Bitmarket po upadku - możliwe procedury postepowania dla pokrzywdzonych + potrzebne dokumenty
: środa, 10 lipca 2019, 11:38
W związku z licznymi pytaniami o proceduralne możliwości postępowania pokrzywdzonych w sprawie Bitmarketu udało mi się pozyskać informacje od zaprzyjaźnionej kancelarii prawniczej i analityka kryminalnego w policji. Dotyczą one zarówno procedury postępowania jak i dokumentów, które są potrzebne przy zgłaszaniu sprawy na Policji czy w Prokuraturze. Informacje będą aktualizowane na bieżąco.
Komentarz Kancelarii:
1.Można zgłosić na najbliższej komendzie Policji zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przywłaszczenia - opierając się na art. 284 kodeksu karnego. Jednak wcześniej wskazane jest sporządzenie pisemnego wezwania do zwrotu środków i wysłanie go listem poleconym na adres rejestrowy operatora Giełdy. Kolejność zgłaszania roszczeń nie ma znaczenia w kolejności ich zaspokajania w przypadku postępowania upadłościowego.
2.Do sądu w chwili obecnej można złożyć wyłącznie pozew na drodze cywilnej. Przygotowanie pozwu wymaga pomocy profesjonalnego pełnomocnika i potwierdzenia doręczenia operatorowi giełdy wezwań do zwrotu środków. W przypadku przedmiotowej sprawy zapewne powstanie pozew zbiorowy, do którego poszkodowani będą mogli dołączać. Jednocześnie ze względu na rejestrację operatora giełdy w Londynie może okazać się, że sąd w Polsce nie będzie właściwy miejscowo do prowadzenia sprawy.
3. Należy zabezpieczyć wszelkie dokumenty związane ze sprawą m.in. potwierdzenia przelewów na giełdę, screenshoty, korespondencję mailową.
Komentarz z Policji:
Witam. Jestem analitykiem kryminalnym w policji a wcześniej pracowałem w wydziale dochodzeniowo-śledczym, dlatego przyda się jakbym nieco opisał jak wygląda procedura zawiadomienia.
Na wstępie to gratuluję incjatywy, bo po zamknięciu giełdy pannuje chaos i wiele osób nie wie, czy i "jak się do tego zabrać".
Chcę zauważyć, że nie potrzebujecie żadnej kancelarii by prowadziła Waszą sprawę, bo czy zawiadomienie złoży ktoś kogo oszukano na 10zł czy na 2 mln to sprawa ruszy w ten sam sposób, czyli od ustalenia grona pokrzywdzonych i ich przesłuchaniu oraz zebraniu jak najwiekszej informacji o giełdzie, zasadach jej działania, jej pracownikach itd. Nie trzeba pisać elaboratów choć przyznam, że opisanie stanu faktcznego zwykle lepiej wychodzi prawnikom jak samym pokrzywdzonym.
Odrazu powiem, że tu nie ma mowy o znikomej szkodliwości czynu (nawet w przypadku 10zł) ponieważ możemy mieć do czynienia z przestępstwem stypizowanym w art.287 par. 1 k.k. (oszustwo komputerowe) ew. art.299 par. 1 k.k a to nie są przestepstwa przepołowione (wartość strat nie jest ważna tylko popełnienie samego czynu) ale ostateczna kwalifikacja powstałaby dopiero w momencie ustalenia co się stało z kryptowalutami.
W jakiś sposób wizerunkowo taki udział kancelarii jest na plus, która może też na swojej stronie internetowej zamieścić komunikat o prowadzonej sprawie, etapach itd.
Oczywiście lepiej byłoby, gdyby policja i prokuratura już na wstępnym etapie miały z grubsza ustalone grono osób pokrzywdzonych, ponieważ wtedy pierwszym etapem byłoby przesłuchanie tych osób na poczatku postępowania.
Zdaję sobie sprawę, że po tym co się stało część osób będzie obawiała się czy podawać swoje dane osobowe na forum, czy formularzach dlatego nie ma na co czekać tylko radzę zebrać przynajmniej kilka osób i iść na policję lub złożyć zawiadomienie w prokuraturze, nie zapominając o udokumentowaniu naszego konta i transakcji (przynajmniej tyle ile możemy wyciągnąć):
- dane konta na giełdzie, data założenia, dane osobowe, e-mail, nr telefonu
- numery rachunków giełdy
- adresy naszych portfeli, hasze transakcji, screeny (można znaleźć w blockchain)
- korespondencja e-mail z giełdą
- straty materialne ( np. potwierdzenia przelewów do giełdy z naszego banku)
Drugą rzeczą to wskazanie samej giełdy:
- dane giełdy, e-mail, nr tel., strona www, podmiot prowadzący działalność, adres, członkowie, KRS itd
Musimy podać jak najwięcej danych o giełdzie i udokumentować na tyle na ile się nam uda - stan posiadania swoich portfeli kryptowalut (nie może być tak, że idziesz na policję i mówisz, że ukradli mi 1 BTC i koniec, stan portfela musi w przeszłości z czegoś wynikać) Dlatego znajdzie się ułamek % "pokrzywdzonych" którzy przełkną stratę i nic z tym nie zrobią.
Po złożeniu zawiadomienia postępowanie może ruszyć na 2 sposoby:
- postępowanie sprawdzające (czyli od momentu złożenia zawiadomienia jest 30 dni na wszczecie lub odmowę wszczęcia dochodzenia, zwykle wtedy zbiera się informacje nie wymagające spisywania protokołów, po 30 dniach powinniście otrzymać tzw. zawiadomienie o wszczęciu dochodzenia/śledztwa, taki kwitek, który mówi o nadaniu waszej sprawie sygnaturyakt np. "1 Dsxxx/2019", jednostce która prowadzi sprawę, prokuratora nadzorującego, kontakt do niego itd.
- postępowanie przygotowawcze (postępowanie sprawdzające jest odrazu pomijane a sprawa ma bieg po kilku dniach)
Po tym jak otrzymacie informacje o jednostce, która prowadzi sprawę i sygnaturze akt, wystarczy aby inny pokrzywdzony w Polsce:
a) albo złożył pisemne zawiadomienie i wysłał listownie na adres prokuratury prowadzącej sprawę powołując się na sygnaturę akt sprawy
b) złożył zawiadomienie na policji a w protokole zawiadomienia podał, że ta sprawa jest prowadzona w takiej i takiej prokuraturze i podał sygnaturę akt sprawy
c) napisał e-mail ( w formie zawiadomienia) na adres e-mail prokuratury, pozostawiając swoje dane, adres, telefon.
*Tego ostatniego jakoś zbytnio nie polecam bo wiadomości mogą czasem lądować w spamie.
Późniejsze etapy to już decyzje prokuratora i prowadzącego sprawę, dlatego nie będę snuł scenariuszy.
Na koniec co mogę podpowiedzieć? Z racji tego, że macie sporą społeczność w Polsce i poza granicami, można by to wykorzystać np. osoby które mieszkają blisko firm, mogą popytać i zobaczyć czy pod podawanymi adresami jest faktycznie firma i ktoś tam kiedyś pracował czy jest tam melina lub nie ma nic.
Komentarz Kancelarii:
1.Można zgłosić na najbliższej komendzie Policji zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przywłaszczenia - opierając się na art. 284 kodeksu karnego. Jednak wcześniej wskazane jest sporządzenie pisemnego wezwania do zwrotu środków i wysłanie go listem poleconym na adres rejestrowy operatora Giełdy. Kolejność zgłaszania roszczeń nie ma znaczenia w kolejności ich zaspokajania w przypadku postępowania upadłościowego.
2.Do sądu w chwili obecnej można złożyć wyłącznie pozew na drodze cywilnej. Przygotowanie pozwu wymaga pomocy profesjonalnego pełnomocnika i potwierdzenia doręczenia operatorowi giełdy wezwań do zwrotu środków. W przypadku przedmiotowej sprawy zapewne powstanie pozew zbiorowy, do którego poszkodowani będą mogli dołączać. Jednocześnie ze względu na rejestrację operatora giełdy w Londynie może okazać się, że sąd w Polsce nie będzie właściwy miejscowo do prowadzenia sprawy.
3. Należy zabezpieczyć wszelkie dokumenty związane ze sprawą m.in. potwierdzenia przelewów na giełdę, screenshoty, korespondencję mailową.
Komentarz z Policji:
Witam. Jestem analitykiem kryminalnym w policji a wcześniej pracowałem w wydziale dochodzeniowo-śledczym, dlatego przyda się jakbym nieco opisał jak wygląda procedura zawiadomienia.
Na wstępie to gratuluję incjatywy, bo po zamknięciu giełdy pannuje chaos i wiele osób nie wie, czy i "jak się do tego zabrać".
Chcę zauważyć, że nie potrzebujecie żadnej kancelarii by prowadziła Waszą sprawę, bo czy zawiadomienie złoży ktoś kogo oszukano na 10zł czy na 2 mln to sprawa ruszy w ten sam sposób, czyli od ustalenia grona pokrzywdzonych i ich przesłuchaniu oraz zebraniu jak najwiekszej informacji o giełdzie, zasadach jej działania, jej pracownikach itd. Nie trzeba pisać elaboratów choć przyznam, że opisanie stanu faktcznego zwykle lepiej wychodzi prawnikom jak samym pokrzywdzonym.
Odrazu powiem, że tu nie ma mowy o znikomej szkodliwości czynu (nawet w przypadku 10zł) ponieważ możemy mieć do czynienia z przestępstwem stypizowanym w art.287 par. 1 k.k. (oszustwo komputerowe) ew. art.299 par. 1 k.k a to nie są przestepstwa przepołowione (wartość strat nie jest ważna tylko popełnienie samego czynu) ale ostateczna kwalifikacja powstałaby dopiero w momencie ustalenia co się stało z kryptowalutami.
W jakiś sposób wizerunkowo taki udział kancelarii jest na plus, która może też na swojej stronie internetowej zamieścić komunikat o prowadzonej sprawie, etapach itd.
Oczywiście lepiej byłoby, gdyby policja i prokuratura już na wstępnym etapie miały z grubsza ustalone grono osób pokrzywdzonych, ponieważ wtedy pierwszym etapem byłoby przesłuchanie tych osób na poczatku postępowania.
Zdaję sobie sprawę, że po tym co się stało część osób będzie obawiała się czy podawać swoje dane osobowe na forum, czy formularzach dlatego nie ma na co czekać tylko radzę zebrać przynajmniej kilka osób i iść na policję lub złożyć zawiadomienie w prokuraturze, nie zapominając o udokumentowaniu naszego konta i transakcji (przynajmniej tyle ile możemy wyciągnąć):
- dane konta na giełdzie, data założenia, dane osobowe, e-mail, nr telefonu
- numery rachunków giełdy
- adresy naszych portfeli, hasze transakcji, screeny (można znaleźć w blockchain)
- korespondencja e-mail z giełdą
- straty materialne ( np. potwierdzenia przelewów do giełdy z naszego banku)
Drugą rzeczą to wskazanie samej giełdy:
- dane giełdy, e-mail, nr tel., strona www, podmiot prowadzący działalność, adres, członkowie, KRS itd
Musimy podać jak najwięcej danych o giełdzie i udokumentować na tyle na ile się nam uda - stan posiadania swoich portfeli kryptowalut (nie może być tak, że idziesz na policję i mówisz, że ukradli mi 1 BTC i koniec, stan portfela musi w przeszłości z czegoś wynikać) Dlatego znajdzie się ułamek % "pokrzywdzonych" którzy przełkną stratę i nic z tym nie zrobią.
Po złożeniu zawiadomienia postępowanie może ruszyć na 2 sposoby:
- postępowanie sprawdzające (czyli od momentu złożenia zawiadomienia jest 30 dni na wszczecie lub odmowę wszczęcia dochodzenia, zwykle wtedy zbiera się informacje nie wymagające spisywania protokołów, po 30 dniach powinniście otrzymać tzw. zawiadomienie o wszczęciu dochodzenia/śledztwa, taki kwitek, który mówi o nadaniu waszej sprawie sygnaturyakt np. "1 Dsxxx/2019", jednostce która prowadzi sprawę, prokuratora nadzorującego, kontakt do niego itd.
- postępowanie przygotowawcze (postępowanie sprawdzające jest odrazu pomijane a sprawa ma bieg po kilku dniach)
Po tym jak otrzymacie informacje o jednostce, która prowadzi sprawę i sygnaturze akt, wystarczy aby inny pokrzywdzony w Polsce:
a) albo złożył pisemne zawiadomienie i wysłał listownie na adres prokuratury prowadzącej sprawę powołując się na sygnaturę akt sprawy
b) złożył zawiadomienie na policji a w protokole zawiadomienia podał, że ta sprawa jest prowadzona w takiej i takiej prokuraturze i podał sygnaturę akt sprawy
c) napisał e-mail ( w formie zawiadomienia) na adres e-mail prokuratury, pozostawiając swoje dane, adres, telefon.
*Tego ostatniego jakoś zbytnio nie polecam bo wiadomości mogą czasem lądować w spamie.
Późniejsze etapy to już decyzje prokuratora i prowadzącego sprawę, dlatego nie będę snuł scenariuszy.
Na koniec co mogę podpowiedzieć? Z racji tego, że macie sporą społeczność w Polsce i poza granicami, można by to wykorzystać np. osoby które mieszkają blisko firm, mogą popytać i zobaczyć czy pod podawanymi adresami jest faktycznie firma i ktoś tam kiedyś pracował czy jest tam melina lub nie ma nic.