Craig Wright pozywa za ludzi za posty na Twitterze

Dyskutant
Awatar użytkownika
Posty: 242
Rejestracja: 7 czerwca 2017
Reputacja: 983
Reputacja postu: 
8
Napiwki za post: 0 BTC

Craig Wright pozywa za ludzi za posty na Twitterze

Postautor: stokarz » sobota, 13 kwietnia 2019, 12:40

Craig Wright poszedł na całość, najpierw wystawiając ofertę za przysłowiową głowę anonimowego użytkownika Hodlonaut, który śmiał powiedzieć o nim, że nie jest wcale Satoshim.
Wczoraj poszedł o krok dalej, wystawiając pozew o znieważenie twórcy podcastu "What Bitcoin Did" Peterowi McCormackowi. Pozew ten, z pozoru jedynie śmieszny, może wiązać się z ogromnymi kosztami sądowymi dla pozwanego. Co ciekawe, sam dokument łamie prawo, gdyż taki (dokument) zostać musi podpisany przez konkretnego prawnika, nie "firmę". Dokument swoją wymową i jakością zdaje się daleko nie odbiegać od przekrętu z Nigeryjskim Księciem.



Craig Wright nie jest Satoshim. Napisałem o tym już kiedyś odpowiedź pewnemu użytkownikowi na tym forum, którą teraz chciałbym zacytować:
Spoiler:
Pierwsza sprawa, Craig Wright jest oszustem, podłym i chciwym kłamcą, pełnym pychy i zazdrości z osiągnięć innych, przypisującym sobie zasługi do których nie ma prawa. Inteligentnym lecz narcystycznym błaznem, którego postępowanie coraz mniej bawi. Craig Wright jest wszystkim czym Satoshi Nakamoto nie był. Całkowitym jego przeciwieństwem. Więc o ile Satoshi nie chorował na dwubiegunowość, to Craig Wright jest oszustem. Nawet nie pół Satoshim, ćwierć Nakamoto. Po prostu kłamcom. Bitcoin nigdy nie miał mieć osoby która byłaby identyfikowana z projektem. Natomiast to co robi Craig jest jednym wielkim cyrkiem, którym chce przeciągnąć część akolitów na swoją stronę. Jak widać całkiem skutecznie. Craig CHCE, aby to jego ludzie uważali za twórcę Bitcoina, chce błysku reflektorów, sławy i władzy. Chce być znaczącą osobą, która zapisze się na kartach historii.

Prawdziwy Satoshi z drugiej strony był niezwykle skromny. Samo już przyjęcie pseudonimu Satoshi Nakamoto świadczy o skromności. Nakamoto to bardzo pospolite, niczym nie wyróżniające się nazwisko. Porównywalne do naszego Kowalskiego bądź Nowaka. Satoshi zatem jako osoba miał być i zawsze był nikim. To Bitcoin był na pierwszym miejscu. To na nim miała być skupiona cała uwaga, gdyż to właśnie projekt liczył się dla Satoshiego najbardziej, nie jego twórca. Kod źródłowy Bitcoina zawsze był publiczny, projekt rozwijany był przez społeczność, nie było mowy o żadnych patentach. Myślę, że dla Satoshiego sam pomysł opatentowania technologii która miała UWALNIAĆ finansowo ludzi spod opresji, wydawałby się herezją.

Przez wiele tygodni, z zamiłowania do historii, studiowałem teksty, posty, historie, czy styl Satoshiego Nakamoto. Z ciekawości, chciałem wiedzieć, co kierowało nim budując Bitcoina. Z moich obserwacji, wyłania się obraz osoby ogromnie skromnej, ale nie wycofanej! Odważnej i zdecydowanej w swoich działaniach, jednak dalekiej od piętnowania kogokolwiek. Bitcoin to technologia rozwijana przez społeczność, Satoshi był bardzo otwarty na nowe pomysły (wynika to z jego postów na Bitcointalk'u) i wiedział, że jeżeli Bitcoin ma się dalej rozwijać, jego kreator musi się usunąć w cień, gdyż prawdziwy pieniądz jest bezosobowy. Bitcoin z założenia miał być walutą globalną, ponad podziałami wynikającymi z narodowości, koloru skóry czy poglądów. Miał być ponad granicami, uniwersalny. Jeżeli nadal więc myślisz, że Craig Wright to Satoshi, przykro mi, lecz nie mam czasu, aby cię przekonywać.
Co ciekawe, sytuację z udowadnianiem przez Craiga tożsamości komplikuje fakt, że całkowite zaprzeczenie jego twierdzeniom na temat tego, że Satoshim jest, z powodu nieznania prawdziwej tożsamości Satoshiego, jest niemożliwe. Możliwym jest natomiast wykazanie, że Craigowi wiele do Satoshiego brakuje, nie tylko wiedzą, lecz również uczciwością. Poniżej zamieszczam listę, w której użytkownik reddita podsumował oszustwa, półprawdy i nieścisłości w historii którą chce kreować Wright.

(Pierwszy komentarz, znajdziecie tam również linki potwierdzające każdy z argumentów):

Co ciekawe, głos zabrała również WikiLeaks:



Co sądzicie o całej sytuacji?

Weteran
Posty: 2156
Rejestracja: 26 września 2017
Reputacja: 752
Reputacja postu: 
2
Napiwki za post: 0 BTC

Craig Wright pozywa za ludzi za posty na Twitterze

Postautor: KryptoBanita » sobota, 13 kwietnia 2019, 12:57

Cóż... Craig Wright nie jest Satoshim, bo ja nim jestem :mrgreen:

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 7571
Rejestracja: 1 marca 2015
Reputacja: 964
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC
Lokalizacja: WLKP/Dolny Śl./Lubus

Craig Wright pozywa za ludzi za posty na Twitterze

Postautor: adam1226 » sobota, 13 kwietnia 2019, 16:21

Je suis Satoshi ;-)
:arrow: [Binance]- Giełda altcoinów
[Algory.io] - Agregator newsów i Skaner tradingowy

Początkujący
Posty: 189
Rejestracja: 20 maja 2018
Reputacja: 71
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Craig Wright pozywa za ludzi za posty na Twitterze

Postautor: randomowy świeżak » niedziela, 14 kwietnia 2019, 01:22

Trzeba być debilem że stworzyć walutę która ma być niezależna od wszystkich a potem mówić że powinna się ona dostosować do wizji jej twórcy xD

Nawet powiedział bym że to jest taki paradoks Bitcoina. Waluta ma być zdecentralizowana ale gdy jej kurs obrał by inny kierunek to zmuszenie społeczności do powrotu do decentralizacji będzie wciąż oznaczać że ten kto ma siłę by ją zmusić ma nad nią władzę.

Wróć do „Bitcoin”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości