Obawiam się, że to może być zaplanowana akcja i niedługo wypłynie jaki gruby "bad news" i znienacka skasuje nam cale wzrosty.
Przecież ten cały wzrost to jest ściema na maksa i za chwilę okaże się, ze jakaś giełda została tajemniczo okradziona, sieć padnie, albo Chiny banuja bitcoina po raz 10000.
Póki co orkiestra gra i korki od szampana strzelają w niebiosa, pora się zastanowić kiedy wysiąść po angielsku z tej imprezy. Moim zdanie jeszcze nie dziś.
Mamy sporą niechęć na europejskich giełdach do przebicia ATH. Ewidentnie Chińczyk uspokaja sprawę, co widać po braku korekty na Houbi, w momentach, gdy inne giełdy reagowały nerwowo. Myślę, że jak na Stampie i Finexie pękną ATH to jeszcze pociągniemy do góry. Ciekaw jestem sytuacji LTC. Bardzo straciło względem bańki 2014, interesujące, czy teraz dojdzie do przebudzenia, czy jest to już martwy coin.