W oczekiwaniu na kryzys...

Weteran
Posty: 1940
Rejestracja: 26 września 2017
Reputacja: 668
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W oczekiwaniu na kryzys...

Postautor: KryptoBanita » poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 18:28

Kup najlepiej takie cóś - z rozpalaniem ognia też mniejszy problem jak masz trochę czarnych ziarenek w zapasie ;)
https://saguaro-arms.com/product-pol-37 ... berti.html

Ten cudowny wynalazek - krzesiwo, które akurat on ma w ręku na filmie, to kupa kasy (nie wiem, czy tego nie nazywają "gwizdek")- tak mi się kłóci z surowym przeżyciem w trudnych warunkach - to lepiej i taniej kupić 100 zapalniczek plazmowych...

Dodano po 1 godzinie 4 sekundach:
PS
To może być, choć głowy nie dam uciąć:
Ka-Bar USMC The Legend albo Cold Steel Leatherneck SF D2

Początkujący
Posty: 12
Rejestracja: 17 grudnia 2017
Reputacja: 1
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W oczekiwaniu na kryzys...

Postautor: kowdi » poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 19:49

A może chińska wojskowa saperka? Wydaje się dość prepersowa :D

Weteran
Posty: 1940
Rejestracja: 26 września 2017
Reputacja: 668
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W oczekiwaniu na kryzys...

Postautor: KryptoBanita » poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 20:05

Jak do otwierania puszek, to kup coś w tym stylu zamiast saperki - się chłop ucieszy:
https://allegro.pl/oferta/osadzak-proch ... 7621400083

:mrgreen: ;) :mrgreen:

Początkujący
Posty: 417
Rejestracja: 26 sierpnia 2017
Reputacja: 80
Reputacja postu: 
0
Napiwki za post: 0 BTC

W oczekiwaniu na kryzys...

Postautor: kirucha2 » środa, 17 kwietnia 2019, 22:50

Jesli chodzi o rewolwer czarno prochowy to co polecacie? Colt czy Remington?
Mogłby mi ktoś zaznajomiony w temacie wyjaśnić jak to jest z ładowaniem? Remington ma pobojczyk do tego ale to znaczy, że tak trudno tą kule upchać? Palcami nie ma szans tego zrobić?

Weteran
Posty: 1940
Rejestracja: 26 września 2017
Reputacja: 668
Reputacja postu: 
1
Napiwki za post: 0 BTC

W oczekiwaniu na kryzys...

Postautor: KryptoBanita » czwartek, 18 kwietnia 2019, 17:11

kirucha2 pisze: środa, 17 kwietnia 2019, 22:50Palcami nie ma szans tego zrobić?

Żesz! Musisz mieć palce jak Twoja kochanka uda - orzechy zgniatasz? ;)

Za jednego Remingtona w czasie Wojny Secesyjnej dawali kilka Coltów :mrgreen:
Dźwignię do ładowania ma większość - bez względu na firmę.
Ciekawostką jest "uwsteczniony" Peace-Maker (CATTLEMAN), teoretycznie kupujesz tylko osobno bębenek do scalonych... Te mają tylko dźwignię do usuwania łusek :mrgreen:
Z moim egzemplarzem mam od początku problem... Nie strzela... Jak zacznie to wywali pod rząd cały bębenek... Nie rozumiem... Macam, patrzę, niby wszystko gra...
Cokolwiek nie kupisz - krótka lufa uniemożliwia zastosowanie dźwigni do wciskania ołowiu i wtedy musisz to robić na stole za pomocą dźwigienki kupionej/zrobionej osobno.
Teoretycznie Remi lepszy - Ty strzelasz, a kobieta ładuje - potrzebne 3 bębenki. Łatwiej w Remi zmienić bębenek i prowadzić ogień ciągły.
Ale... Widziałem na filmie jak "aktorzy" zrzucali lufę i zmieniali bębenek w Coli szybciej niż by się mogło komukolwiek wydawać...
To tak jak z tą całą instrukcją: Sypiesz z prochownicy odmierzoną ilość prochu, a następnie przybitka, potem wciskasz kulę i smarujesz smarem o odpowiednim numerze w zależności od temperatury/pogody...Taaa...
W warunkach bojowych - proch sypiesz (co ma się wysypać z bębna to trudno - grunt, żeby ręce nie trzęsły się aż tak i w ogóle abyś nasypał, najlepiej do pełna...), następnie wciskasz kule i starasz się oddać 6 celnych strzałów - rada... Lepiej rzadziej strzelać ;)
Smarujesz po robocie dobrym trunkiem w saloonie 8-) kiedy kobieta zajmuje się normalnymi babskimi sprawami - pranie, gotowanie, dzieci... :lol:
Efektem może być rozdęcie lufy - najwyżej skrócisz, ale obecne materiały są trochę lepsze niż dawniej... Tu też zależy jaki masz proch, a jego zrobienie to kolejny dłuuugi temat, choć sprowadza się głównie do dwóch rzeczy - drewna i młynka.\

Colt ma większy urok - ta otwarta rama... Ehhh....


PS
Niby Saguaro-Arms.com ma dobre ceny - mieli kiedyś promocję...
Od razu pojawił się problem z wysyłką za pobraniem - decyzja, że podzielą zamówienie...
Potem czekałem jak na towar z Chin... 3-ej paczki się nie doczekałem, dzwonię... Rozmawiałem z jakimś dupkiem, który w końcu znalazł zamówienie... Mówię już mając dość - kopnij kogoś w dupę i niech to wyśle pirunem! Nigdy zamówienie w pełni nie zostało zrealizowane.
Sprzedaż śrubek im pewnie wychodzi dobrze...
CO by było gdybym zapłacił z góry? Teraz klęczałbym przed ołtarzem Cienia modląc się??

Wróć do „Inwestycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość