Problem jest już coraz bardziej widoczny ale był już do przewidzenia wraz z pojawieniem się pierwszego ASIC dla bitcoina. Niestety już w tej chwili koniec domowego miningu okazał się być faktem. Tak jak trzeba było pogodzić się z końcem kopania na GPU tak teraz musimy się już zacząć godzić z końcem domowego kopania na ASIC. Mining przejmą wyspecjalizowane firmy posiadające wielkie farmy - to już zresztą się dzieje.
Weźmy na przykład obecne najlepsze koparki oraz założenie, że wzrost trudności rośnie o 15% co 2 tygodnie co jest bardzo optymistyczne bo najbliższa zmiana jest 25%. Zacznę symulację od tego co się stanie za 7 dni czyli od wyjściowej trudności 16,897,247,346 (przewidywana na tą chwilę)
1. coincraft/dragon - 1Th/1kW - proces 28nm - czyli obecnie jedne z najlepszych koparek:
Cena średnia używek to około 3.1 BTC -> strata po 138 dniach (koszty prądu przewyższą zyski z wydobycia). Bez szans za zwrot inwestycji.
2. Nowy KNC Miner 3Th/2.1kW - proces 20nm - czyli długo jeszcze nie zjedziemy niżej, koparki będą dopiero wysyłane.
Koszt: 10BTC -> Strata zakładając, że jesteśmy szczęściarzami i dostaniemy koparę w ciągu 7 dni zacznie się za 165 dni ( koszty prądu przewyższą zyski z wydobycia). Bez szans za zwrot inwestycji.
Wniosek taki, że nawet najnowsze koparki na 20nm już w tej chwili są nieopłacalne dla użytkowników domowych, raz, że nie mają szans się zwrócić, dwa, że już niedługo zaczną przynosić stratę. Można sobie przeprowadzić symulację samemu:
https://bitcoinwisdom.com/bitcoin/calculator, koszt 1kW prądu brałem 0.2$ czyli 60gr. Ale nawet zakładając, że prąd mamy za darmo ROI jest tak długie (lata), że nie ma to po prostu sensu - już samo ryzyko, że koparka może nam paść przekreśla sens kopania.
Oczywiście biorę pod uwagę zwrot inwestycji tylko w BTC, jeżeli ma nam się zwrócić tylko w fiatach to nie ma to sensu, lepiej kupić BTC - wyjdziemy na tym lepiej.
W domu pokopać sobie będzie można hobbistycznie jeszcze z kilka miesięcy, potem nasze hobby zacznie nam przynosić straty.
Oczywiście są tacy co kupią koparę, pokopią z miesiąc i będą szukać napalonych nowicjuszy na allegro, to jest najbardziej opłacalne ale to też się już niedługo skończy.
Oczywiście całą sytuację może uratować nagły wzrost kursu tak by taka koparka kosztowała nas 1BTC, ale to też na krótką chwilę.
Problem jest i to poważny. Pełna centralizacja miningu to tylko kwestia czasu. Np. dla takiego KNC koszt produkcji jest pewnie 6x mniejszy niż cena dla klienta, oni mogą sobie pozwolić na postawienie farmy i dla nich jest to opłacalne. Prąd pewnie też mają ze zniżką dla większych odbiorców.
Trudność zawsze dążyła do granicy opłacalności, tak było, jest i będzie. Problemem jest tylko to, że dla dużych firm jest ona znacząco niższa niż dla przeciętnego użytkownika, i to właśnie prowadzi do centralizacji.
Jak ten problem rozwiązać ? To nie jest łatwe pytanie, można w algorytmie wprowadzić zmianę która uniemożliwia tworzenie się dużych kopalni ale to niczego nie rozwiąże, zawsze można się podzielić na kilka mniejszych, to przecież żaden problem.
Jest jedno rozwiązanie jakie widzę ale ono otwiera nowe problemy. Można wprowadzić zmienny algorytm by wyeliminować ASIC i wrócić do czasów kopania na sprzęcie ogólnodostępnym. Kopanie na GPU miało taką zaletę, że każdy mógł się przyłączyć. Farmy na GPU nie mogą być zbyt duże, ze względu na ograniczenia prądu/ciepła/miejsca/kosztów operacyjnych. Pojawią się jednak nowe a raczej stare problemy jak botnety czy mniejsza moc sieci/bezpieczeństwo. Z drugiej strony botnety to problem przejściowy zwykle, jak się jakieś pojawią to antywirusy je skutecznie przetrzebią. Co do mocy sieci przy zmiennym algorytmie budowa ASIC nie ma sensu więc też raczej nikt nie będzie w stanie zagrozić sieci która składa się z setek tysięcy użytkowników uzbrojonych w sprzęt z najwyższej półki.
Z jednej strony ASIC przyniósł nam korzyści w formie bezpieczeństwa i zaufania z drugiej podważa całą ideę bitcoina.... W devach zostaje cała nadzieja. W tej chwili na zmianę algorytmu nie zgodzą się obecni kopacze, ale jak zostanie już kilka dużych farm i śladowe ilości górników domowych wtedy przypuszczam, że zacznie się rewolucja i żądanie zmian w kodzie
