proszę o zostawianie komentarzy.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 7133
Rejestracja: 21 sierpnia 2011
Reputacja: 2358
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: prezes » niedziela, 13 lipca 2014, 01:26

@Nuke ja tylko tak od siebie napiszę, że to co obecnie jest uznawane za prawdziwe jutro już może taki nie być i może się okazać, że te wszystkie wzory z podręcznika do fizyki będzie można wyrzucić do kosza.

Dlatego nie bardzo przepadam za naukowcami bo oni zawsze uważają, że mają racje.
Jak by tak było to byśmy przestali się rozwijać bo przecież nie powstałaby żadna nowa teoria która obalałaby starą ;)

Dlatego też nie przywiązywałbym tak dużej wagi do tego wzoru: E=mc^2 bo przez to możemy nie pójść dalej.
Jestem pasjonatem świadomego życia. Inwestuję na rynkach od 2011 roku m.in. w kryptowaluty, kruszce, akcje.
Blog prezesa
Youtube
Facebook
X
linktr.ee
Inwestycje Giełdy Kryptowaluty

wev
Dyskutant
Awatar użytkownika
Posty: 207
Rejestracja: 7 maja 2013
Reputacja: 0
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Re: O wzroście wykładniczym, zasobach naturalnych i długu

Postautor: wev » niedziela, 13 lipca 2014, 02:50

@Nuke Do kogo pijesz? Bo jeżeli do mnie to byłbym wdzięczny jakbyś napisał konkretnie z czym się nie zgadzasz. Być może używam ogólników, ale nie wypisuję herezji.

Wróć do „Rozważania ekonomiczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości