Jak co jakiś czas, czasem mnie coś natchnie, żeby przedstawić kilka swoich przemyśleń.
Link do mojej poprzedniej analizy:
viewtopic.php?f=27&t=25968&p=550836#p550836
Nawet nie najgorzej to wyszło i dało coś ugrać
Co do obecnej sytuacji to update tamtego rysunku wygląda następująco:
Nadal uważam, że opuścimy trójkąt dołem, niby jego zasięg przy wyjściu dołem wynosi ok 2300 USD, ale póki co chyba za wcześnie na wróżenie aż takiego zjazdu. Nie wykluczam wcześniej podejścia ponownie do górnej linii trójkąta, ale bardziej pasowałaby mi kontynuacja ruchu w dół. Odnoszę wrażenie, że nastroje są raczej pozytywne na wzrosty, a ludzie wyczekują zmiany trendu i rozpoczęcia hossy. Najczęściej spotykane argumenty to procentowy spadek od ATH, podobny do poprzednich baniek oraz czas trwania bessy. Wydaje mi się, że porównywanie poprzedniej do obecnej bańki jest tak nagminne, że niemal nie może być tak samo jak ostatnio. A jeśli nie będzie jak ostatnio to nowy dołek przed nami i bessa jeszcze może pomęczyć. Prawie nikt nie mówi obecnie o poziomach niższych niż 3k USD. Wiele osób zapakowana liczy na 5k+. Jakoś brzmi to zbyt łatwo.
Dodatkowo obserwuję wskaźnik wrzucony jakiś czas temu przez @leszek555. Ostatnio sprawdził się całkiem nieźle i ogólnie dosyć dobrze prognozuje okolice szczytów. Dzisiaj ponownie znalazł się w obszarze sugerującym bliskość szczytu, czyli wysokie wartości Greed'u:
https://alternative.me/crypto/fear-and-greed-index/
Zastanawia mnie również obecny rozkład bid'ów na Bitfinexie. Spore ilości są rozłożone aż do 2600 USD. Pytanie, czy to na wszelki wypadek, czy może tam ma kurs dojść i ch*j. Wnioskuję z tego, że grubi jeszcze chcą dokupić, bo po co by trzymali tyle kasy na giełdzie. Spadek na nowe low z dwójką z przodu moim zdaniem zaskoczył by wiele osób i dlatego traktuje to dosyć poważnie.
Kolejną sprawą jest fakt, że spadliśmy od listopada o ok 50% i jakoś nie ma reakcji, wolumen na spadkach niby skoczył, ale teraz znowu dupy nie urywa. Brak reakcji to chyba brak popytu. Coś tam szarpnęło w górę, bo korekta spadku się "należała", ale dalej jakoś już brakuje paliwa. Z tego co jeszcze dostrzegam, to sporo osób dołożyło nowego kapitału na cenach 3k, wbrew pozorom może to oznaczać, że wykres im ten kapitał najpierw uszczupli zanim odda.
Podsumowując, myślę, że czas na hosse jeszcze przyjdzie, za dużo obecnie wiary i chciejstwa na wzrosty. Zamknąłem longa i siedzę na BTC bez dźwigni rozważając czy się nie wyprzedać, bo jednak jakieś delikatne podejście w górę mogłoby się wydarzyć. Shortów trochę boję się grać, bo jednak patrząc w lewo to jest tanio, przy czym jeśli spadnie do dwójki z przodu to pewnie podwoje kapitał.