W wolnej chwili odkurzyłem 2xCM1, przeprogramowałem im kontrolery na hashvoodoo, załadowałem eksperymentalny bitstream CM1-hv-v04a-175MHz-ucf-150-fmax-161.bit, skompilowałem cgminera 3.1.1 z łatami z githuba i odpaliłem wczoraj.
Przez ~8h nakopało mi to 30 BLC. Co po obecnym kursie 0.00018 BLC/BTC na atomic-trade daje 0,0054 BTC. Gdyby to sprzedać na bitcurexie po obecnym kursie ~1960 PLN, daje to 10,5 PLN.
Prądu przez ten czas spaliło za 23 grosze.
Kopiąc BTC (przy trudności 2600M) straciłbym jakieś 3 gr netto, więc chyba się opłaca.
Patrząc na sam urobek, koparka wydobywa ~50x więcej BTC kopiąc BLC. Ciekawe... Kurs BLC/BTC wydaje się zawyżony, więc opłacalność będzie spadać.
Średni hashrate od momentu włączenia koparek cgminer pokazuje 2.5 GH/s. Niepokoi mnie tylko ilość HW, chyba trochę za dużo. bfgminer pokazywał mi HW w okolicach 0.1% kiedy koparki hashowały PPC na bitstreamie makomk 200MH. Ogarnia ktoś jak to policzyć?
Patrząc na wskazania watomierza, to koparki pobierają tylko 60W. To ciekawe, bo na poprzednim firmwarze brały 80W, a podkręcone do 880MH - 105W.
blc_cm1.jpg
EDIT: Uruchomiłem ponownie cgminera, tym razem z opcją --cainsmore-clock 150 (domyślnie jest 175). 2xCM1 pobiera teraz zaledwie 50W

, cgminer pokazuje średni hashrate 2.8Gh/s po 3h pracy. HW jest 0.7% i ma tendencję spadkową.
Płytki pod rdzeniami teraz są właściwie zimne (na domyślnym ustawieniu zegara zapomniałem tego sprawdzić).
Ale po chwili zadumy, doszedłem do wniosku, że za wysoką ilość HW były raczej odpowiedzialne problemy z komunikacją na linii koparka - kopalnia. Wczoraj na eu1.blakecoin.com właściwie nie dało się kopać, bo co kilka minut pool przestawał odpowiadać, a to kończyło się błędami HW. Przeniosłem się na ny1, ale tam mogły być podobne kłopoty.
Na razie niech trochę pokopie, przyjrzę się temu bliżej.