cardil pisze:Oczywiście że można ale ile procent ludzi tak postępuje. Wyobraź sobie np sklep internetowy z obrotem 10000 $ dziennie (w BTC) - mają pamiętać klucz do tej kasy? Albo zapisać na pendrivie, strasznie to niepraktyczne.
Widać, że dalej jest problem z myśleniem realnym.
Mówisz o tym, że ktoś się włamie na serwer i ukradnie dzienny utarg? A w przypadku innych płatności jak ktoś się włamie i podmieni w plikach na swój numer konta lub na swoje konto płatności elektronicznych? W ogóle włamanie na serwer dużego sklepu to o wiele większe problemy niż dzienny utarg.
Można przecież tak zrobić, że mechanizm sklepu nie trzyma bitcoinów na serwerze, tylko je wysyła odrazu do kantoru na wymianę (lub jest to po prostu integracja z bitpay). Lub jak sklep jednak chce gromadzić bitcoiny i odbierac je przez sklep to sklep natychmiast po otrzymaniu wpłaty do portfela prześle je na adres właściciela sklepu, który właśnie siedzi na karaibach i w parę chwil po tym jak mu wpłynie kasa w BTC to je przeleje komórką do lokalnej agencji towarzyskiej, żeby mu przysłała na plażę 30 kubanek do towarzystwa
Nie ma najmniejszego problemu, ale jak ktoś chce na siłę je znaleźć to będzie wymyślał takie cuda jak Ty
Ja takie rzecz
cardil pisze:zawsze rozważam, bo zajmuję się takimi rzeczami na co dzień. Można oczywiście nie zauważać problemu i obudzić się z ręką w nocniku. Uważasz że lepiej żebym nie mówił że architektura BTC potrzebuje ulepszenia aby móc się naprawdę rozwinąć?
I super, ja tez tak uważam, ale Ty swoje uwagi napisałeś w tonie takim, że BTC sie do niczego nie nadaje, że jest nieskalowalny i że nie ma przyszłości.
Jasne, że potrzebuje znacznego rozwoju infrastruktury, tak samo jak internet potrzebował jej 20 lat temu. I bitcoin jest na takim samym etapie

Ale nie przejmuj się, wtedy wielu tez mówiło, że internet to nietrafiony pomysł
