Postautor: koparki » poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:07
Sieć SIA mogła być silnikiem nowego YouTube (gdyby ekipa SIA nie ubiła projektu chciwością i swoimi ASIC), na liście rzeczy do zrobienia była tam opcja w której trzeba zapłacić kryptowalutą zanim się otworzy / ściągnie nowy plik, oczywiście autor mógłby udostępniać materiał gratis w celu wypromowania się a część zrobić płatną . Autorzy/użytkownicy mogliby podpinać swoje zasoby do sieci kapałyby im w zamian jakieś punkty które mogą wymieniać na ściąganie/oglądanie plików lub na pieniądze.
Niech ktoś sobie przetestuje STORJ pod windows (idea podobna do SIA) , takie podzielenie się wolnymi zasobami jest tam skrajnie proste i coś za to skapuje (nie wiem jak jest obecnie kiedyś testowałem). Także przy dzieleniu się swoimi zasobami można by było korzystać z takiej sieci "za darmo", w ramach równowagi dawania i brania ale to dawanie nie byłoby uciażliwe. A kasa z publikacji trafiałaby bez pośrednika do autora.
Aby taka sieć działała konsument musi się albo podzielić zasobami albo sypnąć drobniakami za każde video. Wyszłoby na dobre , tak jak w latach 90 gdzie nie było w sieci tyle śmiecia.
Ale pokolenie milenialsów oraz kolejne nie przestawi się mentalnie bo nie istnieje u nich w pamięci inny punkt odniesienia a to co jest obecnie to skrajna wygoda, darmobranie i beztroska.
Scentralizowany gospodarz który powstał magicznie "z niczego" za wydrukowane FED-coiny wydobywa obecnie z sieci typu YT czy FB coś cenniejszego niż ropa naftowa. Z danymi profilującymi indywidualnie nasze osobowości, zdolności, lokalizację itd można obecnie już wygrywać wybory prezydenckie, przewidywać wyniki referendów zanim się odbędą ! przewidywać ile zarobi najnowszy film zanim zostały kupione pierwsze bilety !
Wyniki zwrotne naszych zapytań natomiast mogą programować mentalność, przekonania, uwarunkowania efektywniej niż w przeszłości gazeta/radio/tv, obecnie każdy z nas może dostawać nieco inne podpowiedzi i sugestie dopasowane do mentalności i zainteresowań. Przykłady że się to już dzieje i możliwość zrobienia eksperymentów własnych dałem w innym wątku.
Są takie testy gdzie sam na sobie sprawdzisz jak kilka sugestii może zaprogramować Twój wybór - mi szczęka opadła gdy test zasugerował abym sobie o czymś pomyślał i potwierdzono w następnym kroku że wyobraziłem sobie to co dokładnie oczekiwano, zaprogramowano mnie podprogowo poprzez wypełnienie kilku wcześniejszych zadań w teście! a był to test ogólny, prymitywny bo nie wspierał się modelem mojej osobowości. Jeśli spędzamy regularnie czas w necie nie jesteśmy w stanie się oprzeć takiej inżynierii pozornie wolnej woli wyboru.
To jest paliwo dla rozwoju AI, kto będzie kontrolował AI ten pozostanie u władzy. Przewidywanie na bieżąco bliskiej przyszłości + moc zmiany mentalności społeczeństw to władza niespotykana dotąd. Globalna hegemonia w internecie jest tłumaczona jako "biznes dla reklam" ale w tle są współprace z DARPA itp. Kiedyś konsumpcyjność społeczeństw będzie musiała przyhamować a wtedy będzie już sprawnie działająca AI z dostępem do danych o osobowościach, stylometrii i biometryce, którą potwierdzi każda kamera, mikrofon i "klamka do drzwi" podłączona do internetu. Zamiary gospodarza tej machiny AI zapewne się zmienią - jak ktoś się interesuje historią to wie że słoneczna pogoda nie trwa wiecznie i zawsze przychodzi słota. Wynika to z natury ludzkiej.
---