Ta hossa jest tak absolutnie mizerna i bez życia, że aż smutno się patrzy. Już pomijając kwestię kasy (bo nawet gdybym dzisiaj totalnie wyładował torby to byłby fajny profit). I nie mówię o samych cenach tylko o ogólnym sentymencie.
Każdy ruch czy to w górę czy to w dół jest taki wymęczony, wypłakany, wyklepany po 100 razy. Nie ma żadnej energii, ekscytacji, hype. Mam wrażenie, że na rynku zostały tylko stare dziady (do których sam się zaliczam). Pamiętam hossę w 2017r. i 2020r. to były fajerwerki i popcorn, w 2020/2021r. pracowałem jeszcze w korpo to osoby spoza rynków śledziły nawet krypto, tak wiele się działo. Jeszcze grubo w bessie panowała ekscytacja, która dopiero wygasiła się w drugiej połowie 2022r. kiedy zaczęliśmy klepać 20k. Wszystkie scenariusze/motywy tej hossy wydają się takie strasznie na siłę byleby zainteresować retaili, których totalnie nigdzie nie widzę, przerabiana już od kilku lat AI czy kretyńskie memecoiny (ale kudos jeśli ktoś trafił). Może mnie ktoś wyprowadzić z błędu, ale jak dla mnie rynek totalnie nie ma nic ciekawego do zaoferowania w tej hossie aby zachęcić w wejście potencjalnych inwestorów. Zgodzę się także z
@everman czasy (bag)holdowania do łatwego 10/20x się skończyły, nawet na Bitcoinie (chyba, że ktoś wchodząc dzisiaj planuje trzymać 10 lat+).
Dzisiaj ten rynek jest tak stęchły i skisły, że naprawdę mimo zarobionej kasy na tym etapie prawie, że mi się już go nie chce śledzić.
Uważam swoją drogą, że adekwatnie bessa będzie dużo nudniejsza niż poprzednie. O ile Bitcoin nie wywali 300k+ w tym roku (czy cyklu) to zapomniałbym o skupowaniu sobie podłogi na poziomie wcześniejszego 15-25k, tylko widziałbym bardziej -40-60% i zastanawianie się "czy to już, czy wchodzić, czy czekać, czy trzymać, czy dokupić?" Dla mnie to będzie zagwozdka czy w ogóle dalej inwestować i interesować się krypto, jeśli nawet skupiając się na samym BTC przy dobrym wejściu będzie można zrobić, ile, 3x w 3-4 lata? To już wolałbym sobie skupić/dokupić akcje jakiejś dobrej spółki dywidendowej a la XTB przy ryzyku nieporównywalnie mniejszym, zwrocie całkiem niezłym i jeszcze z dodatkowymi dywidendami. Po prostu trzeba już będzie grzebać naprawdę głęboko aby żyłować 500-1000%+ a dla mnie to są zwroty minimalnej opłacalności aby wziąć ten rynek na poważnie do ponownego wejścia przy tak dużym ryzyku.
Ogólnie strasznie nudny się ten rynek zrobił. Takie 3 grosze ode mnie dzisiaj, bo już mi się cierpliwość (do ekscytacji) kończy
No zobaczcie sami (jeszcze ostatnią myślą zakończę post) ostatnie tygodnie nawet:
1) Trump wygrywa, wybijamy ATH, trochę większy ruch w górę - chwila eskcytacji po czym meh
2) Poprawiamy szczyty (lekko) - meh
3) Korekta - meh
4) Posty o Bitcoinie po 200k czy nawet 300k w tym cyklu - meh
5) No to zaczęły się już nawet pojawiać posty o pęknięciu bańki.... - meh
Nie sądziłem, że dożyję dnia kiedy krypto będzie prawie tak nudne jak GPW, ale proszę bardzo, udało się.