Wątek dla moli książkowych

Początkujący
Awatar użytkownika
Posty: 139
Rejestracja: 18 lutego 2018
Reputacja: 63
Reputacja postu: 
-5
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: Czeslaw » środa, 31 lipca 2019, 19:47

Spoiler:
Gdy nawet wątek o książkach zmienia się w kolejną dramę bo parę postów było nie na temat...
Obrazek

Weteran
Posty: 1345
Rejestracja: 27 sierpnia 2017
Reputacja: 1475
Reputacja postu: 
4
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: nariensi » środa, 31 lipca 2019, 19:52

https://medium.com/artificial-endings
Bardzo lubię powyższą kolekcję opowiadań Matta Chessena:)

Będę się powtarzać, to garść opowiadań Petera Wattsa, w Polsce wydane w zbiorze pod tytułem "Odtrutka na optymizm". Uwielbiam.
https://www.freesfonline.de/authors/Peter_Watts.html

@Wymazywanie
nie boję żaby z "Life 3.0", trafi w odpowiedzialne ręce :D Miłej lektury dla Użytkownika!

Dodano po 22 minutach 12 sekundach:
:shock: Aaaaale cudo znalazłam!
https://archive.org/details/galaxymagaz ... ate&page=3

Weteran
Posty: 9011
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 6640
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: ekonokomik » czwartek, 1 sierpnia 2019, 00:37

Co do audiobooków to dobry lektor to podstawa. Nie wyobrażam sobie słuchać czegoś czytanego przez automat.
Najlepsze są suchowiska z serii Superprodukcja bodajże Audioteki.

@nariensi Watts to ostatnio mój ulubiony autor, a "Ślepowidzenie" jest w moim top 3 książek sf wszech czasów.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 1214
Rejestracja: 31 marca 2017
Reputacja: 2536
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: akos » czwartek, 1 sierpnia 2019, 01:00

George R. R. Martin jest znany przede wszystkim jako autor Pieśni lodu i ognia, ale pewnie mało kto kojarzy takie perełki jak Piaseczniki.
In cryptography we trust

Początkujący
Awatar użytkownika
Posty: 139
Rejestracja: 18 lutego 2018
Reputacja: 63
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: Czeslaw » czwartek, 1 sierpnia 2019, 01:47

ekonokomik pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 00:37 Najlepsze są suchowiska z serii Superprodukcja bodajże Audioteki.
Wrzucałem stronę temu żeby sobie ludzie obadali.

@akos dej pan nastepne -5 lol

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12355
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10002
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: Wymazywanie » czwartek, 1 sierpnia 2019, 02:04

@ekonokomik Ślepowidzenie fajne, ale wymaga skupienia. Mam też Wattsa Echopraksję i Pokatkową ewolucję, ale nie czytałem ich. Wiem, że jesteś fanem Lodu Dukaja, ale czy czytałeś Perfekcyjna niedoskonałość? Konkretna książka. :mrgreen: Czytałem wypowiedź Dukaja, że - uwaga - czeka na pewne odkrycia w fizyce by móc napisać tom 2 i 3 tej trylogii. Rozwaliło mnie to. 8-) Te dwa tomy mają być światami w innych fizykach, dosłownie. Skubany, ciekawe czy mu się uda i kiedy.
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2382
Rejestracja: 11 października 2017
Reputacja: 2603
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: vjankuv » czwartek, 1 sierpnia 2019, 08:45

ekonokomik pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 00:37atts to ostatnio mój ulubiony autor, a "Ślepowidzenie" jest w moim top 3 książek sf wszech czasów

Jakie są dwie pozosotałe?
"Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect." - Mark Twain

Weteran
Posty: 9011
Rejestracja: 10 czerwca 2011
Reputacja: 6640
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: ekonokomik » czwartek, 1 sierpnia 2019, 09:59

@vjankuv Może ciut nieprecyzyjnie się wyraziłem pisząc o moim prywatnym top 3 sf. Nie chodziło mi o najlepsze książki pod względem artystycznym (nie mam kompetencji by to ocenić), ale te, które na mnie najbardziej wpłynęły, których nie mogłem zapomnieć, zmieniły mój sposób myślenia, otworzyły horyzonty.

Oprócz "Ślepowidzenia" wymieniłbym jeszcze (kolejność nie do końca przypadkowa):
"Lód" Dukaja,
"Diamentowy wiek" Stephensona,
"Siedemdziesiąt dwie litery" Chianga (zbiór opowiadań, ze dwa słabsze, ale niektóre absolutnie genialne),
"Miasto i Gwiazdy" Clarke'a,
"Piknik na skraju drogi" Struggackich,
"Mówca Umarłych" Carda,
"Cieplarnia" Aldissa,
"Droga" McCarthy'ego,
"Koniec wieczności" Asimova,

Zrobiło się z tego top 10 :) Ale każdą z pozycji szczerze polecam.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2382
Rejestracja: 11 października 2017
Reputacja: 2603
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: vjankuv » czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:11

ekonokomik pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 09:59Może ciut nieprecyzyjnie się wyraziłem pisząc o moim prywatnym top 3 sf. Nie chodziło mi o najlepsze książki pod względem artystycznym (nie mam kompetencji by to ocenić), ale te, które na mnie najbardziej wpłynęły, których nie mogłem zapomnieć, zmieniły mój sposób myślenia, otworzyły horyzonty.

Osobiście, za wyjątkiem lektur szkolnych, nigdy nie przeczytałem książki innej niż coś popularnonaukowego, biografie, reportaże itd. Zawsze czytając chciałem mieć poczucie, że "coś będę z tego mieć", że się dowiem czegoś nowego na temat konkretnej osoby, świata, historii, polityki, ekonomii, psychologii itd.
Miałem zawsze sporo radości z tego.
Ostatnio jednak zacząłem odczuwać, że nie relaksuje mnie to tak bardzo jak oczekiwałby od książki i procesu czytania. Z każda kolejną książką trochę zaczynam się czuć jakbym siadał do kolejnego zadania do wykonania, które niekoniecznie należy do moich ulubionych.
Zatem myślę urozmaicić trochę moją biblioteczkę domową o coś z gatunku SF.

Raz zdarzyło mi się przeczytać Jo Nesbo "Pierwszy śnieg". Po przeczytaniu stwierdzam, że fajne jednakże nie czuję ochoty wracać do takich kryminałów. Przeczytałem to ponieważ dostałem ją jako prezent przed wyjazdem do Norwegii i nim zamieszkałem w Bergen czyli mieście, w którym dzieje się część akcji.
Chcę przeczytać Wszystko co wydał Tolkien gdyż Władcę Pierścieni (filmy) uwielbiam. Kiedyś od osoby mającej hopla na punkcie książek SF usłyszałem, że Tolkien nie jest czymś szczególnie wybitnym, po prostu Hollywood go wypromowało i ludzie często nie znają nic poza tym.
Wspomniał też, że jego zdaniem bardzo często zdarza się, że pisarze SF z reguły wybijają się na ilości oraz serii powieści, zamiast na jednym konkretnie dziele i temu nie jest łatwo polecić konkretnego pisarza i konkretną pozycją. Wg niego nie wystarczy napisać jedną książkę jak William Forrester z "Finding Forrester", a raczej wymagane pisanie powieści za powieścią, których ludzie wyczekują i polecają dalej gdy oczekiwania zostały spełnione.

Sszukam inspiracji z tematyki SF, temu moje pytanie do Ciebie. Notuję sobie niektóre tytuły jakie podajecie i zacznę się powoli w nie zaopatrywać. Oraz je czytać oczywiście :D

Dodano po 1 minucie 26 sekundach:
Przypomniało mi się, "Nowy wspaniały świat" również przeczytałem.
"Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect." - Mark Twain

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12355
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10002
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: Wymazywanie » czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:04

vjankuv pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:12Osobiście, za wyjątkiem lektur szkolnych, nigdy nie przeczytałem książki innej niż coś popularnonaukowego, biografie, reportaże itd. Zawsze czytając chciałem mieć poczucie, że "coś będę z tego mieć"
Pytanie nie do mnie ale wtrącę propozycję na początek.
Z dobrym SF jest miazga z mózgu, wyobraźnia i nowe motywy w głowie całkiem jak po podróży po Lsd. Masz dobry trop z tym SF.:) Jeśli mogę coś wtrącić, to może warto by zacząć od czytania Dicka? Mają wartką akcje, szybko się czyta, nie wpadasz w nadmierne filozofowanie czy szarżowanie nauką w nich, które może odrzucić początkującego (np. Ślepowidzenia bym nie polecił początkującemu z SF).

Z Dicka polecam najpierw:
Ubik
Trzy stygmaty Palmera

Dodano po 5 minutach 23 sekundach:
vjankuv pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:12Chcę przeczytać Wszystko co wydał Tolkien gdyż Władcę Pierścieni (filmy) uwielbiam. Kiedyś od osoby mającej hopla na punkcie książek SF usłyszałem, że Tolkien nie jest czymś szczególnie wybitnym, po prostu Hollywood go wypromowało i ludzie często nie znają nic poza tym.


Nie, no Tolkien jest wybitny i to na długo przed powstaniem filmów taki był i filmy tego kompletnie nie zmieniły. Tolkien to jest naprawdę jak aksjomat systemu.

Filmy w przypadku dzieł typu Władca Pierścieni sprawiają, że miliony, które nigdy by nie przeczytały książki zapoznają się z produktem filmowym. Ale Tolkien bez tego i na długo przed tym jest jak Bóg jeśli chodzi o fantasy. Totalny kanon fantasy.
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2382
Rejestracja: 11 października 2017
Reputacja: 2603
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: vjankuv » czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:27

Wymazywanie pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:09Pytanie nie do mnie ale wtrącę propozycję na początek.

Do Ciebie również.
Chętnie przyjmę sugestie tytułów i pisarzy od każdego kto swoje przerobił w SF.
Cel mam w tym taki, że nie chciałbym tracić czasu na gnioty, albo coś przeciętnego czy zbyt wygórowanego, bo łatwo się zniechęcę albo nie wyrobię sobie w ogóle gustu.
Wymazywanie pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:09Nie, no Tolkien jest wybitny

Na tyle na ile czytałem "o" Tolkien to też tak uważam. Gdyż o Tolkien i kulisach powstawania jego powieści czytałem. Samych powieści jedynie unikałem i ograniczałem się do ekranizacji, których każdą widziałem wiele razy.
Świat jaki stworzył, historie jakimi się kierował, skąd brał motywy do swoich postaci ras i stworów. Lingwistyka ma co robić w językach, które stworzył.
Żona twierdzi, że oglądając "Władcę Pierścieni" czuła się jakby Peter Jackson miał podgląd do jej głowy podczas gdy czytała Tolkiena. Większość wyobrażała sobie właśnie tak jak to zostało zekranizowane.

Żeby nie było, mam Tolkiena prawie wszystkie książki na chacie, bo żona czytała :D Tylko brać i dać się ponieść fantastycznemu światu.
Wymazywanie pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:09Ubik
Trzy stygmaty Palmera

Biorę.
"Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect." - Mark Twain

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12355
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10002
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: Wymazywanie » czwartek, 1 sierpnia 2019, 15:18

@vjankuv Fajnie. Ja Tolkiena czytałem w podstawówce. Oprócz Hobbita i trylogii Władcy Pierścieni czytałem też Silmarillion. Oglądałem ekranizację trylogii. Spoko, ale nie może dla mnie zastąpić książki. Jak usłyszałem, że z raczej krótkiego Hobbita zrobili 3 długie filmy, to stwierdziłem, że nie będę oglądał tak komercyjnego posunięcia.

Dodam też co z Lema polecam:

Solaris
Kongres futurologiczny
Głos Pana (początek zamotany i przegadany, ale warto przebrnąć bo potem zaczyna się naprawdę dobra książka)
Powrót z gwiazd
Cyberiada (głównie dla języka i groteski chociaż kilkanaście stron przeczytać)

Potencjalne do polecenia, których jeszcze nie przeczytałem:

Fiasko
Pokój na Ziemi

Lem dla mnie to głównie SF z filozofią i/lub groteską.
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:38 przez Wymazywanie, łącznie zmieniany 1 raz.
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3210
Rejestracja: 26 lipca 2017
Reputacja: 3635
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: benq » czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:14

vjankuv pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:12Osobiście, za wyjątkiem lektur szkolnych, nigdy nie przeczytałem książki innej niż coś popularnonaukowego, biografie, reportaże itd. Zawsze czytając chciałem mieć poczucie, że "coś będę z tego mieć", że się dowiem czegoś nowego na temat konkretnej osoby, świata, historii, polityki, ekonomii, psychologii itd.
Miałem zawsze sporo radości z tego.
Ostatnio jednak zacząłem odczuwać, że nie relaksuje mnie to tak bardzo jak oczekiwałby od książki i procesu czytania. Z każda kolejną książką trochę zaczynam się czuć jakbym siadał do kolejnego zadania do wykonania, które niekoniecznie należy do moich ulubionych.
Zatem myślę urozmaicić trochę moją biblioteczkę domową o coś z gatunku SF.
To jest niesamowita pułapka, w której tkwiłem przez kilka dobrych lat.
Każda książka musiała być "wartościowa", podobnie każdy film, podcast czy filmik z youtube.
Złapałem się na tym, że szkoda mi czasu, żeby obejrzeć głupkowatą komedię z rodziną, bo przecież w tym czasie mógłbym zobaczyć bardziej rozwijający dokument zamykając się w lekkim patosie tej sytuacji.
Odkąd zdałem sobie z tego sprawę, przestałem się wstydzić tego, że powiedzmy co 5 czytana książka to czysto rozrywkowy Coben czy coś podobnego, prosta historia do pochłonięcia w jeden weekend, gdzie człowiek nie spina mózgu żeby jak najwięcej z tego wyciągnąć, nie zakreśla cytatów, ani nie wraca do niej wielokrotnie z różnymi przemyśleniami.

Odnośnie audiobooków, po kilku nieudanych podejściach w końcu się od nich przekonałem i powiem Wam że w 2019 roku jeszcze ani razu jadąc autem nie włączyłem radia, nie wyobrażam sobie już jazdy dłuższej niż 30 minut bez książki w tle.
Także nawet największym sceptykom polecam raz na miesiąc podjąć próbę, może za 5/10 podejściem załapiecie bakcyla, zamiast słuchać w kółko tych samych płyt albo radiowej papki. :)
Zanim zadasz głupie pytanie - sprawdź, czy nie ma już na nie odpowiedzi:
www.instagram.com/cryptotalpl -> ABC kryptowalut dla początkujących (i nie tylko)

Orator
Posty: 990
Rejestracja: 3 kwietnia 2013
Reputacja: 2656
Reputacja postu: 
2
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: BitBoy » czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:49

vjankuv pisze: czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:12Osobiście, za wyjątkiem lektur szkolnych, nigdy nie przeczytałem książki innej niż coś popularnonaukowego, biografie, reportaże itd. Zawsze czytając chciałem mieć poczucie, że "coś będę z tego mieć", że się dowiem czegoś nowego na temat konkretnej osoby, świata, historii, polityki, ekonomii, psychologii itd.
Miałem zawsze sporo radości z tego.
Ostatnio jednak zacząłem odczuwać, że nie relaksuje mnie to tak bardzo jak oczekiwałby od książki i procesu czytania. Z każda kolejną książką trochę zaczynam się czuć jakbym siadał do kolejnego zadania do wykonania, które niekoniecznie należy do moich ulubionych.

Może to trochę bierze się z tego że po przeczytaniu pewnej ilości książek popularnonaukowych, coraz trudniej trafić na coś zupełnie nowego, co odkrywa nieznane horyzonty. Kolejne pozycje wydają się trochę wtórne, bo mamy coraz większy zasób informacji i nie ma już efektu "WOW". Zaś jeśli czytało się głównie pozycje ścisłe to zwykła powieść wydaje się nieco powierzchowna, zwyczajna, bez konkretnej "treści" i dawki odkryć jaką daje nauka. Tyle że w końcu ograniczeniem staje się sama nauka i jej obecny zasób wiedzy. I tu z pomocą przychodzi SF, bo zrobione dobrze daje strawę dla umysłu i wciągającą opowieść. Pozwala przekroczyć pewne granice. To dobra odskocznia dla "wypalonych" czytelników.
Z powieści lubię pozycje które dają jakiś fajny motyw do rozwikłania, np:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/51349/wyspa-tajemnic
albo jak
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/164976/zycie-pi
coś co na końcu zmusza do refleksji. Niestety książek wyjątkowych jest mało i trzeba się trochę narobić by znaleźć jakieś perełki. Tym większa wartość tego wątku.
Tu też można wyłuskać niezłe pozycje:
https://www.speculatio.pl/

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 1374
Rejestracja: 1 września 2015
Reputacja: 924
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: pael » niedziela, 4 sierpnia 2019, 11:46

Przejzalem co tam maja na audiotece i chyba stane sie fanem audiobookow, szczegolnie ze moge wtedy zamknac oczy ;-)

Polecany wczesniej w watku "Shantaram", przesluchalem pierwsze 40min ktore wczesniej tez przeczytalem ;-) podoba mi sie, polecam. Caly audio to 39h :o
Spoiler:
I od Hesse - Wilk stepowy, tez przesluchalem i tez mi podeszlo.

Z ksiazek co mi sie przypomnialo, jesli ktos zna biegle biegle angielski w oryginale podobne swietne:
Titan: The Life of John D. Rockefeller, Sr. by Ron Chernow. Bardzo ciezko sie czyta ze wzgledu na m.in. archaizmy. Niestety poleglem, moze kiedys sproboje ponownie. Oryginal 800 stron, tlumaczenie pl ~300.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2416
Rejestracja: 26 września 2017
Reputacja: 892
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: KryptoBanita » wtorek, 6 sierpnia 2019, 22:09

Jestem w połowie Endymiona - to jakiś inny koleś pisał!?
Rozgrzałem się Hyperionem i Upadkiem... Kolejna, to taki banał - przygodówka dla nastolatek... A ja tak lubię wielo-księgowe powieści...
Jeżeli nie wspominałem to gorąco polecam ACHAJA Ziemiańskiego i wszystkie kolejne części :mrgreen:
Jak to Wymazywanie ujął - aż Wam zazdroszczę uczty 8-)

Obrazek

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12355
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10002
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: Wymazywanie » środa, 7 sierpnia 2019, 00:17

KryptoBanita pisze: wtorek, 6 sierpnia 2019, 22:09Rozgrzałem się Hyperionem i Upadkiem... Kolejna, to taki banał
U mnie czeka, nie zaczynałem. Ale nie spodziewam się kokosów. Ale 1 i 2 część to WOW. :mrgreen: Fajnie, że czytałeś.
Jestem wciąż w trakcie czytania: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/235287/d ... norstrilia i facet ma wyobraźnię naprawdę ciekawą.
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Posty: 1345
Rejestracja: 27 sierpnia 2017
Reputacja: 1475
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: nariensi » środa, 7 sierpnia 2019, 00:19

Drugie odkrycie ludzkości. Norstrilia
Posiadam! Czytałam :D

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12355
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10002
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: Wymazywanie » środa, 7 sierpnia 2019, 00:22

@nariensi Za dużo czytałaś tego SF - zawstydzasz nas tutaj. :P
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Posty: 1345
Rejestracja: 27 sierpnia 2017
Reputacja: 1475
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Wątek dla moli książkowych

Postautor: nariensi » środa, 7 sierpnia 2019, 00:30

@Wymazywanie
Tia ;) Ja prawie nic innego nie czytam - tylko SF i popularnonaukowe i czasami sensację. Nie powiem, lektury wszyściutkie nakazane też przeczytałam i czasem poezja mnie zachwyci. Ale to wszystko. Wstyd przyznać, że nie aż tak bardzo mnie cała reszta interesuje :oops:
...
Zaraz zaraz, nie jest tak źle ze mną, na studiach filologicznych musiałam się jeszcze przekopać (nie bez przyjemności) przez kanon literatury angielskiej i amerykańskiej w oryginale :D

Wróć do „Hyde-Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości