W co inwestować w 2019 roku

Rozmowny
Posty: 62
Rejestracja: 12 lutego 2012
Reputacja: 23
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: Maciey » sobota, 27 kwietnia 2019, 19:49

@vjankuv
Kompletnie nie rozumiem fenomenu inwestowania w nieruchomości.
Jest mnóstwo lepszych i bezpieczniejszych inwestycji, bez użerania się z lokatorami, zwykle już obcokrajowami ( w większych miastach)
Coś w tym jest, że wiedza o inwestowaniu w Polsce kończy się na inwestowaniu w nieruchomości.
Pionierzy inwestowania w nieruchomości stało się profesjonalnymi naganiaczami to znak, że ten kanał inwesytcyjny się kończy.

Początkujący
Posty: 352
Rejestracja: 2 stycznia 2018
Reputacja: 73
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: emdecha » sobota, 27 kwietnia 2019, 20:02

@Maciey co jest lepsze i bezpieczniejsze od nieruchomości?

Rozmowny
Posty: 62
Rejestracja: 12 lutego 2012
Reputacja: 23
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: Maciey » sobota, 27 kwietnia 2019, 20:44

@emdecha

Właściwie to temat rzeka, określenia "lepsze" i "bezpieczniejsze" są względne.
Polecam REITy na nieruchomości np. w Singapurze. Idzie z tego wyciągnać nawet 5-6% rocznie. Przy wynajmie, przy tych warunkach które mamy teraz, w mojej ocenie taki wynik nie jest do osiągnięcia.

Początkujący
Awatar użytkownika
Posty: 51
Rejestracja: 17 października 2018
Reputacja: 37
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: Kutalisk » niedziela, 28 kwietnia 2019, 01:20

Zwiększenie ochrony pasożytów zalegających z czynszem to kolejna cegiełka do plecaczka osób przedsiębiorczych. Bo przecież "bogaci" sobie poradzą, trzeba wspomóc tych biedaków" Od razu mi na myśl przychodzi "danina solidarnościowa" i inne wymysły rządzących.

Ja już wcześniej pisałem, sprzedałem jedno z moich dwóch mieszkań pod wynajem. Dwa razy już się przejechałem na lokatorach, to nie jest łatwy kawałek chleba.

Początkujący
Posty: 118
Rejestracja: 6 października 2018
Reputacja: 82
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: eD2k » niedziela, 28 kwietnia 2019, 09:54

@Kutalisk
To jest wlasnie demokracja czyli rzady motlochu. Lokatorow bedzie zawsze wiecej niz wlascicieli kamienic czy mieszkan pod wynajem wiec..

Bardzo Zły Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 13162
Rejestracja: 16 kwietnia 2012
Reputacja: 1928
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC
Lokalizacja: Polska / Gorzów Wlkp.

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: rav3n_pl » niedziela, 28 kwietnia 2019, 21:32

@prezes Proponuję w końcu założyć własny wątek i do niego wrzucać kolejne arty zamiast siać swoimi linkami po całym forum...
Piffko: PLC/BTC 1Rav3nkMayCijuhzcYemMiPYsvcaiwHni
Mój Skydrive; Trochę o P2pool; C#: RPC CoinControl, BIP39 Mnemonic z talii kart
Bitcoin Core 0.18.1

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 7010
Rejestracja: 21 sierpnia 2011
Reputacja: 2263
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: prezes » niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:44

@rav3n_pl ale moje tematy dotyczą różnych spraw, nie wiem czy jest sens wrzucać wszystko do jednego wora. Przykładowo inwestowanie w 2019 r. nijak się ma do Bitcoina i LN albo temat o botach na forum, to już zupełnie inna sprawa.. Teraz wrzucam temat i tworzy się pod nim dyskusja.
Kanał na YouTube - przeglądy rynku kryptowalut, analizy techniczne, poradniki
Blog prezesa - blog o inwestowaniu
Giełdy Kryptowalut - wiadomości, opinie, ranking giełd i kantorów kryptowalut
Kryptowaluty.info.pl - codzienne informacje ze świata kryptowalut. ICO.

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2431
Rejestracja: 26 września 2017
Reputacja: 892
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: KryptoBanita » poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 10:25

Z wynajmem, to chyba pozostaje tylko ta opcją "z żyrantem" - tylko wtedy nic na lewo nie zrobisz - umowa notarialna i grzeczne odprowadzenie podatku. Pewnie głównie o to chodzi władzy i temu mają służyć te nowe przepisy wprowadzane pod innym kolorem płaszczyka...

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2442
Rejestracja: 11 października 2017
Reputacja: 2677
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: vjankuv » poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 10:26

Maciey pisze: sobota, 27 kwietnia 2019, 19:49Kompletnie nie rozumiem fenomenu inwestowania w nieruchomości.

Czego nie rozumiesz? Podaj aspekty poparte danymi czy obliczeniami, które eliminują nieruchomości z portfela inwestycyjnego. Podaj przykłady, przypadki osób, które na tym tracą, straciły, lub wg Ciebie stracą i uzasadnij je.
Maciey pisze: sobota, 27 kwietnia 2019, 20:44Przy wynajmie, przy tych warunkach które mamy teraz, w mojej ocenie taki wynik nie jest do osiągnięcia.

Możesz podać podstawy jakie wziąłeś do wyliczeń rentowności inwestowania w nieruchomość?
Kutalisk pisze: niedziela, 28 kwietnia 2019, 01:20Ja już wcześniej pisałem, sprzedałem jedno z moich dwóch mieszkań pod wynajem. Dwa razy już się przejechałem na lokatorach, to nie jest łatwy kawałek chleba.

Oczywiście, że nie jest. Jakie inwestycje są łatwe, przyjemne i bez ryzyka?

Dwa razy przejechałeś się na lokatorach. Dwa razy... To wystarczy aby stwierdzić, że blisko 2mln osób, którzy w Polsce wynajmują mieszkania, to kanalie, które myślą tylko jak nie zapłacić czynszu i rozwalić mieszkanie, za którego najem płacą. Na jakiej podstawie wybierałeś najemców? Pytałeś czym się zajmują, z czego się utrzymują, jakie mają hobby, czemu akurat ta a nie inna okolica, z kim zamierzają mieszkać, na czym im zależy w mieszkaniu, jakie mają wykształcenie, jakie plany na przyszłość i czy zadałeś jakiekolwiek pytania, które pomogły wybrać tego najemcę, który potencjalnie będzie sprawiał najmniej kłopotów?
Przecież jeśli nie wynajmujesz mieszkania w jakimś lesie, gdzie każdy drwal chętny zamieszkać w Twoim domku jest na wagę złota, to obecnie można przebierać w kandydatach i znacząco zminimalizować ryzyko, że wpuścisz do mieszkania troglodytę.

Może się zawsze zdarzyć, że źle trafisz, ale nie można mówić, że najemcy to zawsze źli ludzie.

Nieruchomości nie muszą być podstawą portfela inwestycyjnego. Jednakże chyba nikt z Was nie czułby się teraz źle z faktem, że 20 lat temu kupił przynajmniej jedną nieruchomość, przez cały ten okres wynajmował je z niewielkim zyskiem pokrywając koszty kredytu i remontu co kilka lat i obecnie może je sprzedać i wziąć do kielni równowartość tego mieszkania.
Podobnie można zakładać obecnie mając długoterminowy plan.
Maciey pisze: sobota, 27 kwietnia 2019, 19:49Pionierzy inwestowania w nieruchomości stało się profesjonalnymi naganiaczami to znak, że ten kanał inwesytcyjny się kończy.

Możesz sobie to tak tłumaczyć, ale czy oby tak jest? Wystarczy Ci ilość jutuberów mówiących o temacie aby ocenić inwestycję?
Zgodzę się co do tego, że inwestycja w nieruchomości jest prosta. Można mieć zerową wiedzę i kupić mieszkanie. Są doradcy kredytowi, którzy wybiorą nam "najlepszą" linię kredytową, są deweloperzy, którzy budują nam mieszkania, są pośrednicy nieruchomości. Wszędzie jak dzieci ludzie są prowadzeni za rączkę. Wystarczy wyrazić wolę kupna mieszkania i przygotować długopis do podpisywania kolejno podkładanych papierków. To sprawiło, że w rynku łatwo o ludzi, którzy szukają łatwej alokacji kapitału innej niż lokata w banku.
Nie znaczy to jednak, że rynek nieruchomości stał się nierentownym i nierozsądnym rozwiązaniem.
Sukces nie zawsze wymaga bycia w czymś pionierem i nie zawsze wymaga celowania w jakąś niszę. Popularne rynki wciąż mogą być rentowne.

Teksty w stylu "jak taksówkarz zaczyna mówić o kupnie mieszkania, to znak, że trzeba zacząć uciekać z rynku", nie mogą być głównym wyznacznikiem oceny inwestycji. Na to się składa wiele czynników. Nawet w tym samym mieście można w jednej jego części nieźle wtopić z kupnem mieszkania, a w innej świetnie się wstrzelić.

Osobiście uważam, że nieruchomości są uzupełnieniem finansowego bezpieczeństwa na przyszłość. Nie trzeba ich mieć, ale nie zaszkodzi.
"Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect." - Mark Twain

Weteran
Posty: 1512
Rejestracja: 3 grudnia 2017
Reputacja: 230
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: redlumek » wtorek, 30 kwietnia 2019, 07:52

A jak taksówkarz zaczyna mówić o bitcoinie? To nagle stwierdzasz że to już koniec krypto, zmieniasz kurs na dom i wszystko sprzedajesz?

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 3615
Rejestracja: 31 stycznia 2013
Reputacja: 1686
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: amneziahaze » wtorek, 30 kwietnia 2019, 18:02

Najwięcej jest budowane na moment przed kryzysem, tj. wysokie ceny nieruchomości i dostępne "tanie" kredyty.

Początkujący
Posty: 13
Rejestracja: 18 marca 2019
Reputacja: 30
Reputacja postu: 
2
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: profound » wtorek, 25 czerwca 2019, 18:18

vjankuv pisze: sobota, 27 kwietnia 2019, 15:09
profound pisze: czwartek, 4 kwietnia 2019, 19:15Moim zdaniem ceny nieruchomości jeszcze wzrosną, ale nie na tyle, żeby w tej chwili inwestycja w mieszkanie była dobrym pomysłem. Dobry moment na inwestycję był pomiędzy 2014 a 2016. Trzeba czekać na krach

Tak, jeśli spekulujesz na cenie i chcesz sprzedać drożej.
Nie, jeśli będziesz je wynajmować.
Jeśli kupisz na kredyt z zamiarem wynajmowania, obliczysz sobie ratę tak, żeby wynajem był dochodowy to te wszystkie plany pójdą w łeb w momencie, kiedy stopy procentowe wzrosną i wartości nieruchomości spadną. Twoja rata kredytu się zwiększy i najpewniej średnie ceny wynajmu spadną (rentowność oferowania wynajmu mieszkania wzrośnie, ale tylko dla nieruchomości kupionych po nowych, niższych cenach - nie po cenie ze szczytu bańki). W takiej sytuacji jesteś podwójnie udupiony. Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko dokładaniu do interesu powiedzmy przez 5-10 lat po to, żeby czekać aż koniunktura rynku się odwróci to jasne, pewnie kiedyś wyjdziesz na swoje, nie zmienia to faktu, że przez okres złej koniunktury inwestycja mieszkaniowa będzie w takim scenariuszu przynosić straty.

vjankuv pisze: sobota, 27 kwietnia 2019, 15:09 Wielu wyciągnęło złe wnioski z 2007-2008 roku.
Wtedy krach spowodowany był tym, że banki w USA dawały kredyty na kartę rowerową, a poziom dochodów określało się na słowo.
Do tego te mieszkania były kupione spekulacyjnie w wielu przypadkach.
No i często kupujący mieszkania brali kredyty pod korek. Jakakolwiek fluktuacja raty kredytu w górę czyniła, że nie mieli za co jej spłacić.
Uważasz, że rekordowo niskie stopy w USA w ostatnich latach to nie jest podobna sytuacja, w której kredyty są zdecydowanie zbyt łatwo dostępne?

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2442
Rejestracja: 11 października 2017
Reputacja: 2677
Reputacja postu: 
6
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: vjankuv » wtorek, 25 czerwca 2019, 19:26

profound pisze: wtorek, 25 czerwca 2019, 18:18wszystkie plany pójdą w łeb w momencie, kiedy stopy procentowe wzrosną i wartości nieruchomości spadną.

Tak sądzisz?
Na ile stopy procentowe wzrosną i na ile wartości nieruchomości spadną?
Sprawdź cykle wysokości stóp procentowych oraz cen nieruchomości.
Na ile wzrastają stopy procentowe? Na 2-3 lata? 2-3 lata ciężkiej zimy mają ubić 20 letni plan inwestycyjny?
Co ma do rzeczy spadek cen nieruchomości do przychodów z najmu?
Nagle ludzie zaczną kupować mieszkania i mieszkać na swoim? Pomyśl sam czy faktycznie tak działa ludzka psychika. Jak widzą spadek cen nieruchomości, wówczas są straszaki wszem i wobec, że będą dalej tanieć. Może część ludzi skusi się w downtrendzie kupić coś, ale uważam, że większa część najemców dalej zostanie najemcami. Poza tym, ja celuję zawsze w osoby młode, w przedziale wiekowym 25-33 lata. Te osoby są na początku swojej drogi życiowej i nie uważam aby byli zdecydowani nagle kupować mieszkanie na kredyt. Wtedy wiążą się z miejscem, z partnerem, to jest już poważne zobowiązanie. Oni zawsze szukają czegoś do wynajmu. Pomieszkać, sprawdzić siebie, sprawdzić miasto, zebrać kasę.
Uważam, że moja grupa docelowa najemców jest najpewniejsza, ale to tylko moje zdanie.
profound pisze: wtorek, 25 czerwca 2019, 18:18W takiej sytuacji jesteś podwójnie udupiony. Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko dokładaniu do interesu powiedzmy przez 5-10 lat po to, żeby czekać aż koniunktura rynku się odwróci to jasne, pewnie kiedyś wyjdziesz na swoje, nie zmienia to faktu, że przez okres złej koniunktury inwestycja mieszkaniowa będzie w takim scenariuszu przynosić straty.

Trochę naciągasz wyliczenia moim zdaniem.
Biorąc pod uwagę miasto, na które jest branie na rynku nieruchomości, gdy kupiło się rozsądnie mieszkania w lokalizacji odpowiedniej, w rozsądnej cenie, to wtedy nie masz tak drastycznej sytuacji nawet podczas kryzysu.
Wówczas rata skacze z 1200 na powiedzmy 1600-1800, a najem spada z 1900 na powiedzmy 1500.
Dopłacasz wtedy do interesu 100-300zł i nie przez 5-10 lat, tylko przez 2-3 lata. W mojej sytuacji dopłacić nawet do mieszkania 3tys w roku, a dla np 5 mieszkań 15 tys w roku, to nie jest żaden problem. Biorąc pod uwagę, że wzrost cen nieruchomości będzie zawsze wyprzedzał inflację, to za 20 lat mając te 10 mieszkań jest się w bardzo komfortowej sytuacji.
profound pisze: wtorek, 25 czerwca 2019, 18:18Uważasz, że rekordowo niskie stopy w USA w ostatnich latach to nie jest podobna sytuacja, w której kredyty są zdecydowanie zbyt łatwo dostępne?

Uważam to co już kiedyś pisałem.
Ameryka jest w trochę innej sytuacji niż to było w 2008 roku. Przed kryzysem ludzie kupowali w USA mieszkania w celach spekulacyjnych, a nie w celach wynajmowania komuś. Mieszkania i domy były kupowane i stały puste, bo właściciele mieli zamiar sprzedawać je z zyskiem w niedługim czasie. Sam znam osobiście osobę, które kupiła dom na Florydzie za 200tys dolarów, a za chyba 3 lata sprzedała za 400tys dolarów (mniej więcej). Ta osoba wstrzeliła się przed kryzysem może z rok.
Wówczas też dostawało się kredyty prawie dosłownie na kartę rowerową i słowne zapewnienie, że kredyt będzie się spłacać.
Wtedy był mega bajzel w USA z cenami mieszkań oraz bankami, które zrobiły szambo sprzedając sobie wzajemnie kredyty i je konsolidując.

Oczywiście nie twierdzę, że to się nie wyjebie znów na plecy. Uważam, że kryzys dotknie znów świat w 2021 roku może 2020 roku. Patrząc na wykresy gospodarek światowych, GDP i ogólnej koniunktury, to wyciągam z tego takie wnioski, że gospodarka ma dość tego sprintu i będzie musiała złapać oddech.
Jednak nie spodziewam się takiej akcji jak w 2008 roku. Raczej spowolnienie, ogólne osłabienie, taki wolny i męczący zjazd obciążający psychikę, ale nie powodujący u inwestorów pełnych gaci ze strachu.

Temu podtrzymuję to co mówiłem wcześniej.
Jeśli ktoś nie wchodzi w nieruchomości all in.
Nie kupuje mieszkań w centrum gdzie ceny są zawyżone dla burżuazji.
Kupuje mieszkania w dobrych lokalizacjach i wybiera najemców, którzy mają prace pod nosem (wtedy nawet podczas kryzysu nie zmienią mieszkania). Mam najemców, którzy są w tym samym mieszkaniu już od 5 lat a teraz podpisali umowy na kolejne trzy lata. Najemcy, którzy mają fajne mieszkanie, za cenę średnią na rynku, zlokalizowane przy miejscu, w którym pracują, nie będą szukać niczego innego. Nawet jak przyjdzie kryzys wciąż zostaną z tym wynajmującym.
Jeśli ktoś robi to z głową, to 2-3 lata, czy nawet 5 lat chudych nie zniesie zysków z inwestycji zaplanowanej na 20 lat.
"Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect." - Mark Twain

Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 4400
Rejestracja: 17 listopada 2011
Reputacja: 2727
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: koparki » wtorek, 25 czerwca 2019, 19:35

vjankuv pisze: wtorek, 25 czerwca 2019, 19:26Biorąc pod uwagę, że wzrost cen nieruchomości będzie zawsze wyprzedzał inflację, to za 20 lat mając te 10 mieszkań jest się w bardzo komfortowej sytuacji..... Jeśli ktoś robi to z głową, to 2-3 lata, czy nawet 5 lat chudych nie zniesie zysków z inwestycji zaplanowanej na 20 lat..


@vjankuv a jak oceniasz zachowanie wartości nieruchomosci w takim sporym przedziale czasowym w kontekście galopującego niżu demograficznego. Tutaj jest moim zdaniem mądry wywód na ten temat:

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2442
Rejestracja: 11 października 2017
Reputacja: 2677
Reputacja postu: 
8
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: vjankuv » wtorek, 25 czerwca 2019, 20:14

koparki pisze: wtorek, 25 czerwca 2019, 19:35a jak oceniasz zachowanie wartości nieruchomosci w takim sporym przedziale czasowym w kontekście galopującego niżu demograficznego. Tutaj jest moim zdaniem mądry wywód na ten temat:

Nie mam teraz jak oglądać, jestem w pracy w Vegas ;)
Zobaczę sobie później.

Odpiszę co myślę jeszcze przed oglądnięciem filmiku. Może po nim moja opinia się zaktualizuje.
Tutaj całość danych:
https://ourworldindata.org/world-population-growth
A tu konkretne wykresy, do których referuję:
Tu jest wykres (trochę bańkowy :D ) odnośnie populacji świata.
https://ourworldindata.org/uploads/2018 ... r-OWID.png
Jednak nich nas to nie zmyli gdyż wzrost populacji będzie spowalniać.
https://ourworldindata.org/uploads/2013 ... 0-2100.png

I tu wykres, do którego zmierzam:
https://ourworldindata.org/uploads/2019 ... 0-2100.png
By then (2100), the U.N. predicts that more people will live in cities, make more money, have more to eat, get better health care and have fewer kids.
Szacują wg wyliczeń, że populacja świata zatrzyma się na 11 miliardach.
To jest spowodowane szeregiem czynników, które zwięźle wyglądają tak:
1. Następuję ciągła poprawa bytu ludzi na całym świecie
2. Żyjemy coraz dłużej
3. Coraz dłużej w życiu pracujemy
4. mamy coraz bardziej pod kontrolą choroby
5. Praca jest coraz lżejsza
6. Jesteśmy coraz bardziej efektywni i wydajni w rolnictwie i przemyśle
Oraz szereg innych.

Zmierzam do tego, że ludzie będą dalej przeprowadzać się do miast.
Niż demograficzny może i jest teraz, ale long term będzie zmierzać do 11mln na świecie.
Zmieni się również udział poszczególnych grup wiekowych. Będzie mniej ludzi w przedziale do lat 15 i więcej w przedziale powyżej 60 lat.
Największy wzrost do tych 11mln stety/niestety (kto jak woli) zostanie zrealizowany w Azji i Afryce. Jednakże w Europie on również będzie mieć miejsce.
Spodziewam się również, że do kilkudziesięciu lat to Afryka stanie się Chinami sprzed 20 lat.
Europa zawsze na świecie miała się dobrze niezależnie od tego co działo się gdzie indziej. Myślę, że w Europie zawsze będzie fajnie się żyło i ludzie będą chcieli i będą woleli tu mieszkać.

Do wartości nieruchomości ma się to tak, że mieszkania (moim zdaniem) zawsze będą dobrem luksusowym. Kupno mieszkania każdy prawie wie jak to wygląda, ile musi być podjętych kroków, inwestycji, papierów itd. Zawsze mieszkanie będzie kosztowało na tyle dużo, że będzie to dla ludzi chyba największym wydatkiem życiowym.

W Polsce jest podejmowanych ogrom inwestycji firm z całego świata. Jak grzyby po deszczu rosną kolejne fabryki, centra logistyczne, biurowce. Z reguły firmy kalkulują taką inwestycję na minimum 5 lat, a najczęściej jest to na 10 lat.
Uważam, że oni odwalają dla nas całą robotę. Te wielkie korporacje mają sztaby ludzi pracujących na to aby dobrze zlokalizować kolejne inwestycje na świecie. Ma się na to spokój danego regionu, polityka danego kraju, przyjazność rządów, koszt pracowników itd.
Skoro ogromne korporacje decydują się u nas inwestować długoterminowo, to widzą w tym potencjał większy niż w innych krajach. Nie jest to coś, co może nas upewnić w tym, że w Polsce będzie tylko lepiej, ale jest to istotny wskaźnik dla mnie.
Zgadza się, że przeniesienie zakładu do innego kraju można zamknąć w okresie trzech miesięcy, ale po co mieliby w pierwszej kolejności celować w nasz kraj żeby zaraz to przenosić gdzie indziej.

Idąc dalej z tym szerokim wywodem :D twierdzę, że przemysł się przeobraża do branż, które teraz są niszowe. Fabryki baterii, dla których nie ma jeszcze alternatywy, a które są koniecznością na przyszłość (rządy jeden po drugim podpisują zobowiązania eliminacji silników spalinowych), fabryki silników elektrycznych, branża IT, przemysł 4.0.
Polacy mają duże know how, mamy ludzi, których zatrudniasz i którzy robią co do nich należy. Jesteśmy wydajni i efektywni, mamy doświadczenie i znamy się na pracy w korporacjach. Będziemy atrakcyjni nawet jeśli przestaniemy być tani.
Do tego w kraju nie ma konfliktów, sytuacja jest stabilna, jesteśmy dobrze zlokalizowani w Europie.

Podsumowując, myślę że to wszystko, mimo niżu o którym mówisz nieruchomości nie będą tanieć, będą drożeć, ale wolniej niż obecnie. Uważam, że będą drożeć przynajmniej tak samo jak postępuje inflacja albo nawet będą drożeć bardziej niż inflacja gdyż ceny wynagrodzeń będą rosnąć o wiele szybciej.

Dodano po 36 minutach 1 sekundzie:
Ale żeby nie było.

Mieszkania/nieruchomości to trudny biznes.
Sporo pułapek i problemów.
Stopa zwrotu nie jest rewelacyjna. Jest po prostu wciąż atrakcyjna.
Trzeba pamiętać, że mieszkania się też starzeją, wymagają remontów i inwestycji.
Problemy ze spółdzielniami i zarządcami.
Mogą się zdarzyć miesiące, że stracimy, bo nie będzie najemcy i wtedy miesiąc w plecy.
Jest sporo możliwości podatkowych, kredytowych.
Oczywiście można iść do banku i wziąć pierwszy lepszy kredyt. Jedną jeśli chcemy wyciągnąć ile się da i się nie wjebac w bagno z kiepskim bankiem, to trzeba już to rozumieć i trochę się znać.

Mieszkania są o tyle atrakcyjne dla szarego inwestora, że na pierwszy rzut oka to jest proste.
Idziesz do doradcy finansowego. On wszędzie prowadzi nas za rękę i wszystko załatwia.
Idziesz do dewelopera i bierzesz mieszkanie z wykończeniem.
Idziesz do agencji nieruchomości i znajdują najemcę.
To wszystko wygląda jak spacer po parku.

Tak jest, ale wtedy nie wyciśniemy z inwestycji ile się da i nie czujemy tego biznesu.

Do tego dochodzi ciężar kredytu. Człowiek loguje się do banku i widzi setki tysięcy złotych na minusie które z latami prawie się nie zmniejszają.

To są istotne aspekty, które należy brać pod uwagę nim ktoś zdecyduje się na inwestowanie w mieszkania.

Zachęcam do posłuchania podcastów z dorobku Michała Szafrańskiego (finansowy ninja), w których rozmawia kolejno z Ronaldem Szczepankiwiczem, Piotrem Hrynkiewiczem oraz Grzegorzem Grabowskim. Oni opisują tam, że mieszkania to nie jest sielanka i te inwestycje wiążą się ze sporym zaangażowaniem oraz potrzebą posiadania wiedzy i doświadczenia.
"Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect." - Mark Twain

Początkujący
Awatar użytkownika
Posty: 20
Rejestracja: 11 lipca 2019
Reputacja: 8
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: RedAnt » czwartek, 11 lipca 2019, 16:04

Jako zwolennik Ethereum zawaszę będę go polecał, ale może być to tylko osobisty sentyment ;)

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2442
Rejestracja: 11 października 2017
Reputacja: 2677
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: vjankuv » niedziela, 6 października 2019, 12:51

Widzieli banknot 19zl ostatnio wydany przez NBP?

Cena w banku 80zl.
Na allegro dzień później 130zl.
Po tygodniu 300zl.

Ciekawe do ilu dobije.
"Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect." - Mark Twain

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 12692
Rejestracja: 7 września 2015
Reputacja: 10324
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: Wymazywanie » niedziela, 6 października 2019, 13:51

@vjankuv Widzieli. Okazje numizmatyczne to często dobry szybki zysk.
Trzeba się do tego zorganizować z zakupem i można? Morzna. :)
"It's not a problem if transactions have to wait one or a few extra cycles to get into a block" ;)
Satoshi Nakamoto

Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 2442
Rejestracja: 11 października 2017
Reputacja: 2677
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: vjankuv » niedziela, 6 października 2019, 20:47

Wymazywanie pisze: niedziela, 6 października 2019, 13:51Okazje numizmatyczne to często dobry szybki zysk

Właśnie widzę w tym konkretnym przypadku.
Ja raczej jestem chomikiem/sentymentalista ;)
19zl nie zdążyłem kupić w NBP, ale kupiłem za 120zl.
Były również aukcje na 100sztuk za 8800.

Myślę, że gdy kurz opadnie, to i cena zacznie się osuwać.
"Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect." - Mark Twain

Początkujący
Posty: 78
Rejestracja: 22 marca 2013
Reputacja: -34
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W co inwestować w 2019 roku

Postautor: Adolf_H » czwartek, 17 października 2019, 20:26

wynajmowanie to droga przez mękę ,w sumie jedynym rozwiązaniem rozsądnym jest umowa na najem okazjonalny w innym wypadku bym nie wynajmował bo można się przejechać ostro.

Wróć do „Inwestycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości