__kot__ pisze:@Shadow - kiedyś napisałeś, że ciężko Ci idzie przekonywanie kogoś w Internecie (albo że uznaleś to za niemożliwe, ponieważ nie udało Ci się tego zrobić).
Widzisz, znowu mnie oceniasz chociaż nic o mnie nie wiesz.
To co napisałem, że "w Internecie nie da się nikogo przekonać do niczego", to nie dotyczyło tylko mnie, tylko w ogóle o dyskusjach. Obserwowałem różne dyskusje w internecie między adwersarzami i praktycznie NIGDY W ŻYCIU nie widziałem żeby ktoś po długiej kłótni napisał "OK, poddaję się, masz rację".
__kot__ pisze: Napiszę to zupełnie z pozytywnym nastawieniem i bez złośliwości - moim zdaniem masz ten problem w Internecie ponieważ, zamiast rozmiwiać z interolkutorem to przemawiasz i strofujesz (o wrzutkach typu Snickers nie warto wspominać).
Ja nie mam "problemu", bo ja już pogodziłem się z tym, że adwersarza po prostu nie przekonam.
Taka jest budowa ludzkiej (męskiej) psychiki zwyczajnie, nie ma się czego wstydzić. To zwykle nie leży w ludzkiej (samczej) naturze, żeby przyznawać się przed większym gronem do błędu. Uzyskanie umiejętności przyznawania się do błędu (Achievement Unlocked !) wymaga długiej i katorżniczej pracy nad sobą - a w szczególności nad przytemperowaniem własnego ego.
Widocznie jeszcze do tego nie doszedłeś, bo zamiast przyznać od razu że nie masz racji, brniesz w zaparte.
Może dam Ci przykład jak to się robi z własnego podwórka: [
1], [
2]
Zrozum:
Ja nie mam żadnego problemu z przyznaniem komuś racji, po prostu podaj jeden logiczny, mocny, merytoryczny argument. Jak do tej pory tego nie widziałem tutaj.
__kot__ pisze:Popatrzcie na to z PR-wego punktu widzenia. Ważne jest kto i jak opublikował te informacje. To przecież katastrofa marketingowa.
Hm, jeżeli jeszcze nie zauważyłeś, ekipa Core od jakiegoś roku gra przeciwko oryginalnej wizji Bitcoina.
A "katastrofa marketingowa" dla kogoś kto siedzi w Bitcoinie od początku, to nic nowego i nic zaskakującego. Znacznie gorszą "katastrofą" był MTGOX (echo MTGOXa rozeszło się tak bardzo, że mój znajomy nie zaznajomiony z Bitcoinem, gdy mu wspomniałem o BTC odpowiedział mi "Bitcoin ? A to nie zbankrutowało ?"). I co z tego ? Ta waluta od początku ma ostrą jazdę, nigdy nie było "zmiłuj się", więc to nie jest jakieś odstępstwo od standardu.
Jak to zwykle w historii bywa, manipulanckie siły zła próbują bronić się rękami i nogami przed zmianą, ale Bitcoin jest zwyczajnie tak genialnym wynalazkiem, że żadna katastrofa spowodowana ludzkimi niedoskonałościami nie przyćmi jego geniuszu.