Zakup BTC w kantorze za gotówkę – pytania świeżaka
: środa, 13 marca 2024, 03:16
Cześć,
Nie jestem nowy w świecie kryptowalut, ale do tej pory tylko kopałem i nie przejmowałem się specjalnie niczym innym. Zresztą od lat już nie kopię, bo moimi koparkami to się już dawno nie opłaca (10x tyle zapłacę za prąd niż wykopię) – miałem hype, potem mi przeszło i tyle. W świecie zakupu kryptowalut (przechodzenia z fiat na krypto) jestem zupełnie świeży. Raz w życiu kupiłem bodajże DOGE albo LTC na jakiejś giełdzie, ale to było w 2014 r., jak krypto nie było jeszcze tak popularne, więc państwo jeszcze nie zwęszyło, że może położyć na tym łapę. To tak tytułem wstępu.
Teraz sobie wymyśliłem taki kaprys – co miesiąc 100 zł chcę przeznaczyć na zakup BTC lub innej waluty (raczej długoterminowo chcę iść w BTC, choć może za kolejne 50 zł miesięcznie będę kupował też jakieś inne) i zobaczymy, co z tego będzie. Nie planuję na razie sprzedawać (na razie czyli w perspektywie kilkunastu lat lub więcej), planuję trzymać. Jak stracę to stracę, jak nie to nie. Taki kaprys i ryzyko, stówę miesięcznie mogę zaryzykować.
I teraz tak. Nie chcę, żeby mój bank (mBank) o tym wiedział, bo naczytałem się różnych rzeczy na temat blokowania kont, itd. Oni wszyscy podobno mają świra na punkcie finansowania przestępczości itd., a ja chcę po prostu trzymać sobie walutę jako zabezpieczenie (i potencjalny zysk kiedyś… lub stratę). Chcę iść raz w miesiącu do kantoru, zapłacić gotówką, pokazać kod QR i tyle. Stąd pytania.
1. Najważniejsze: czy jeśli BTC, które dostanę w kantorze, będą pochodziły z przestępstwa (np. ktoś sprzeda wymuszone na kimś BTC, te BTC trafią do mnie z kantoru, i będzie ślad), to policja do mnie dotrze i będzie robić mi problemy (jakieś nachodzenie w domu, aresztowania, udowadnianie że nie jest się koniem, itd.)? Nie chcę się ukrywać, bo nie robię nic nielegalnego – jak mam się musieć ukrywać lub zastanawiać, czy mnie policja nie odwiedzi, to nie chcę się w to bawić w ogóle – złoto sobie będę zamiast tego kupował.
2. Jak to w ogóle wygląda? Daję kod QR do wpłaty, kasę, i co dalej? Muszę pokazać dowód, podać jakieś dane, imię, nazwisko, telefon, mail, adres? Słyszałem o weryfikacji tożsamości, ale od 1k EUR w górę. Jak trzeba to trzeba, ale jak jest opcja, żeby nie było trzeba, to wolałbym w ten sposób.
3. Czy gdybym zamiast do fizycznego kantoru poszedł do bitomatu, to byłoby inaczej (i czy tam w ogóle można kupować za gotówkę, czy jedynie np. szybkie przelewy z komórki lub kartą)?
4. Czy muszę ten zakup wykazywać w PIT-cie i w ogóle przyznawać się do tego państwu, czy to się dzieje dopiero przy sprzedaży? Czytałem sprzeczne informacje.
5. Czy planując sprzedaż (w jakiejś bardzo odległej perspektywie, może na emeryturze jak to wszystko do tego czasu nie padnie, albo jak nagle będę potrzebował PLN) powinienem trzymać jakieś potwierdzenia nabycia tych BTC, żeby w razie czego zapłacić mniejszy podatek lub móc wykazać pochodzenie BTC?
6. Ile w ogóle trwa taka transakcja? Daję kasę, twierdzą że przelali, siadam sobie obok i patrzę przez VNC, czy przyszło. Ile to trwa? Portfel mam własny, bitcoin core (nie trzymałbym środków na giełdzie). 10 minut (czas wykopania bloku), 30, więcej?
Sorry za być może naiwne pytania, ale chciałbym wiedzieć, jak to wygląda, zanim zacznę się w to bawić.
Pozdrawiam.
Nie jestem nowy w świecie kryptowalut, ale do tej pory tylko kopałem i nie przejmowałem się specjalnie niczym innym. Zresztą od lat już nie kopię, bo moimi koparkami to się już dawno nie opłaca (10x tyle zapłacę za prąd niż wykopię) – miałem hype, potem mi przeszło i tyle. W świecie zakupu kryptowalut (przechodzenia z fiat na krypto) jestem zupełnie świeży. Raz w życiu kupiłem bodajże DOGE albo LTC na jakiejś giełdzie, ale to było w 2014 r., jak krypto nie było jeszcze tak popularne, więc państwo jeszcze nie zwęszyło, że może położyć na tym łapę. To tak tytułem wstępu.
Teraz sobie wymyśliłem taki kaprys – co miesiąc 100 zł chcę przeznaczyć na zakup BTC lub innej waluty (raczej długoterminowo chcę iść w BTC, choć może za kolejne 50 zł miesięcznie będę kupował też jakieś inne) i zobaczymy, co z tego będzie. Nie planuję na razie sprzedawać (na razie czyli w perspektywie kilkunastu lat lub więcej), planuję trzymać. Jak stracę to stracę, jak nie to nie. Taki kaprys i ryzyko, stówę miesięcznie mogę zaryzykować.
I teraz tak. Nie chcę, żeby mój bank (mBank) o tym wiedział, bo naczytałem się różnych rzeczy na temat blokowania kont, itd. Oni wszyscy podobno mają świra na punkcie finansowania przestępczości itd., a ja chcę po prostu trzymać sobie walutę jako zabezpieczenie (i potencjalny zysk kiedyś… lub stratę). Chcę iść raz w miesiącu do kantoru, zapłacić gotówką, pokazać kod QR i tyle. Stąd pytania.
1. Najważniejsze: czy jeśli BTC, które dostanę w kantorze, będą pochodziły z przestępstwa (np. ktoś sprzeda wymuszone na kimś BTC, te BTC trafią do mnie z kantoru, i będzie ślad), to policja do mnie dotrze i będzie robić mi problemy (jakieś nachodzenie w domu, aresztowania, udowadnianie że nie jest się koniem, itd.)? Nie chcę się ukrywać, bo nie robię nic nielegalnego – jak mam się musieć ukrywać lub zastanawiać, czy mnie policja nie odwiedzi, to nie chcę się w to bawić w ogóle – złoto sobie będę zamiast tego kupował.
2. Jak to w ogóle wygląda? Daję kod QR do wpłaty, kasę, i co dalej? Muszę pokazać dowód, podać jakieś dane, imię, nazwisko, telefon, mail, adres? Słyszałem o weryfikacji tożsamości, ale od 1k EUR w górę. Jak trzeba to trzeba, ale jak jest opcja, żeby nie było trzeba, to wolałbym w ten sposób.
3. Czy gdybym zamiast do fizycznego kantoru poszedł do bitomatu, to byłoby inaczej (i czy tam w ogóle można kupować za gotówkę, czy jedynie np. szybkie przelewy z komórki lub kartą)?
4. Czy muszę ten zakup wykazywać w PIT-cie i w ogóle przyznawać się do tego państwu, czy to się dzieje dopiero przy sprzedaży? Czytałem sprzeczne informacje.
5. Czy planując sprzedaż (w jakiejś bardzo odległej perspektywie, może na emeryturze jak to wszystko do tego czasu nie padnie, albo jak nagle będę potrzebował PLN) powinienem trzymać jakieś potwierdzenia nabycia tych BTC, żeby w razie czego zapłacić mniejszy podatek lub móc wykazać pochodzenie BTC?
6. Ile w ogóle trwa taka transakcja? Daję kasę, twierdzą że przelali, siadam sobie obok i patrzę przez VNC, czy przyszło. Ile to trwa? Portfel mam własny, bitcoin core (nie trzymałbym środków na giełdzie). 10 minut (czas wykopania bloku), 30, więcej?
Sorry za być może naiwne pytania, ale chciałbym wiedzieć, jak to wygląda, zanim zacznę się w to bawić.
Pozdrawiam.