Trading. Podstawy.
: środa, 31 maja 2017, 13:07
Szukam artykułu bądź video, które przedstawi lub wprowadzi mnie w świat tradingu kryptowalut. Jak analizować głębie rynku itp. takie wskazówki dla początkującego
Tacy, co zarabiają zawsze są raczej bardzo nieliczni, wręcz dążą do 0.
Znam to z autopsji Pokera.Wymazywanie pisze: Tacy, co zarabiają zawsze są raczej bardzo nieliczni, wręcz dążą do 0.
Dobrze grający zarabiają znacznie częściej/więcej niż tracą. Straty są normalną stroną tradingu. Liczy się wynik średni w dłuższej perspektywie.
Jeśli np. mamy tradera A który ma 1000zł i za nie gra hobbystycznie i w pół roku zrobi takie zarobki/straty miesięcznie (gra dalej zyskami, nic nie wypłaca):
styczeń +300
luty +50
marzec +1200
kwiecień -500
maj +250
czerwiec -100
To sumarycznie robi średnio miesięcznie 200zł, a ogólnie zarobił 1800zł a stracił 600zł. Po pół roku z 1000zł obraca teraz 2200zł. Jego % zysk po pół roku to +120%. Widzimy, że straty są normalną częścią jego zajęcia, ale ogólnie robi zysk i ma to sens.
Weźmy tradera B - też ma 1000zł i też gra zyskami dalej, nic nie wypłaca:
styczeń +100
luty -500
marzec +300
kwiecień -700
maj +200
czerwiec -100
To inny trader niż A. Ten zrobił z 1000zł - 300zł. A więc stracił 700zł. Miesięcznie średnio "robił" - 116.7zł. Zarobił łącznie 600zł a stracił aż 1300zł. Zostało mu 300zł i jego strata w stosunku do początkowego 1000zł to -70%. Widzimy, że straty przeważają zyski i trader B traci. W jego przypadku gra okazuje sie być nieopłacalna, bo nie przynosi zysków w dłuższej perspektywie.
Masz cały przekrój traderów, a większość to raczej średniacy, którzy i tracą i zarabiają na zmianę. Czy Ty będziesz w tym dobry czy nie, to już zależy od Ciebie a także od warunków rynku na jakie trafisz ze swoją grą. Gra w downtrendzie zazwyczaj niszczy początkujących, gra w uptrendzie i na bańce szybko wynagradza, często jednak później ostro karci, bo większość ma poczucie bycia Bogiem, robiąc łatwe profity na bańce. Grunt to umieć dopasowywać się do każdego trendu.
Oczywiście pół roku to mały wycinek i można pół roku słabo grać i tracić a potem grać lepiej. Ale sądzę, że takie 6 miesięcy do max 12 jest już miarodajną skalą, by dowiedzieć się, czy sobie radzimy z grą i czy warto ją kontynuować. Inna sprawa, że można tracić rok i robić błędy, ale uczyć się na nich i zdobywać cenne doświadczenie, które może zaprocentować w przyszłości. Jeśli jednak ktoś nie zyskuje, nie uczy się na błędach i dalej źle mu idzie, to trzeba umieć sobie powiedzieć, że nie jest się w tym dobrym i nie ma sensu tracić na to czasu, kasy i nerwów.
Podstawa to:
-zyski w dłuższym przedziale czasowym - jak najwyższe średnie zyski
-nauka na własnych błędach
-racjonalne podstawy naszej gry (analiza, wiedza, doświadczenie), nie liczenie na szczęście czy granie hazardowe (czyli bez żadnych przesłanek, na zasadzie wyboru liczby na kostce czy karty z talii)
Tu nie ma gwarancji a ryzyko jest zawsze, w różnej ilości.
Sądzę, że tak. Ale nie nazwałbym tego gwarancją, raczej sporym prawdopodobieństwem. Pamiętaj, że tu wchodzą zdarzenia niemal losowe typu hacki na giełdy, problemy coinów itd. Można jednak zmniejszać ryzyko straty z takich powodów np. poprzez częste używanie portfela, reagowanie na sygnały o kłopotach itd.
Jasne, że ludzie zarabiają. Gdyby nikt nie zarabiał, gra szybko by się skończyła i wymagałaby napływu nowych ludzi non stop. Jakiś % zarabia, jakiś % traci. Większość to jak wspomniałem średniacy, którzy zarówno zarabiają jak i tracą. Natomiast czy jest sens się w to bawić - to zależy w ogromnej mierze od Ciebie i Twoich umiejętności i podejścia. Sam rynek daje możliwości (patrz na wykresy btc i różnych altów z poloniexa).
Crypto to rynek bardzo płynny. Wzrosty o kilkaset % czy więcej nie są rzadkie. Podobnie spadki o kilkadziesiąt %. Duże ruchy widać zwłaszcza w hossie/bańce. Ile możesz z tego wyciągnąć - zależy od Ciebie. Rynek daje duże możliwości zarówno zarobku jak i straty. Oczywiście w pełni mało kto je wykorzystuje, bo często coś wzrośnie kilkanaście czy kilkadziesiąt % i już wychodzisz ciesząc się zyskiem, a okazuje się, że jest ruch do góry znacznie większy. Podobnie ze spadkiem, spada mało, kupisz za wcześnie i trzymasz patrząc na -3 czy -5%, licząc na to, że to już koniec korekty, a okazuje się, że to początek i cały ruch jest -30% hehe. Bywa bardzo różnie.
Czyli jak będę miał dobrą wiedzę teoretyczną, trochę doświadczenia do tego dobry mindset to nie ma bata bym nie robił profitu?Wymazywanie pisze: Jasne, że ludzie zarabiają. Gdyby nikt nie zarabiał, gra szybko by się skończyła i wymagałaby napływu nowych ludzi non stop. Jakiś % zarabia, jakiś % traci. Większość to jak wspomniałem średniacy, którzy zarówno zarabiają jak i tracą. Natomiast czy jest sens się w to bawić - to zależy w ogromnej mierze od Ciebie i Twoich umiejętności i podejścia. Sam rynek daje możliwości (patrz na wykresy btc i różnych altów z poloniexa).
wdaddy pisze: https://forum.bitcoin.pl/viewtopic.php?f=27&t=20791
Jest bat i to duży. Zrozum, że trading to nie egzamin na studiach, że jak zdobędziesz dużo wiedzy i umiejętności to będzie zajęcie w pełni kontrolowane i zawsze zyskowne. To jest znacznie bardziej skomplikowane i nawet jak masz wiedzę i skille i dobrą analizę, czasem własne emocje są dodatkowym przeciwnikiem.
Jakie 100% na rok? Gdzieś ktoś tu wspomniał w wątku o 100% na rok?
Cześć!Egiza1985 pisze: ↑ środa, 31 maja 2017, 18:38Znam to z autopsji Pokera.Wymazywanie pisze: Tacy, co zarabiają zawsze są raczej bardzo nieliczni, wręcz dążą do 0.
Dobrze grający zarabiają znacznie częściej/więcej niż tracą. Straty są normalną stroną tradingu. Liczy się wynik średni w dłuższej perspektywie.
Jeśli np. mamy tradera A który ma 1000zł i za nie gra hobbystycznie i w pół roku zrobi takie zarobki/straty miesięcznie (gra dalej zyskami, nic nie wypłaca):
styczeń +300
luty +50
marzec +1200
kwiecień -500
maj +250
czerwiec -100
To sumarycznie robi średnio miesięcznie 200zł, a ogólnie zarobił 1800zł a stracił 600zł. Po pół roku z 1000zł obraca teraz 2200zł. Jego % zysk po pół roku to +120%. Widzimy, że straty są normalną częścią jego zajęcia, ale ogólnie robi zysk i ma to sens.
Weźmy tradera B - też ma 1000zł i też gra zyskami dalej, nic nie wypłaca:
styczeń +100
luty -500
marzec +300
kwiecień -700
maj +200
czerwiec -100
To inny trader niż A. Ten zrobił z 1000zł - 300zł. A więc stracił 700zł. Miesięcznie średnio "robił" - 116.7zł. Zarobił łącznie 600zł a stracił aż 1300zł. Zostało mu 300zł i jego strata w stosunku do początkowego 1000zł to -70%. Widzimy, że straty przeważają zyski i trader B traci. W jego przypadku gra okazuje sie być nieopłacalna, bo nie przynosi zysków w dłuższej perspektywie.
Również w przypadku hazardu bardzo ważny jest wybór niezawodnej witryny z grami; najlepsze polskie kasyna online może w tym pomóc, gdzie możesz przeczytać recenzje prawdziwych graczy i przeczytać opis każdej witryny.
Masz cały przekrój traderów, a większość to raczej średniacy, którzy i tracą i zarabiają na zmianę. Czy Ty będziesz w tym dobry czy nie, to już zależy od Ciebie a także od warunków rynku na jakie trafisz ze swoją grą. Gra w downtrendzie zazwyczaj niszczy początkujących, gra w uptrendzie i na bańce szybko wynagradza, często jednak później ostro karci, bo większość ma poczucie bycia Bogiem, robiąc łatwe profity na bańce. Grunt to umieć dopasowywać się do każdego trendu.
Oczywiście pół roku to mały wycinek i można pół roku słabo grać i tracić a potem grać lepiej. Ale sądzę, że takie 6 miesięcy do max 12 jest już miarodajną skalą, by dowiedzieć się, czy sobie radzimy z grą i czy warto ją kontynuować. Inna sprawa, że można tracić rok i robić błędy, ale uczyć się na nich i zdobywać cenne doświadczenie, które może zaprocentować w przyszłości. Jeśli jednak ktoś nie zyskuje, nie uczy się na błędach i dalej źle mu idzie, to trzeba umieć sobie powiedzieć, że nie jest się w tym dobrym i nie ma sensu tracić na to czasu, kasy i nerwów.
Podstawa to:
-zyski w dłuższym przedziale czasowym - jak najwyższe średnie zyski
-nauka na własnych błędach
-racjonalne podstawy naszej gry (analiza, wiedza, doświadczenie), nie liczenie na szczęście czy granie hazardowe (czyli bez żadnych przesłanek, na zasadzie wyboru liczby na kostce czy karty z talii)
Tu zyski liczą się też w dłuższym okresie. Ważne jest by decyzje podejmowane miały dodatnią wartość oczekiwana (ev+). Z tym, że tu umiejętności GWARANTUJĄ wręcz, stały dochód. Nie ma żadnego ryzyka. Też dużo nauki wymaga gra, wręcz lat i milionów rozdań by wchodzić na coraz wyższe limity. 85-90% przegrywa w dłuższym okresie, 5 % jest na zero 4% ma jakieś mniejsze lub większe drobne z tego, jedynie może jedna osoba na kilka lub kilkanaście tys. potrafi wygenerować ponad średnia krajową- nie ryzykując swojego kapitału. Tutaj wiedza i dyscyplina naprawdę popłaca.
Tu wiem, że sytuacja jest inna bo ze 100zł nie zrobimy 1000zł w tydzień. Potrzebny jest kapitał i to solidny i taki, który nas nie "rusza" jak go stracimy.
Czy traderzy z wysokim poziomem umiejętności mają praktycznie gwarancję profitu na większej próbce transakcji?
Czy jest sens się w to bawić, czy trading to narzędzie do zarabiania jedynie dla giełd a ludzie wymieniają się, środkami tracąc na tym?
Jaki procent swojego kapitału można zwiększyć miesięcznie? Wiem, że to zależy od ilości transakcji, szczęścia,tego czy jest tendencja wzrostowa i podejrzewam, że nikt nie odpowie mi konkretnie na to pytanie.