Jakie znacie matrixy?

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 6978
Rejestracja: 21 sierpnia 2011
Reputacja: 2217
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy?

Postautor: prezes » niedziela, 9 września 2018, 09:37

W innym wątku napisałem dość obszernego posta na temat schematów które są w nas od dziecka, nazwałem je matrixami:
https://forum.bitcoin.pl/viewtopic.php?p=522159#p522159

Podałem też w tym poście kilka przykładów matrixów. Mam prośbę, piszcie w tym wątku jakie znacie matrixy (nie tylko takie które są w nas od dziecka), może się to przydać innym. Może sam jestem w jakimś a nawet o tym nie wiem. Ciężko będąc samemu w matrixie zauważyć go ale jak ktoś już nam o nich powie, to mając otwarty umysł, jest szansa na to że kiedyś z nich wyjdziemy.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 24 września 2018, 12:41 przez prezes, łącznie zmieniany 2 razy.
Kanał na YouTube - przeglądy rynku kryptowalut, analizy techniczne, poradniki
Blog prezesa - blog o inwestowaniu
Giełdy Kryptowalut - wiadomości, opinie, ranking giełd i kantorów kryptowalut
Kryptowaluty.info.pl - codzienne informacje ze świata kryptowalut. ICO.

Weteran
Posty: 1363
Rejestracja: 27 sierpnia 2017
Reputacja: 1495
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: nariensi » niedziela, 9 września 2018, 10:04

Ja jestem w matematycznym wszechświecie - matrixie Maxa Tegmarka 8-)

Weteran
Posty: 1676
Rejestracja: 21 marca 2014
Reputacja: 980
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: The Real McCoin » niedziela, 9 września 2018, 11:31

nariensi pisze:matrixie Maxa Tegmarka
Potwierdzam. Pisałem o tym:
The Real McCoin pisze:
nariensi pisze: Pamiętam jak z rok temu udowadniałam rodzicom na podstawie tego eksperymentu, że nie istnieje coś takiego jak śmierć ;) Ciężko ze mną mają :lol:
Ja pamiętam jak jakiś czas temu dwoje ludzi zapukało do moich drzwi i też twierdzili, że śmierć nie istnieje oraz dodatkowo że czeka mnie życie wieczne u boku Pana :)
Co ciekawe też mieli swoją biblię, którą ubóstwiali.
Znowu co ciekawe, w tej księdze też była opisana teoria wszystkiego.
I po raz trzeci ciekawe: ich teoria też jest nieweryfikowalna.
Jak już wspomniano wcześniej religie, to aż się prosi aby dodać matrixy uzależnień od narkotyków.
Hazard też się nadaje.
No i coś nowszego dla koneserów: audiofilia z kupowaniem w skrajnych przypadkach maści na tranzystory i oczyszczaczy kwantowych.

Weteran
Posty: 1363
Rejestracja: 27 sierpnia 2017
Reputacja: 1495
Reputacja postu: 
2
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: nariensi » niedziela, 9 września 2018, 11:42

The Real McCoin pisze: Potwierdzam. Pisałem o tym:
Ale musisz wiedzieć, że ja z rodzicami rozmawiam o wszystkim - o piekle, o symulacji, o efekcie przecięcia półkul mózgowych, o multiwersum. U mnie w rodzince, od czasów kiedy mój synek był mały, istnieje dyskusyjny klub naukowy. Potrafimy z rodzicami i synem pół nocy przegadać na takie tematy :mrgreen: Od jakiegoś czasu dołączyła do klubu moja córeczka - mamy zatem też dzienny klub Sówki Mądrej Główki. Oczywiście o dostosowanej tematyce ;)
Nie uwierzyłeś chyba, że ja ich karmię "na siłę" hipotezami i teoriami? :lol:

Dodano po 14 minutach 46 sekundach:
Kociarze, feministki, wegetarianie, idealiści-globaliści - jestem po trochu w tych wszystkich matrixach :lol: Pomocy! :lol:

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12366
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10022
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: Wymazywanie » niedziela, 9 września 2018, 13:01

The Real McCoin pisze: Jak już wspomniano wcześniej religie, to aż się prosi aby dodać matrixy uzależnień od narkotyków.
Hazard też się nadaje.
No i coś nowszego dla koneserów: audiofilia z kupowaniem w skrajnych przypadkach maści na tranzystory i oczyszczaczy kwantowych.
Nie na temat. Narkotyki - zazwyczaj na własne życzenie i w wieku dorosłym lub nastoletnim.
Hazard - podobnie.
Audiofilia (czy dowolne hobby posunięte do rozmiarów obsesji) - też raczej dorosłość i na własne życzenie.

Temat jest o "schematach które są w nas od dziecka".

Prezes też nie rozumie do końca tematu, który sformułował:
prezes pisze: O przy okazji przypomniał mi się kolejny matrix, matrix hodlerów. Namówieni przez naganiaczy i naciągaczy na zakup kryptowalut na górce nadal trzymają, choć są już stratni 90 % kapitału ale ich guru mówią że odbije i że on trzyma, to oni też trzymają.
Bagholding jako matrix wpojony "od dziecka"? 8-)
No raczej nie od dziecka.

Na marginesie -90% na crypto, to nie jest dobry % na ścięcie strat. :)

Chcecie porozmawiać na temat wątku, to skupcie się na:
-procesie socjalizacji,
-wychowaniu,
-indoktrynacji,
-behawioryzmie,
-natywizmie,
-empiryzmie,
itd.

Dodano po 2 minutach 47 sekundach:
Od strony filozoficznej najciekawiej zacząć od natywizmu. Od strony psychologiczno-socjologicznej od socjalizacji i wychowania.
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Posty: 1363
Rejestracja: 27 sierpnia 2017
Reputacja: 1495
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: nariensi » niedziela, 9 września 2018, 13:08

@Wymazywanie
Zepsułeś mi zabawę tym poważnym podejściem ;)

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12366
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10022
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: Wymazywanie » niedziela, 9 września 2018, 13:19

@nariensi, Lepiej rozmawiać na temat. Inaczej wywiąże się typowe gadanie o religii jako złym matrixie, jakie jest powielanie teraz już chyba w 2 czy 3 wątkach a indoktrynacja to tylko część zagadnienia. Tematy typu behawioryzm vs Tabula rasa czy rola socjalizacji to są bardzo poważne i stare spory i tematy.
Od strony "biologicznej" sądzę, że jakąś emanacją tematu jest kwestia typu geny a warunki środowiska (np. nie do końca ustalona geneza niektórych chorób). (możliwe, że błędnie to formułuje, nie znam się na tym)
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 6978
Rejestracja: 21 sierpnia 2011
Reputacja: 2217
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: prezes » niedziela, 9 września 2018, 16:20

Nie musicie ograniczać się do matrixów, które mamy od dziecka.

Dodano po 1 minucie 22 sekundach:
Odnośnie bycia w matrixie hazardu polecam ten materiał:

[youtube][/youtube]
Kanał na YouTube - przeglądy rynku kryptowalut, analizy techniczne, poradniki
Blog prezesa - blog o inwestowaniu
Giełdy Kryptowalut - wiadomości, opinie, ranking giełd i kantorów kryptowalut
Kryptowaluty.info.pl - codzienne informacje ze świata kryptowalut. ICO.

Weteran
Posty: 1512
Rejestracja: 3 grudnia 2017
Reputacja: 230
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: redlumek » poniedziałek, 10 września 2018, 21:04

Wymazywanie pisze:@nariensi, Lepiej rozmawiać na temat. Inaczej wywiąże się typowe gadanie o religii jako złym matrixie, jakie jest powielanie teraz już chyba w 2 czy 3 wątkach a indoktrynacja to tylko część zagadnienia. Tematy typu behawioryzm vs Tabula rasa czy rola socjalizacji to są bardzo poważne i stare spory i tematy.
Od strony "biologicznej" sądzę, że jakąś emanacją tematu jest kwestia typu geny a warunki środowiska (np. nie do końca ustalona geneza niektórych chorób). (możliwe, że błędnie to formułuje, nie znam się na tym)
Lepsze to niż matrixy polityczne

Weteran
Posty: 1169
Rejestracja: 7 lutego 2018
Reputacja: 495
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: kajetan » poniedziałek, 10 września 2018, 21:16

piszcie w tym wątku jakie znacie matrixy
Och, tego jest mnóstwo na własnym podwórku, wystarczy poszukać gorących zwolenników jakichś idei, którzy nie są w stanie ściśle udowodnić że mają rację:
* Hodlerzy. Kurs spada kilkadziesiąt procent, a i tak ciągle wierzą że zarobią więcej trzymając, zamiast sprzedać i odkupić niżej.
* "Jedyny prawdziwy bitcoin to BTC"
* "Jedyny prawdziwy bitcoin to Bitcoin Cash"
* "Kryptowaluty to scam"
* "Kryptowaluty wyprą dolara"
Jeśli ktoś się poczuł obrażony, to przepraszam, mieszkańcy Korei Północnej też autentycznie nienawidzą "wrogów ludu", bo też tkwią w swoim matriksie. A do kryptowalut nic nie mam, sam w nie inwestowałem, ale nie dorabiałem nigdy ideologii.

Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 4391
Rejestracja: 17 listopada 2011
Reputacja: 2719
Reputacja postu: 
2
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: koparki » poniedziałek, 10 września 2018, 21:29

ostatnio czytałem opis matrixa napisany przez uzależnionego od heroiny, ciekawe są spostrzeżenia mówiące o ucieczce od rzeczy nieprzyjemnych a dążeniu do przyjemności , mamy takie mechanizmy a są środki które potęgują stany nieprzyjemne i przyjemne (ku przestrodze):
https://neurogroove.info/trip/moja-hero ... t-w-nalogu

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3210
Rejestracja: 26 lipca 2017
Reputacja: 3635
Reputacja postu: 
8
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: benq » poniedziałek, 10 września 2018, 21:38

Jeśli chodzi o matrixy „biologicznie wrodzone” lub te, które są nam wpajane przez rodziców to mam kilka pomysłów:
1) matrix ewolucyjny
Gwnetycznie zaprogramowana potrzeba przekazania naszych genów dalej. Niezmiernie korzystna z punktu ewolucji, jednak jako istoty o dość wysokim stopniu świadomości moglibyśmy spokojnie zacząć na nią patrzeć inaczej. Ziemia się przeludnia, pula genów jest przeogromna, a z punktu widzenia jednostki korzyść z przedłużania gatunku jest mizerna.
Mimo to przeważająca część społeczeństwa widzi w tym często sens życia. Jest to swego rodzaju matrix.

2) matrix posiadania
Tu nie trzeba wyjaśnienia. Niemal każdy już od nałego, niemego dziecka odczuwa silną żądzę posiadania. Cudza zabawka jest atrakcyjniejsza zarówno dla dziecka jak i psa, można więc wywnioskować, że z tym się rodzimy. Później przychodzi pogoń za kasą, coraz droższymi zabawkami. Coraz więcej zarabiamy, żeby coraz więcej wydawać i posiadać i pielęgnujeny te cechy u naszego potomstwa.

3) matrix wyglądu
Praca nad ciałem, upiększanie, nie mające nic wspólnego ze zdrowiem. Jeśli odrzucimy tu polowanie na partnera w celach kopulacyjnych, zostaje dziwne dążenie do piękna, które trudno zdefiniować, bo jest zbyt subiektywne.
Czy monobrew sprawia, że człowiek jest lepszy/gorszy?

4) matrix patriotyczny (ale to już poruszyłeś sam w podlinkowanym poście o snajperze)
Kawałek ziemi z umownie wytyczoną granicą ma być najwyższą wartością, za którą warto oddać życie?
Zanim zadasz głupie pytanie - sprawdź, czy nie ma już na nie odpowiedzi:
www.instagram.com/cryptotalpl -> ABC kryptowalut dla początkujących (i nie tylko)

Weteran
Posty: 1169
Rejestracja: 7 lutego 2018
Reputacja: 495
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: kajetan » poniedziałek, 10 września 2018, 21:50

Chyba zen ma na celu wyjście z tego co nazywasz matriksami. Oni to nazywają przywiązaniami, albo lgnięciem, a walczą z tym przez rozwijanie świadomości, medytację i zmagania z paradoksami (praktyka koanów). Ostatnim matriksem do przezwyciężenia jest wg zen własne ego, czyli uważanie się za coś odrębnego od świata, posiadanie celów od których uzależnione jest szczęście i rozróżnianie swojego interesu i interesu innych istot.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12366
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10022
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: Wymazywanie » wtorek, 11 września 2018, 01:44

benq pisze: Kawałek ziemi z umownie wytyczoną granicą ma być najwyższą wartością, za którą warto oddać życie?
Może jakbyś urodził się w latach 20 czy 30-tych, zrozumiałbyś ideę patriotyzmu walczącego z najeźdźcami.
Patriotyzm (taki co nie odda ziemi ale pójdzie walczyć ryzykując życie) to nie fizyka kwantowa ani wyższa matematyka, nie wiem co tu trudnego do zrozumienia.
Z trwogą obserwuję postawę dewaluowania niektórych tradycyjnych wartości. Nikt nikomu nie każe w nie wierzyć, ale postawa nierozumienia ich jest śmieszna. Patriotyzm też be. Ciekawe czy byłbyś takim anty do patriotyzmu, który walczy o durny "kawałek ziemi" jakby pół rodziny (lub całą) wybito ci czy oddano do obozu, a Ty byś przeżył i się uchował przed transportem do Auschwitz.

No tak, pewnie z takim myśleniem jak cytowane, wypadałoby się cieszyć, że się przeżyło, a inni - cóż, peszek, nie pomogę wygnać wroga. I najlepiej spierdalać przed jakąkolwiek walką, no bo po co ryzykować swoje 4 litery. Ważne, że jest Ja, JA, JA.

Ostro piszę, ale mam uczulenie na dewaluowanie patriotyzmu i sprowadzania walki do bezsensu, siedząc równocześnie przed komputerkiem z herbatką czy piwkiem, w ciepełku i jako takiej stabilności w kraju - okupionej setkami ton krwi poprzednich pokoleń, po tylu latach niewoli i wojnie z dwoma silnymi agresorami, którzy się dogadali, no i po latach komuny.

Matrix poczucia wyższości nad tradycyjnymi wartościami, równocześnie korzystając stale z udogodnień wynikających z poświęcenia tysięcy ludzi dla tych wartości. Trochę hipokryzja. Gardzę taką postawą, ale to chyba typowy syndrom pokolenia, które nie zaznało wojny. Wojna jest taka brzydka, passe; walka taka niefajna, śmierdzi trupem, po co walczyć i bronić się, nie, to za dużo, jeszcze nie przeżyje a i tak przegramy. Lepiej się przecież poddać, po co komu durny patriotyzm, lepiej być niewolnikiem wśród narodów i nie walczyć z najeźdźcą, tylko grzecznie prosić by przejął "kawałek ziemi" jak już zechce po nią sięgać. To jest k... dramat taka postawa.
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3210
Rejestracja: 26 lipca 2017
Reputacja: 3635
Reputacja postu: 
14
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: benq » wtorek, 11 września 2018, 07:52

@Wymazywanie, Kiedyś już o tym pisałem. Mam ogromny szacunek do żołnierzy, powstańców czy wszelkiej maści partyzantów, którzy przyczynili się do powrotu Polski na mapy świata.
Gdyby jednak sytuacja powtórzyła się teraz to ja nigdy nie poświęciłbym własnego życia walcząc o kawałek ziemi czy sprawy polityczne. Błyskawicznie wykorzystałbym wszystkie zgromadzone zasoby i przeznaczył je na to, żeby przetransportować siebie oraz swoją rodzinę jak najdalej od miejsca konfliktu - choćby na przeciwna półkulę.
Gdyby osoby z mojej rodziny obca potężna armia najeżdżająca Polskę oddała do obozu, to zamiast walczyć o ziemię czy budynki ratowałbym tych, których jeszcze można ratować.
Nigdy nie ceniłem i nie będę cenił wyżej flagi, ziemi czy ideologii ponad życie bliskich mi osób.

Masz rację, co do tego, że to na pewno wpływ prawie 100 lat bez wojny. Nawet moi dziadkowie nie brali udziału w wojnie (przeżyli ją, ale nie walczyli). Tylko czy Ty to uznajesz za jakiś problem/wadę?
Ja uważam to za największy sukces ludzkości, że pomimo dwóch potężnych konfliktów globalnych w ubiegłym stuleciu obecnie potrafimy powstrzymać nasze zapędy i byle prowokacja nie powoduje uruchomienia wojennej machiny.

Powtarzam, szanuję patriotów, wspierałbym ich zapewne duchowo i finansowo, ale ja natychmiast bym stąd spieprzał i pił herbatkę w ciepełku, przed komputerem, w stabilnym politycznie kraju.
Nie przekonują mnie argumenty, że gdyby 2/3 pokolenia wcześniej myśleli podobnie, to my mówilibyśmy teraz po niemiecku/rosyjsku. Pytam: cóż z tego? Jeśli ktoś stracił rodziców/dziadków na wojnie, to ja osobiście wolałbym żyć z ruskim/niemieckim paszportem w pełnej rodzinie.
Rozumiem oczywiście motywacje rządów, magnatów czy ludzi zamożnych.
Ciężko mi zrozumieć o co z taka pasją walczyli ludzie, nie posiadający olbrzymich wpływów czy majątków ziemskich.
Przecież swój język czy kulturę można pielęgnować w dowolnym miejscu na świecie.
Zanim zadasz głupie pytanie - sprawdź, czy nie ma już na nie odpowiedzi:
www.instagram.com/cryptotalpl -> ABC kryptowalut dla początkujących (i nie tylko)

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 6978
Rejestracja: 21 sierpnia 2011
Reputacja: 2217
Reputacja postu: 
15
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: prezes » wtorek, 11 września 2018, 08:27

Za Wikipedią:
"Patriotyzm charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub czasami nawet życia."

W obecnych czasach w pełni popieram @benq. Poświęcanie się za kraj, którym rządzą ludzie, którzy doją ze swoich obywateli ile tylko można, poprzez coraz większe podatki to jest przejaw skrajnej głupoty.

Wielu się pewnie znajdzie takich którzy będą bronić swojego kraju, którego mają serdecznie dość tylko dlatego że są w matrixie patriotyzmu. Niektórzy posuną się nawet dalej, w imię patriotyzmu będą atakować inne kraje i zabijać niewinnych ludzi w ich własnych domach (patrz film snajper). To mi już podchodzi pod skrajny fanatyzm rodem z komunizmu, gdzie ludzie za wodza oddadzą własne życie.

Dodano po 7 minutach 3 sekundach:
Ostatni taki największy zryw patriotyczny mieliśmy w Polsce w czasie Powstania Warszawskiego, gdzie liczba ofiar cywilów przekroczyła wielokrotnie ilość poległych powstańców i żołnierzy niemieckich. Tym ludziom nikt już nie odda życia, bo już dawno umarli.

Dodano po 1 minucie 48 sekundach:
Dobrym przykładem może być wojna w Wietnamie, gdzie młodzi ludzie szli do wojska zmanipulowani przez media, oczywiście w "obronie własnej ojczyzny".

Dodano po 3 minutach 28 sekundach:
Skrajną naiwnością jest myślenie że żyjemy w wolnym kraju, gdzie możemy robić co chcemy i mówić co chcemy. Jesteśmy uzależnieni od UE i od tego na co UE nam pozwala i czego zakazuje. Dodatkowo jesteśmy pod silnym wpływem USA. Historia lubi się powtarzać a wielu wciąż naiwnie myśli że tym razem będzie inaczej, trochę tak jak w bańkach na bitcoinie. Za każdym razem po pęknięciu bańki słyszę, że tym razem będzie inaczej.

Dodano po 9 minutach 43 sekundach:
Jak najłatwiej zmusić ludzi do zabijania innych ludzi, najpierw jest religia która generuje nienawiść do innych wyznawców, choć w teorii jest inaczej. Z religią to trochę tak jak z socjalizmem, w teorii wszystko pięknie ale jak dochodzi do praktyki to okazuje się że jest to zupełna utopia i robi więcej zła i pożytku. Na drugim miejscu jest właśnie patriotyzm zakorzeniony w ludziach od dziecka.

Nie żyjemy już w czasach plemiennych, gdzie cała nasza wioska to była jedna wielka rodzina i albo my zabijemy innych albo oni zabiją nas. Teraz mamy wybór i w pełni popieram @benq w czasie potencjalnej wojny pakuje się i uciekam najdalej jak tylko się da, nie mam zamiaru nastawiać karku za chory kraj i chorych polityków, którzy i tak pierwsi uciekną jak przyjdzie co do czego.

Życie moje i moich bliskich jest dla mnie najważniejsze.

Ostatnio oglądałem film "Bez litości 2", gdzie w pewnym momencie jeden gość stwierdza, że nie ma złych i dobrych ludzi. Całkowicie się z tym zgadzam. Każdy z nas ma w sobie coś złego i dobrego.

Dodano po 9 minutach 9 sekundach:
Dlaczego patrioci, którzy walczyli za swój kraj nie mówią, że robili źle? Że lepiej było się poddać i nie walczyć. A dlaczego hodlerzy którzy są na stracie 90 % kapitału uważają że zrobili dobrze kupując na long term?

W jednym i drugim przypadku działa ten sam mechanizm, mózg potrzebuje wytłumaczenia naszych wcześniejszych decyzji. Łatwiej naszemu mózgowi zaakceptować kłamstwo niż przyznać się do niego. Dlatego żołnierze którzy walczyki za swoją ojczyznę niejednokrotnie gwałcąc i zabijając ludność cywilną usprawiedliwiają swoje czyny.

Najlepsi są tacy z herbatką przy komputerze, co nasłuchali się pieśni patriotycznych i opowieści kombatantów ocenzurowane z tego czym tak naprawdę jest wojna. Tam nie ma dobrych i złych facetów. Tam są pierwotne instynkty, gdzie albo Ty zabijesz pierwszy albo zabiją Ciebie. To jest totalne zezwierzęcenie i powrót do korzeni. Ja mówię stanowczo NIE takim rzeczom. Jak ktoś chce się dowiedzieć więcej o czym mówię to proponuję obejrzeć film furia
https://www.filmweb.pl/film/Furia-2014-683180
a nie patrzeć przez różowe okulary na wojnę i zmanipulowane treści podawane przez media.
Kanał na YouTube - przeglądy rynku kryptowalut, analizy techniczne, poradniki
Blog prezesa - blog o inwestowaniu
Giełdy Kryptowalut - wiadomości, opinie, ranking giełd i kantorów kryptowalut
Kryptowaluty.info.pl - codzienne informacje ze świata kryptowalut. ICO.

Dyskutant
Awatar użytkownika
Posty: 288
Rejestracja: 8 lutego 2015
Reputacja: 113
Reputacja postu: 
5
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: 91az » wtorek, 11 września 2018, 09:25

benq pisze: Nie przekonują mnie argumenty, że gdyby 2/3 pokolenia wcześniej myśleli podobnie, to my mówilibyśmy teraz po niemiecku/rosyjsku. Pytam: cóż z tego? Jeśli ktoś stracił rodziców/dziadków na wojnie, to ja osobiście wolałbym żyć z ruskim/niemieckim paszportem w pełnej rodzinie.
Ok, konformizm czy oportunizm (bez negatywnych konotacji, tak odebrałem pozostałą część wypowiedzi) jako sposób zachowania w obliczu konfliktu też jest metodą na przetrwanie.
Pytanie tylko czy w tych opisanych powyżej w cytacie warunkach (obcy paszport na obczyźnie) mógłbyś zaistnieć Ty jako obecna osobowość, którą ukształtowało środowisko (jako jeden z elementów rzecz jasna, ale niebagatelny) nie podlegające wpływom opresyjnym okupanta (nazwijmy rzecz po imieniu). Pojadę po bandzie: co z tego że masz całą rodzinę przy sobie, skoro musisz się ich bać, ponieważ nie możesz im ufać (vide: wyprane umysły rodzeństwa/dzieci denuncjujących nieprawomyślnych rodziców). Od tego nie jest wcale tak daleko, nawet dziś (mamona rządzi, papka z telewizorni sączy truciznę).

Daleki jestem od zaufania (delikatnie rzecz ujmując) politykom wycierającym sobie gemby (sic!) hasłami patriotyzmu i barwami narodowymi czy wiarą. Sęk w tym, że ja na własny użytek postrzegam pojęcia patriotyzmu jako sposób na pogodzenie różnych postaw obywateli (wspólnie uznane wartości) w celu zachowania niezależności pozwalającej mnie i innym przetrwać w warunkach, które akceptuję. Warunki te pozwalają mnie oraz moim bliskim żyć zgodnie z własnym sumieniem i zasadami. Żadna emigracja IMO tego nie zapewni - do tego potrzebny jest ten nieszczęsny kawałek ziemi na którym to Ty mówisz co się dzieje. O to warto zawalczyć, czasami nawet zapłacić wysoką cenę.

Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 2578
Rejestracja: 27 lipca 2011
Reputacja: 1203
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: maxi82 » wtorek, 11 września 2018, 09:48

Poczytałem parę wypowiedzi i tak mi się przypomniało.

[youtube][/youtube]

Zaparzyć poranną kawę i w spokoju posłuchać, polecam.
Pomogłem, chcesz się odwdzięczyć: 1GjJuynG6TiuKVoyg3JwGy2ePA6VUfGbCx

Wygadany
Awatar użytkownika
Posty: 467
Rejestracja: 25 czerwca 2018
Reputacja: 478
Reputacja postu: 
7
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: Lester » wtorek, 11 września 2018, 10:11

Wymazywanie pisze: Ciekawe czy byłbyś takim anty do patriotyzmu, który walczy o durny "kawałek ziemi" jakby pół rodziny (lub całą) wybito ci czy oddano do obozu, a Ty byś przeżył i się uchował przed transportem do Auschwitz.
No ale przecież to właśnie patrioci wybijali i oddawali do obozów koncentracyjnych całe rodziny. Wojna to takie zorganizowane zjawisko, gdzie patrioci zabijają innych patriotów.

Patriotyzmpostawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar i pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili.

Jak wiadomo są różne metody obrony, najefektywniejsza, bo generująca najmniej ofiar wśród swoich jest "obrona" prowadzona na terenach przeciwnika. Taką "obronę" nazywa się uderzeniem wyprzedzającym (patrz Doktryna Busha).

Gdyby nie wykonawcy rozkazów, dumnie zwący się patriotami, nie byłoby wojen. Pomyliłeś przyczynę ze skutkiem. To nie brak patriotyzmu jest przyczyną konfliktów zbrojnych (i nieszczęść będących ich wynikiem), ale to właśnie ten patriotyzm i wiara/zawierzenie rządzącym politykom i duchownym* jest przyczyną wojen.

* "Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę – bić się trzeba;"

Obrazek
Biskup polowy Sławoj Głódź błogosławił wysyłane bezprawnie ( bez zgody polskiego parlamentu, która jest wymagana przez Konstytucję) polskie wojsko do okupacji Iraku w interesie Izraela, USA oraz Wielkiej Brytanii i jeszcze mówił, że to Ojczyzna ich do tego wzywa.”
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... j-karabin/

Odnośnie Matrixów, to wszystkie one składają się na jeden wielki Matrix, który bardzo ciekawie jest ukazany w filmie Wachowskich (wtedy jeszcze braci). Wszystkie te matrixy polityczne, religijne, new-age'owe, popularnonaukowe, materialistyczne i wszelkich innych ideologii przeplatają się wzajemnie tworząc ten świat iluzji.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3210
Rejestracja: 26 lipca 2017
Reputacja: 3635
Reputacja postu: 
12
Napiwki za post: 0 BTC

Jakie znacie matrixy? Piszcie o jakich wiecie może komuś się przyda.

Postautor: benq » wtorek, 11 września 2018, 10:40

@prezes, Ja bym to puścił nawet dalej. Patriotyzm służy elitom. Podobnie dziś, jak 100, 200, 500 lat temu.
Polecam lekturę:
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/ ... h-chlopow/
Chłop, który musiał oddawać pańszczyznę i dziesięcinę z własnej ziemi, pracował 3 dni na swojego "pana" który mógł go zabić bez konsekwencji miał się po prostu cudownie. Właśnie dlatego w 1768 roku chłopi zebrali się i zamordowali ok. 100,000-200,000 swoich łaskawych panów patriotów.
O co miał się bić ten przysłowiowy chłop?
To jego panowie jako posiadacze ziemscy czerpali korzyści finansowe z posiadanych majątków. Chłopu nie robiło różnicy czy tyrał dla Polaka, Żyda, Prusa czy Kozaka.
Podobnie teraz, przy takich obciążeniach podatkowych jaką różnicę mam czuć, skoro 60-70% moich pieniędzy jest mi odbierane? W dodatku te pieniądze są idiotycznie wydawane przez rząd, którego nie popieram, w celach, których nie rozumiem.
Jedyny rodzaj patriotyzmu jaki sam uprawiam, to ten zakupowy.
Wybieram małe, lokalne sklepiki, warzywniaki czy piekarnie.
Unikam kupowania warzyw, owoców, pieczywa w marketach.
Kiedy idę na masaż, wybieram mały, prywatny salonik, a nie wielkie korpo-sieci, podobnie przy wyborze firmy remontowej czy instruktora prawa jazdy.
Tymczasem wojna jest złem. Szeregowy żołnierz ginie, często nie wiedząc nawet za co i w imię czego.
91az pisze: Ok, konformizm czy oportunizm (bez negatywnych konotacji, tak odebrałem pozostałą część wypowiedzi) jako sposób zachowania w obliczu konfliktu też jest metodą na przetrwanie.
Bardzo dobrze postrzegasz. Przetrwanie mojej jednostki wraz z moimi najbliższymi jest celem nadrzędnym. Poświeciłbym bez wahania 38 mln Polaków, żeby chronić kilka osób z mojej rodziny.
A jedyne osoby, dla których poświęciłbym własne życie w dramatycznej sytuacji, to moja najbliższa rodzina.
Taka jest moja wewnętrzna etyka, sprzeczna ze wszystkimi religijnymi czy moralnymi zasadami.
91az pisze: Pytanie tylko czy w tych opisanych powyżej w cytacie warunkach (obcy paszport na obczyźnie) mógłbyś zaistnieć Ty jako obecna osobowość, którą ukształtowało środowisko (jako jeden z elementów rzecz jasna, ale niebagatelny) nie podlegające wpływom opresyjnym okupanta (nazwijmy rzecz po imieniu).
Zapewne inaczej wygląda sytuacja u osób, mocno związanych ze swoimi rodzinnymi miastami, posiadłościami.
Ja wielokrotnie zmieniałem miejsce zamieszkania, nie tylko w kraju. Dla mnie sprzedaż domu i kupno nowego jest jak zmiana ulubionej pary butów.
Były wygodne, fajne, lubiłem je, w pewnym stopniu się do nich przywiązałem, ale szybko przyzwyczaję się do nowych, byle tylko były wygodne.
Czy środowisko by mnie zmieniło, ukształtowało inaczej? Zapewne tak, tylko skąd pewność, że byłaby to zmiana na gorsze?
Jeśli chodzi o okupanta, unikałbym ucieczki do miejsc, gdzie podlegałbym jakimkolwiek represjom.
Ucieczka dla mnie jest równoznaczna z miejscem, gdzie zaczynam na nowo, bez kłód rzucanych pod nogi, bez opresji ze strony polityki, rządów czy sąsiadów. Jeżeli odczuwam negatywne wpływy - czas natychmiast ruszać w dalszą drogę.
Jako ateista, w swej świadomości życie mam tylko jedno, trzeba ja dobrze wykorzystać.
Życie jest zbyt krótkie i cenne, żeby poświęcać je dla przedmiotów czy miejsc.
91az pisze: Pojadę po bandzie: co z tego że masz całą rodzinę przy sobie, skoro musisz się ich bać, ponieważ nie możesz im ufać (vide: wyprane umysły rodzeństwa/dzieci denuncjujących nieprawomyślnych rodziców). Od tego nie jest wcale tak daleko, nawet dziś (mamona rządzi, papka z telewizorni sączy truciznę).
Nie bardzo rozumiem powiązanie z patriotyzmem?
Mogę być patriotą wychowanym w rodzinie powstańców, jednak moje dzieci mogą być zepsute konsumpcjonizmem.
Mamona i telewizja po równo pierze umysły Polaków, Amerykanów, Rosjan czy Azjatów.
Ja telewizji u siebie nie posiadam. Tzn. mam telewizor, ale podpięta tylko konsola - bardzo rzadko używana.
Może jeśli ktoś od lat posiada wielkie majątki rodzinne czuje większe przywiązanie do swoich hektarów i posiadłości.
Mi podróże po świecie "otworzyły oczy". Ograniczanie się do swojego jednego kawałka ziemi uważam za wielką wadę, a nie zaletę. Im szerszy horyzont, tym większa perspektywa, dystans.
91az pisze: Sęk w tym, że ja na własny użytek postrzegam pojęcia patriotyzmu jako sposób na pogodzenie różnych postaw obywateli (wspólnie uznane wartości) w celu zachowania niezależności pozwalającej mnie i innym przetrwać w warunkach, które akceptuję. Warunki te pozwalają mnie oraz moim bliskim żyć zgodnie z własnym sumieniem i zasadami. Żadna emigracja IMO tego nie zapewni - do tego potrzebny jest ten nieszczęsny kawałek ziemi na którym to Ty mówisz co się dzieje. O to warto zawalczyć, czasami nawet zapłacić wysoką cenę.
Ok, rozumiem. Ja nie identyfikuję się tak mocno z otoczeniem.
Lubię stać na uboczu. Lubię słuchać, obserwować. Uwielbiam być takim cieniem, również w pracy, gdzie większość ludzi nie ma pojęcia o moim istnieniu. To ja wybieram jednostki, z którymi nawiązuje kontakt. Nie ma dla mnie znaczenia, czy jest to muzułmanin, sąsiad-Polak-patriota, multimilioner czy bezdomny.
Jeśli chodzi o politykę, tu nie zgadzam się nawet z własnymi rodzicami, co dopiero mówić o wspólnym interesie z milionami obywateli. Polska obecnie jest miejscem, którego zupełnie nie akceptuję od strony panujących warunków. Niezależność jednostki nie istnieje, przedsiębiorczość jest niszczona w zarodku, nepotyzm na każdym kroku, polityka socjalna to dramat, mógłbym tak długo, ale nie jest to wątek do narzekania przecież.

Moim małym sukcesem jest (moim zdaniem) wyjście z matrixa patriotyzmu i lęku przed głoszeniem tego publicznie.
Jeśli oportunistycznie zauważę, że w innym miejscu aktualnie będzie mi lepiej, natychmiast sprzedam mój kawałek ziemi (w cudzysłowie) i kupię kawałek ziemi w innym miejscu. Inni niech stawiają na szali własne życie w walce o to, kto później będzie ich dymał realizując swoje polityczne cele.
Zanim zadasz głupie pytanie - sprawdź, czy nie ma już na nie odpowiedzi:
www.instagram.com/cryptotalpl -> ABC kryptowalut dla początkujących (i nie tylko)

Wróć do „Hyde-Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości